Banaś krytykuje nowe kierownictwo NIK. „Wentyl bezpieczeństwa dla PiS”

Były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś skrytykował działania NIK pod nowym kierownictwem, sugerując że jego następca nie angażuje się bardzo w rozliczanie Prawa i Sprawiedliwości.

W sobotę na platformie X Marian Banaś, były prezes Najwyższej Izby Kontroli, opublikował wpis, w którym krytycznie ocenił działalność NIK po zmianie kierownictwa. „Najwyższa Izba Kontroli pod nowym kierownictwem wydaje się być wentylem bezpieczeństwa dla PiS. Jej działania rodzą naprawdę bardzo poważne wątpliwości…” — napisał.

Kadencja Mariana Banasia na stanowisku prezesa NIK upłynęła 30 sierpnia 2025 roku. Kilkanaście dni później, 12 września 2025 roku, Sejm powołał nowego prezesa Izby. Kandydaturę Mariusza Haładyja poparło 421 posłów, przy 4 głosach przeciw i 6 wstrzymujących się. Zgodnie z obowiązującą procedurą prezesa NIK powołuje Sejm bezwzględną większością głosów za zgodą Senatu, który podejmuje uchwałę w tej sprawie w ciągu miesiąca.

Mariusz Haładyj jest absolwentem Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz studiów podyplomowych z zakresu prawa spółek na Uniwersytecie Warszawskim. Ukończył również aplikację kontrolerską w Najwyższej Izbie Kontroli. W latach 2012–2015 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Gospodarki, a następnie w latach 2015–2018 pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju. W lutym 2019 roku został powołany na stanowisko szefa Prokuratorii Generalnej.

Wpis Mariana Banasia został odebrany przez część komentatorów jako wyraz niezadowolenia z kierunku działań NIK po jego odejściu. W czasie swojej prezesury Banaś wielokrotnie publicznie krytykował Prawo i Sprawiedliwość, a Najwyższa Izba Kontroli koncentrowała się na analizie działań rządu tej partii. Sam były prezes nie ukrywał niechęci do PiS, co rodziło pytania o bezstronność Izby.

W listopadzie 2025 roku były prezes NIK otrzymał zarzuty popełnienia przestępstwa podżegania innych osób do ujawnienia tajemnicy skarbowej. Śledztwo w tej sprawie toczy się od 2019 roku. Zostało więc rozpoczęte za rządów Prawa i Sprawiedliwości, która to partia wysunęła go na tak ważne stanowisko. Śledztwo wszczęto po zawiadomieniu Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz grupy posłów z klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, podejrzewających sfałszowanie oświadczenia majątkowego prezesa NIK.

Czytaj też: NIK: spółka KOWR wydała 200 mln zł bez kontroli. W tle nazwiska z afery działkowej

Kresy.pl/X

Tagi: ,
forma płatności