Polska planuje wznowienie produkcji jeszcze niedawno zakazanych min przeciwpiechotnych jako elementu programu „Tarcza Wschód”. Decyzja wiąże się z wycofywaniem się z Konwencji Ottawskiej. Rozpoczęcie produkcji będzie możliwe już pod koniec lutego 2026 roku, a przedsiębiorstwa zbrojeniowe spodziewają się zamówień rzędu kilku milionów sztuk.

W rozmowie z agencją Reuters wiceminister obrony Paweł Zalewski poinformował, że Polska jest liczy na uruchomienie produkcji na dużą skalę. Jak dodał, miny przeciwpiechotne mają stanowić integralny element „Tarczy Wschód”, wzmacniając zdolności odstraszania i obrony na granicy z Białorusią i rosyjskim obwodem królewieckim

Wiceminister zaznaczył, że resort obrony chciałby, aby produkcja ruszyła w przyszłym roku, choć nie ma jeszcze pewności, czy będzie to możliwe ze względów formalnych, odnosząc się do terminu rozpoczęcia wytwarzania min po zakończeniu procedury wycofywania się z Konwencji Ottawskiej. Sejm opowiedział się za wypowiedzeniem konwencji w czerwcu, a proces wyjścia rozpoczął się w sierpniu. Formalna możliwość rozpoczęcia produkcji min przeciwpiechotnych nastąpi po zakończeniu sześciomiesięcznego okresu wycofywania się z traktatu, czyli 20 lutego 2026 roku.

Kluczową rolę w planowanym przedsięwzięciu ma odegrać Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne „Belma” S.A., należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Prezes spółki Jarosław Zakrzewski poinformował, że zakład przygotowuje się na znaczący wzrost zapotrzebowania. „Przygotowujemy się na to, że popyt ze strony Polski wyniesie 5–6 milionów wszystkich typów” — powiedział prezes Belmy. Jak dodał, firma jest w stanie w przyszłym roku wyprodukować do 1,2 mln min wszystkich typów, podczas gdy obecne tempo produkcji wynosi około 100 tys. sztuk rocznie.

Zarząd PGZ zapowiedział jednocześnie inwestycje sięgające kilkuset milionów złotych w bydgoskie zakłady, co ma umożliwić szybkie zwiększenie mocy produkcyjnych. Paweł Zalewski zaznaczył, że ewentualny eksport min, w tym na Ukrainę, będzie uzależniony od zdolności produkcyjnych i po zaspokojeniu potrzeb własnych. „Naszym punktem wyjścia są nasze własne potrzeby. Ale dla nas Ukraina jest absolutnie priorytetem, ponieważ europejska i polska linia bezpieczeństwa przebiega na froncie rosyjsko-ukraińskim” — powiedział wiceminister. Prezes Belmy dodał, że zainteresowanie zakupem min zgłaszały również inne państwa NATO graniczące z Rosją, w tym kraje bałtyckie, przy czym pierwszeństwo ma zabezpieczenie potrzeb Polski.

Polskie plany wpisują się w szerszy trend na flance wschodniej. Przed Polską analogiczną decyzję podjął parlament Finlandii, a wcześniej – kraje bałtyckie. Polska była jednym z sygnatariuszy konwencji od 4 grudnia 1997 roku, jednak ratyfikowała ją dopiero w 2012 roku. Dokument, przyjęty podczas konferencji dyplomatycznej w Ottawie, wszedł w życie w 1999 roku.

Konwencja ottawska nakładała na strony obowiązek całkowitego zakazu stosowania i produkcji min przeciwpiechotnych, a także ich niszczenia.  Wśród państw, które nigdy nie podpisały traktatu, znajdują się m.in. Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja, Indie, Izrael, Korea Północna i Południowa.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , , , , , ,
forma płatności