Raków Częstochowa złożył pismo do UEFA, a izraelskie media – cytując prawnika związanego z organizacją – wskazują tylko na możliwą karę finansową. W komentarzach prasowych pojawiły się również odniesienia do II wojny światowej, m.in. cytat z „Maariv” o sześciu obozach i współpracy lokalnych kolaborantów.
„Mordercy od 1939 roku” — można było przeczytać na transparencie izraelskich kibiców skierowanym w stronę Polaków podczas meczu między Rakowem Częstochowa a Maccabi Hajfa 14 sierpnia. Inny Izraelczyk na trybunach imitował stosunek z manekinem przyodzianym w biało-czerwoną flagę.
Raków poinformował o złożeniu pisma do UEFA. w tej sprawie, a izraelskie media analizują potencjalne konsekwencje dyscyplinarne.
Serwis sport5.co.il jako możliwy scenariusz wskazuje karę finansową, odwołując się do przykładu po meczu Szwajcaria–Serbia, gdy za transparent odnoszący się do Kosowa nałożono 52 tys. euro grzywny. W komentarzach cytowany jest prawnik związany z UEFA, Efraim Barak. „Nikt nie usunie Maccabi Hajfa z europejskich rozgrywek. Natomiast jeżeli zdecydują się postawić klub przed komisją dyscyplinarną, wtedy karą będzie grzywna.” W innym materiale Barak stwierdził: „To głupi, idiotyczny znak, który wyrządza szkody. Co on zrobił? Najwyżej, a przynajmniej Hajfa otrzyma karę finansową, a to ostatnia rzecz, jakiej potrzebuje. Maccabi Haifa nie zostanie wykluczona z Europy. Jeśli zdecydują się na postępowanie dyscyplinarne z powodu znaku, zostanie nałożona grzywna, grzywna finansowa. Zakładam, że obserwator o tym doniósł”. W odniesieniu do procedur podkreślono: „Teraz decyzję podejmuje Komisja Prawna UEFA. Jeśli zostaną postawieni przed sądem, nikt nie będzie mógł trzymać Maccabi Haifa z dala od europejskiej piłki nożnej przez kolejne lata. Cenę za to zapłaci klub piłkarski Maccabi Haifa, a nie kibice.” W innym fragmencie zaznaczono: „Adwokat Ephraim Barak, były urzędnik UEFA, w redakcji: „Nikt ich nie powstrzyma”.”
Równolegle w izraelskich publikacjach pojawiły się komentarze historyczne. W cytowanym fragmencie „Maariv”, przytoczonym przez polskie media sportowe, napisano: „Jak wiele osób wie, podczas II wojny światowej to Polska była miejscem, gdzie przede wszystkim odbywał się nazistowski przemysł, polegający na eksterminacji. Naziści ustanowili tam sześć obozów koncentracyjnych i były przypadki szerokiej pomocy ze strony lokalnych współpracowników”.
Przypominamy, że UEFA rozważa ukaranie nie tylko izraelskiego klubu, ale również polskiego. Maccabi Hajfa odpowie m.in. za niewłaściwe zachowanie drużyny (Art. 15 ust. 4) oraz przekazywanie niestosownych treści podczas wydarzenia sportowego (Art. 16 ust. 2 lit. e). Zarzuty wobec Rakowa dotyczą z kolei odpalania fajerwerków (Art. 16 ust. 2 lit. c) i również rzekomego przekazywania niestosownych wiadomości (Art. 16 ust. 2 lit. e).
Do sprawy odniósł się właściciel drużyny, Ya’akov Shahar. W rozmowie z portalem Goal.pl potępił incydent i przeprosił.
„Bardzo mi się ten transparent nie podobał. Bardzo! Jestem temu zdecydowanie przeciwny. Mamy tu problem z pewną grupą, to 100-150 osób, która powoduje, że klub ma kłopoty. Ale mogę pana zapewnić, że nie zostawimy tak tej sprawy. We współpracy z izraelskim związkiem piłkarskim będziemy się starać, w zasadzie już się staramy, aby ukarać tych ludzi. Przez nich Maccabi ma kłopoty. Nie chcę takich sytuacji! Mogę powiedzieć, że jest mi przykro. Przepraszam za ten baner. Jak już powiedziałem, jestem bardzo zły na tę sytuację” – powiedział Shahar.
W odwecie za transparent izraelczyków, w trakcie niedzielnego spotkania PKO Ekstraklasy pomiędzy Radomiakiem Radom a Jagiellonią Białystok na trybunach pojawiły się dwa transparenty. Na jednym kibice Radomiaka wypisali: „Izrael morduje Palestyńczyków. Polacy chronili Żydów podczas II Wojny Światowej”.
Kresy.pl/sport5.co.il































