W Niemczech zareagowano na wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego o potrzebie rozważenia rozwoju polskiej broni jądrowej. „Konsekwencje dla relacji Polski z europejskimi partnerami byłyby trudne do przewidzenia” – napisał „Die Welt”.

W poniedziałek niemiecki dziennik „Die Welt” opisał polską debatę o odstraszaniu nuklearnym, wskazując, że temat wraca wraz z pogarszającym się poczuciem bezpieczeństwa w Europie.

W lutym prezydent Karol Nawrocki opowiedział się za rozważeniem rozwoju własnej broni jądrowej: „Polska powinna rozważyć rozwój własnej broni jądrowej w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji” — powiedział prezydent RP Karol Nawrocki w wywiadzie dla Polsat News.

W tej samej wypowiedzi głowa państwa opowiedziała się za włączeniem Polski w projekt jądrowy, choć bez wskazania terminu ewentualnego rozpoczęcia takich prac. Prezydent podkreślił, że Polska znajduje się przy granicy konfliktu zbrojnego i musi uwzględniać „nastawienie agresywnej, imperialnej Federacji Rosyjskiej wobec Polski”. Jednocześnie zaznaczył, że rozwój własnego potencjału nuklearnego powinien odbywać się z poszanowaniem międzynarodowych regulacji.

Również premier Donald Tusk  zapowiedział, że Polska chce aktywnie uczestniczyć w europejskich inicjatywach dotyczących odstraszania nuklearnego, w tym we współpracy z Francją. Jak podkreślił, wraz ze wzrostem własnych zdolności Warszawa będzie dążyć do „jak najbardziej autonomicznych działań” w tej sferze.

Korespondent „Die Welt” Philipp Fritz ocenił, że Polska bardziej niż inne państwa regionu odczuwa zagrożenie ze strony Rosji, a publiczne poparcie prezydenta dla krajowego programu zbrojeń jądrowych oznacza polityczny przełom. „Odstraszanie nuklearne to powracający temat w Polsce” — napisał warszawski korespondent. W tej samej ocenie deklarację prezydenta określił jako „złamaniem tabu”.

Niemiecki dziennik umieścił polską debatę w szerszym kontekście państw objętych amerykańskim parasolem nuklearnym, w których także pojawiły się wątpliwości dotyczące trwałości gwarancji bezpieczeństwa. „Wszystkie te kraje są wstrząśnięte polityką Donalda Trumpa. W niektórych przypadkach istnieją poważne wątpliwości co do tego, czy Stany Zjednoczone udzieliłyby pomocy danemu państwu w przypadku wojny” — napisał Fritz. Następnie dodał, że ograniczenie pomocy USA dla Ukrainy oraz próba zbliżenia Donalda Trumpa z Władimirem Putinem stworzyły warunki, w których temat odstraszania nuklearnego w Polsce zaczął wybrzmiewać z nową siłą. „To grunt, na którym wyrasta polska debata nuklearna” — stwierdził Fritz.

W tej samej analizie pojawiła się ocena, że Polska nie dąży do statusu mocarstwa nuklearnego z powodów prestiżowych, lecz reaguje na zaostrzone postrzeganie zagrożenia. „Aby osiągnąć jakąś formę narodowej wielkości” — w ten sposób cytowany przez „Die Welt” ekspert Albert Świdziński z warszawskiego think tanku Strategy&Future odrzucił interpretację, według której polska debata miałaby charakter ambicjonalny. Zamiast tego wskazał na „wyostrzone postrzeganie sytuacji zagrożenia”.

Albert Świdziński uznał również, że Polska nie powinna z góry odrzucać możliwości pozyskania broni jądrowej, jeżeli rozmowy z sojusznikami z NATO nie doprowadzą do poprawy bezpieczeństwa kraju. Jednocześnie zaznaczył, że możliwy jest także scenariusz, w którym Amerykanie nie będą chcieli, aby Polska posiadała broń atomową.

Niemiecki dziennik zwrócił uwagę, że ewentualne uzbrojenie Polski w głowice jądrowe oznaczałoby naruszenie Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, co mogłoby wywołać napięcia w relacjach z europejskimi partnerami i zwiększyć ryzyko konfrontacyjnej reakcji ze strony Rosji. „Konsekwencje dla relacji Polski z europejskimi partnerami byłyby trudne do przewidzenia” — ocenił Fritz.

Jednocześnie w tej samej ocenie wybrzmiał pogląd, że zasadniczym przedmiotem polskiej dyskusji pozostaje dziś raczej wiarygodne odstraszanie nuklearne niż natychmiastowe uruchamianie krajowego programu atomowego. „Nikt jednak nie chce ani nie może wykluczyć możliwości, że polski program zbrojeń jądrowych w końcu powstanie” — zaznaczył korespondent „Die Welt”.

Kresy.pl/Die Welt

Tagi: , ,
forma płatności