W Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Pragi Południe odbyła się kolejna rozprawa w procesie europosła Grzegorza Brauna, oskarżonego m.in. o zgaszenie świec chanukowych w Sejmie w grudniu 2023 roku. Polityk przekonywał, że „działał w stanie wyższej, a nawet najwyższej konieczności”. Sąd zaplanował w jego sprawie łącznie trzy rozprawy w marcu.

W poniedziałek przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Pragi Południe odbyła się druga rozprawa w procesie Grzegorza Brauna, rozpoczętym w grudniu 2025 roku. Oskarżony kontynuował składanie wyjaśnień, odnosząc się w pierwszej kolejności do wydarzeń z 12 grudnia 2023 roku w Sejmie.

Sprawa dotyczy zgaszenia przy użyciu gaśnicy zapalonych świec w świeczniku chanukowym oraz skierowania strumienia proszku z gaśnicy w stronę jednej z uczestniczek uroczystości. Zarzuty obejmują obrazę uczuć religijnych oraz naruszenie nietykalności cielesnej kobiety, a także spowodowanie u niej lekkiego uszczerbku na zdrowiu.

Podczas rozprawy Grzegorz Braun mówił, że działał w stanie „wyższej i najwyższej konieczności”. W trakcie wyjaśnień stwierdził: „Rachunek jest prosty”, argumentując, że swoim działaniem bronił dobra, jakim jest „państwo polskie” i „majestat Rzeczypospolitej”. Ocenił również, że „zarzuca mu się napaść w sytuacji, gdy sam został napadnięty” przez pokrzywdzoną.

W sądzie Grzegorz Braun stwierdził, że organizacje żydowskie z całego świata domagają się jego szybkiego i surowego ukarania za popełnione czyny. Dodał, że oczekują, by sąd „nie oglądając się na prawo i sprawiedliwość, przepraszam za słowa, jak najszybciej uczynił ze mnie kozła ofiarnego, przykładnie ukarał i nie przeciągał tej procedury wysłuchiwaniem moich wyjaśnień i wyjaśnień, zeznań, które tutaj będą składać świadkowie”.

Dalej polityk odniósł się do organizacji Chabad Lubawicz, która zorganizowała święto chanuki w Sejmie –„jej akolici, jej kibice, akuszerzy jej obecności w Sejmie RP przedstawiają tę sektę jako jakąś kwintesencję – proszę Panią protokolant, żeby uważała – kwintesencję dobroludzizmu, czyli takiej ogólnikowej wiary w to, że wszyscy ludzie są braćmi”. Wskazał, że jest to narracja fałszywa. „Ja byłem tam w prawie i u siebie, jako poseł na Sejm, nie tylko upoważniony, ale – uwaga – wezwany przez moich wyborców do tego, żeby stać na gruncie polskiej racji stanu, polskiego interesu narodowego i standardów cywilizacji łacińskiej, z którymi się nie godzi program i praktyka sekty Chabad Lubawicz” – powiedział.

Odnosząc się do ceremonii, mówił – „Z tą celebracją ja się nie utożsamiam i na te celebracje nie mogę przyzwalać tam, gdzie mam mój wycinek odpowiedzialności za polską przestrzeń publiczną. A gdzie miałem większy obowiązek niż właśnie w Sejmie RP?” – pytał.

W kwestii pokrzywdzonej kobiety stwierdził – „Prezentuje się, że należy do Warszawskiej Gminy Żydowskiej, czyli z bycia żydem uczyniła sobie no jakąś część swojego życia, swojego udziału w życiu publicznym”. Napadła mnie, po czym nakłamała gazetom, prokuratorowi, który wziął to i bezkrytycznie, «wytnij-wklej», powtórzył wysokiemu sądowi”.

Grzegorz Braun chciał wcześniej zakończyć przesłuchanie

Po około 45 minutach składania wyjaśnień oskarżony poinformował sąd, że o godz. 12 będzie musiał opuścić rozprawę w związku z wyjazdem do Brukseli i obowiązkami w Parlamencie Europejskim. Wniósł o przerwanie i odroczenie posiedzenia.

Sędzia Maciej Brzostko nie uwzględnił wniosku, wskazując, że obowiązek świadczenia pracy nie stanowi wystarczającego usprawiedliwienia nieobecności w sądzie, niezależnie od wykonywanego zawodu. Dodał, że ostatnie samoloty z Warszawy do Brukseli odlatują po godz. 18 i 20, co nie wymaga opuszczenia sądu w godzinach południowych.

Po przerwie zarządzonej na wniosek oskarżonego, który chciał naradzić się z obrońcami, ponowiono wniosek o odroczenie rozprawy. Obrona wskazała, że harmonogram prac Parlamentu Europejskiego został przedstawiony sądowi jeszcze przed rozpoczęciem procesu, i apelowała o wyznaczanie terminów posiedzeń w zgodzie z tym harmonogramem. Sprzeciwił się temu prokurator Artur Wańdoch, podnosząc, że wszyscy są równi wobec prawa, a wskazane okoliczności nie uzasadniają przerwania rozprawy.

Sąd podtrzymał swoje stanowisko. Jednocześnie zaproponowano rozwiązanie kompromisowe. Oskarżony kontynuował składanie wyjaśnień jeszcze przez pewien czas, a ich dokończenie zaplanowano na kolejne posiedzenie. Rozprawa rozpoczęta o godz. 9 zakończyła się po godz. 13.

Na następnej rozprawie, poza zakończeniem wyjaśnień Grzegorza Brauna, zaplanowano przesłuchanie kobiety, która zasłoniła chanukę. Sąd wyznaczył kolejne terminy posiedzeń na 5, 13 i 19 marca. Akt oskarżenia obejmuje łącznie siedem zarzutów. Część z nich jest zagrożona karą do pięciu lat pozbawienia wolności.

Jednocześnie przeciwko prezesowi Konfederacji Korony Polskiej toczy się postępowanie ws. podejrzenia o naruszenie nietykalności cielesnej aborterki w szpitalu w Oleśnicy. W tej sprawie został przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu 17 lutego

Na 17 lutego w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu wyznaczono termin przesłuchania europosła Grzegorza Brauna, podejrzewanego m.in. o naruszenie nietykalności cielesnej aborterki w szpitalu w Oleśnicy. Podczas czynności procesowych lider Konfederacji Korony Polskiej ma usłyszeć zarzuty w tej sprawie.

Sprawa Łukasza Szumowskiego i choinki w sądzie

Postępowanie dotyczy również innych zdarzeń z lat 2022–2023. Jednym z wątków są wydarzenia w Narodowym Instytucie Kardiologii w Aninie w 2022 roku, gdzie według prokuratury miało dojść do naruszenia nietykalności cielesnej ówczesnego dyrektora placówki, byłego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Grzegorz Braun oświadczył, że przebywał tam w ramach interwencji poselskiej i że to jego nietykalność została naruszona.

Kolejny wątek dotyczy incydentu w Sądzie Okręgowym w Krakowie w 2023 roku, gdzie Grzegorz Braun usunął z budynku choinkę z ozdobami w kolorach tęczy LGBT oraz z logiem pioruna tzw. strajku kobiet, które jak stwierdził – „obrażały powagę wysokiego sądu” oraz jego uczucia religijne.

Akt oskarżenia obejmuje także zdarzenia w Niemieckim Instytucie Historycznym w 2023 roku, gdzie Braun uniemożliwił prof. Janowi Grabowskiemu wygłoszeni wykładu pt. „Polski (narastający) problem z historią Holokaustu” i kazał mu wynosić się z Polski. Na sytuację nerwowo zareagował redaktor „Gazety Wyborczej”, naruszając nietykalność cielesną posła.

Parlament Europejski 13 listopada ubiegłego roku opowiedział się za uchyleniem immunitetu Grzegorzowi Braunowi, co umożliwiło prowadzenie przeciwko niemu postępowania karnego.

Kresy.pl/Onet/x

Tagi: ,
forma płatności