Do 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej oraz 18. Dywizji Zmechanizowanej trafiły kolejne egzemplarze armatohaubic samobieżnych K9A1. Sprzęt dostarczono na zestawach niskopodwoziowych, a łączna liczba przekazanych pojazdów wyniosła 18 – poinformowała Agencja Uzbrojenia.
Nowe K9A1 wzmacniają pododdziały artylerii Wojska Polskiego. Część z nich przekazano żołnierzom Dywizjonu Artylerii Samobieżnej w Orzyszu, który wchodzi w skład 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej podporządkowanej 16. Dywizji Zmechanizowanej. Pozostałe trafiły do 18. Brygady Artylerii, wchodzącej w skład 18. Dywizji Zmechanizowanej.
Jak podkreślono w komunikacie Agencji Uzbrojenia, przekazanie nowego sprzętu umożliwia zwiększenie potencjału bojowego polskich artylerzystów. W ostatnim czasie szkolenie w zakresie obsługi i dowodzenia armatohaubicami K9A1 odbyli m.in. żołnierze 19. Chełmskiego Dywizjonu Artylerii.
Obecnie na terytorium Polski znajduje się co najmniej 144 z zamówionych 218 egzemplarzy armatohaubic K9A1, zakupionych w Korei Południowej. Zanim trafiły do jednostek, zostały wyposażone w polskie komponenty, takie jak system łączności Fonet oraz Zautomatyzowany Zestaw Kierowania Ogniem Topaz. Pozwoliło to na częściowe uzupełnienie ubytków powstałych po przekazaniu na Ukrainę haubic 2S1 Goździk oraz armatohaubic Krab. Poza 218 haubicami K9A1 Wojsko Polskie zakontraktowało także 146 egzemplarzy nowocześniejszego wariantu K9PL.
Kolejne K9tki rozpoczynają służbę w #ŻelaznaDywizja!🇵🇱
–
K9 Thunder to 🇰🇷 haubica samobieżna na podwoziu gąsienicowym. Jej uzbrojenie główne stanowi 155 mm armata, która w zależności od typu amunicji zapewnia precyzyjne prowadzenie ognia na znaczne odległości. pic.twitter.com/FBt2jWoAW0— 18 Dywizja Zmechanizowana (@Zelazna_Dywizja) May 24, 2025
Armatohaubica K9 Thunder została opracowana przez południowokoreańską firmę Samsung Techwin (obecnie Hanwha Aerospace) dla Sił Zbrojnych Republiki Korei. Obsługę stanowi pięcioosobowy zespół: dowódca, celowniczy, ładowniczy, amunicyjny oraz kierowca. Uzbrojenie główne stanowi armatohaubica CN98 kalibru 155 mm, umieszczona w obrotowej wieży. Lufa o długości 52 kalibrów (ok. 8 metrów) umożliwia osiągnięcie donośności 40 km przy użyciu standardowego pocisku odłamkowo-burzącego z gazogeneratorem dennym. W przypadku zastosowania amunicji dalekiego zasięgu, wartość ta może przekroczyć 50 km. Pojazd przewozi 48 kompletów pocisków i ładunków miotających.
Napęd stanowi silnik wysokoprężny MTU MT 881 Ka-500 o mocy 1000 KM, produkowany na licencji niemieckiej. Przy masie własnej 47 ton umożliwia on osiągnięcie prędkości do 67 km/h i zasięgu operacyjnego 480 km. W przyszłości część egzemplarzy będzie wykorzystywać alternatywną jednostkę napędową – silnik STX SMV 1000 o porównywalnych osiągach. W obu przypadkach stosowana jest automatyczna przekładnia Allison X1100-5A3.
Armatohaubice K9 w różnych wersjach są obecnie używane m.in. w Korei Południowej, Turcji, Polsce, Indiach, Norwegii, Estonii, Egipcie, Finlandii i Australii. W najbliższych latach do grona użytkowników dołączą także Rumunia i Wietnam.
Polska i Korea Południowa podpisały w lipcu 2022 r. szerokie porozumienie w sprawie współpracy obronnej. Na jego podstawie Korea Południowa zobowiązała się dostarczyć Polsce czołgi K2, samobieżne haubice K9, lekkie samoloty szturmowe FA-50 oraz wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet Chunmoo. Następnie w sierpniu 2022 roku podpisano pierwszy kontrakt o wartości 12,4 miliarda dolarów, obejmujący 180 czołgów K2, 212 haubic K9 i 48 samolotów FA-50.
Armatohaubic K9A1 dostarczono natomiast dotąd 144 z 218 zamówionych sztuk.
Zobacz także: Polska testuje ukraińskie rozwiązania przeciw dronom na swojej artylerii [+FOTO]
Przeczytaj również: Korea Południowa zaprezentowała koncepcję autonomicznej haubicy samobieżnej K9A3
Kresy.pl/Facebook/X
































