Jak ustaliła Najwyższa Izba Kontroli, utworzona przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa spółka Rolno-Spożywcza Spółka Inwestycyjna niemal całkowicie wykorzystała 200 mln zł z budżetu państwa w ciągu roku działalności. Według ustaleń, środki wydawano bez nadzoru i w sposób niegospodarny.
Jak podaje portal Farmer.pl powołując się na Onet, nowa kontrola ujawniła poważne nieprawidłowości finansowe w spółce Rolno-Spożywcza Spółka Inwestycyjna (RSSI), utworzonej w 2022 roku przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Według Najwyższej Izby Kontroli, w ciągu pierwszego roku funkcjonowania RSSI wydano niemal wszystkie 200 milionów złotych przekazane z budżetu państwa, a środki te były wykorzystywane w sposób „nierzetelny i niegospodarny”.
Zobacz też: 22,8 mln zł za działkę na trasie CPK. Dawtona tłumaczy się z transakcji
RSSI została powołana w październiku 2022 roku, w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jej jedynym właścicielem był KOWR, który zarządza gruntami rolnymi Skarbu Państwa. W akcie założycielskim spółki znalazł się zapis o „wyłączeniu indywidualnej kontroli właściciela”, a rada nadzorcza nie została powołana przez blisko rok od rozpoczęcia działalności. Organ nadzoru pojawił się dopiero 27 października 2023 roku, już po wyborach parlamentarnych.
Według ustaleń NIK, brak kontroli umożliwił spółce niemal dowolne dysponowanie publicznymi pieniędzmi. W ciągu roku z kont RSSI zniknęło 192 miliony złotych. Firmą kierował jednoosobowo wiceprezes Piotr Wyrzykowski, wcześniej asystent ówczesnego wiceministra rolnictwa Rafała Romanowskiego, który był jednym z bohaterów tzw. afery działkowej wokół CPK.
Z informacji Onetu wynika, że RSSI nie prowadziła faktycznej działalności inwestycyjnej. Środki przeznaczano głównie na remonty i sprzątanie magazynów w miejscowościach Regnów i Stanisławowo, które wcześniej KOWR kupił od syndyka za 68 mln zł. Jak wykazała kontrola, budynki były w dobrym stanie technicznym i nie wymagały modernizacji.
Na prace porządkowe i remontowe przeznaczono blisko 15 mln zł. Umowy podpisano z firmą powiązaną personalnie z kierownictwem spółki. Kontrakty nie określały dokładnie zakresu ani wartości usług, co – jak zauważyli kontrolerzy – „nie zabezpieczało interesu spółki”.
Zobacz też: Media: KOWR żąda natychmiastowego zwrotu działki pod CPK. Adresatem pisma wiceprezes Dawtony
W raporcie Onetu podkreślono, że w tle sprawy pojawiają się nazwiska Rafała Romanowskiego, Roberta Telusa i Waldemara Humięckiego – osób, które wcześniej uczestniczyły w decyzjach dotyczących sprzedaży działki w Zabłotni pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Kresy.pl/Farmer.pl/Onet































