Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę uznającą śląski za język regionalny, argumentując, że stanowi on dialekt języka polskiego bez podstaw do zmiany statusu. „Z jednej strony mamy kwestie formalne, które decydują o tym, czy daną odmianę można uznać za język, czy raczej za dialekt. Większość językoznawców, owszem, skłania się ku stanowisku, że w tym przypadku mamy do czynienia z dialektem — oświadczył prof. Jerzy Bralczyk.
12 lutego prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę uznającą śląski za język regionalny, co stanowiło drugą próbę legislacyjną w tej kadencji parlamentu. Decyzja głowy państwa opierała się na argumentacji, że śląski stanowi dialekt języka polskiego, a fakty naukowe nie podlegają głosowaniu w Sejmie.
Prezydent w uzasadnieniu weta podkreślił szacunek dla tradycji i kultury Śląska, jednocześnie wskazując na brak expressis verbis unormowań dotyczących języka regionalnego w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W przypadku gwar górnośląskich językoznawcy podkreślają, że wariantem literackim tych gwar jest literacki język polski, co utrudnia ich standaryzację ze względu na liczne warianty w społeczności śląskiej.
Prezydent nie wyraził zgody na podważanie wiedzy lingwistycznej w odniesieniu do etnolektu śląskiego, uznawanego przez część naukowców za dialekt języka polskiego, co nie spełnia warunków ustawowych dla języka regionalnego. Powołał się na analizy socjologów z 2004 roku, wskazujące na brak przesłanek do uznania Ślązaków za narodowość. Już w latach 2000 postulat traktowania Ślązaków jako mniejszości etnicznej zgłaszały jedynie niektóre organizacje śląskie, co stanowiło podstawę do potraktowania ich jako grupy etnicznej poza zakresem ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym.
„Nie zgodzę się z twierdzeniem, że pojęcie «języka regionalnego» stanowi kategorię prawną lub polityczną i nie musi odpowiadać kryteriom języka regionalnego, rozumianego w sensie naukowym, bowiem jego zakres zależy wyłącznie od woli politycznej ustawodawcy” — argumentował prezydent Karol Nawrocki w uzasadnieniu weta.
Profesor Jerzy Bralczyk częściowo zgodził się z argumentacją prezydenta. Z jednej strony kwestie formalne decydują o uznaniu danej odmiany za język czy dialekt, a większość językoznawców skłania się ku stanowisku, że w tym przypadku chodzi o dialekt. Naukowy status gwary używanej przez mniejszość etniczną lub regionalną nie może jednak ograniczać jej praw.
„Nie uważam, by należało nazywać gwarę śląską językiem, ale jestem przekonany, że powinna korzystać z takich samych praw […]. Argument, że nie możemy tworzyć precedensu, jak twierdzi prezydent Nawrocki, nie jest przekonujący. Taka argumentacja jest błędna” — powiedział Bralczyk.
Językoznawca zaproponował kompromis, polegający na przyznaniu lokalnym gwarom tych samych praw, które gwarantowane są językowi regionalnemu, bez zmiany statusu na język. Można rozwiązać kwestię inaczej, nie zmieniając statusu na język, lecz przyznając dialektowi pełne uprawnienia edukacyjne, wydawnicze, instytucjonalne i inne.
Wielu innych naukowców podkreśla, że dialekt śląski nie jest jednolity, jest on jest zbiorem wielu dialektów. Zdaniem Jana Miodka, wszystko to, co jest na Śląsku, jest gdzie indziej. „Mazurzenie? Cała Opolszczyzna, znaczna część Górnego Śląska mazurzy. Tarnowskie Góry nie mazurzą, Radzionków mazurzy, choć leży w odległości 8 km. Mazurzy nie tylko Śląsk, także Mazowsze, prawie cała Małopolska itd. W gruncie rzeczy nie ma ani jednej cechy gramatycznej tylko śląskiej” – twierdzi.
W ocenie Miodka nie można skodyfikować śląskiego jako języka, gdyż jest on zbiorem kilkudziesięciu różnych dialektów i jego ujednolicenie zawsze będzie krzywdzące dla innego podregionu. Według językoznawcy prof. Alfreda Zaręby (autora Atlasu językowego Śląska) na Górnym Śląsku można wyodrębnić aż dziewięć poddialektów.
„Jak powinno się mówić: «widzam tam krowam», «widzym tym krowym», a może «widza ta krowa»? Z jakiej racji ma być «widza ta krowa»? Opolanin powie: ja chcę, żeby było «widzam tam krowam», a ktoś z Cieszyna: «widzym tym krowym». Który wariant wybiorą zwolennicy kodyfikacji? Od wieków dla wielu pokoleń Ślązaków punktem odniesienia była polszczyzna ogólna. Ona integrowała, a w tej chwili ma dzielić?” – mówił Jan Miodek.
Z innych różnic można wymienić jabłonkowanie, które występuje jedynie w okolicach Cieszyna, w pozostałych częściach Śląska już nie, ale jest na Warmii i Mazowszu, czyli terenach odległych Śląskowi.
To, że na Śląsku zapisano pierwszy wyraz w języku polskim nie jest przypadkiem. Kiedy w całej Polsce język ewoluował, na oderwanym wówczas Śląsku, pozostał on niezmienny od czasów średniowiecza. Świadczy o tym słownik archaizmów:
- W dialekcie śląskim występują archaiczne przymiotniki w stopniu wyższym: drogszy, dugszy, lekszy – z zachowanymi tematami form podstawowych: drog-, dług-, lekk-.
- Archaiczne słowa: gańba, czekać (W poddialekcie cieszyńskim: sierce, wiesieli.)
- Dawny czas przeszły: robiłech, widziałecg, godołech, poszłach, byłach, jo bych psziszła.
- Dawny dopełniacz rzeczowników żeńskich miękkotematowych na „e”: za zimie, z prace.
- Samogłoski pochylone w formach typu: mioł, prowda, trowa, zno, rzyka, syr, ptok, jo.
- Samogłoska pochylona „e” wymawiana jak „y” w formach typu: łyż, zygor, gżych, bida, śmiych, wiysz, niy.
- Tworzenie nazw kobiet od nazwisk męzów: Bryszowa, Kołodziejowa, Bryszka.
- Stare formy fleksyjne rzeczowników i czasowników: do lasa, do piwnice, robiłbych.
- Dwojenie i trojenie w zwracaniu się do osób starszych i poważanych: Wyście prziszli mje łoboczyć, niy godejcie. Mamo, a kupiliście już.
- Podstawowy zasób śląskiego słownictwa jest polski. Zapożyczenia niemieckie oraz czeskie pojawiają się w dziedzinach związanych z nowym budownictwem, rzemiosłem, administracją i szkolnictwem.
- Germanizmy występują także w nowoczesnym polskim języku literackim. Mamy ponad 20 tysięcy zapożyczonych z innych języków słów czy wyrażeń. Jeżeli występują w dialekcie śląskim, to są często okraszone rodzimym elementem: Klapsznita – dwie kromki (schnitte) klapnięte razem.
- Do germanizmów spolonizowanych przez ślązaków należą m.in. bryle, figier, haziel, biksa, cygareta, fana, glaca, gruba
- Archaizmy typu:
- zdrzadło – lustro
- cedzidko – sitko
- kiszka – kwaśne mleko
- kłopuk – kapelusz
- dęga – tęcza
- statek – naczynie
- brusić – mleć
- błecha – pchła
- ćma, cima – ciemno
- ćmiel – trzmiel
- czuch – węch
- zegroda – ogródek
- najduch – dziecko niegrzeczne
- kapałka – serwatka
- przać – kochać
- gon – polowanie
- gipko – szybko
Kresy.pl/Fakt.pl/prezydent.pl





























