Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś złożył we wtorek zawiadomienie do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka dotyczące podejrzenia przestępstw przedstawicieli Komisji Nadzoru Finansowego na szkodę Ursus S.A., Polnord S.A. i Polskiego Banku Apeksowego S.A. NIK podała, że sprawa obejmuje „nieprawidłowości w sprawowaniu nadzoru” oraz możliwe utrudnianie kontroli przez pracowników Bankowego Funduszu Gwarancyjnegi, dołączając materiały i deklarując współpracę z prokuraturą. KNF odrzuciła ustalenia NIK, wskazując w stanowisku na błędną ocenę dowodów i interpretację prawa.

We wtorek prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś złożył na ręce ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka obszerne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstw przez przedstawicieli Komisji Nadzoru Finansowego na szkodę spółek Ursus S.A., Polnord S.A. oraz Polskiego Banku Apeksowego S.A. NIK przekazała materiały dotyczące kontroli i zadeklarowała gotowość współpracy z prokuraturą.

Przeczytaj także: NIK bije na alarm w sprawie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych: „Systemowe zagrożenia dla rozwoju armii”

Zobacz: Zawiadomienia ws. afery GetBack. Na liście 21 osób, w tym urzędnicy państwowi

Jak poinformowała Izba, zawiadomienie dotyczy „nieprawidłowości w sprawowaniu nadzoru nad rynkiem finansowym, ujawnionych w toku kontroli w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego”. „W treści zawiadomienia wskazano także na czyny mogące stanowić utrudnianie kontroli NIK przez pracowników Bankowego Funduszu Gwarancyjnego” – czytamy w komunikacie NIK. Do pisma dołączono dokumentację z kontroli.

Pod koniec sierpnia NIK informowała, że negatywnie oceniła nadzór KNF nad czterema podmiotami: Polskim Bankiem Apeksowym, spółkami Ursus i Polnord oraz Getin Noble Bank, przekształconym w VeloBank. Według KNF Izba „błędnie oceniła zebrany materiał dowodowy, a w niektórych przypadkach niewłaściwie zinterpretowała przepisy prawa” – wskazano w stanowisku KNF.

W odniesieniu do Polskiego Banku Apeksowego NIK wskazała, że PBA miał pełnić funkcję banku zrzeszającego dla banków spółdzielczych, jako alternatywa dla już istniejących banków zrzeszających. W ocenie Izby PBA napotkał problemy na etapie pozwoleń i licencji. Postępowanie w tym zakresie miało być prowadzone nieprawidłowo lub z naruszeniem przepisów, a UKNF miał otrzymać wniosek 56 banków spółdzielczych o wydanie zezwolenia na utworzenie PBA. Ostatecznie KNF odmówiła wydania zezwolenia. Według NIK nadzór działał nierzetelnie w terminie skierowania zapytania dotyczącego wysokości składki do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, a także zbyt późno i nierzetelnie poinformował PBA o przesłankach mogących skutkować niewydaniem zezwolenia na rozpoczęcie działalności.

W przypadku Polnordu NIK stwierdziła, że nadzór KNF ograniczał się do „działań formalnych”, obejmujących ocenę wywiązywania się spółki z obowiązków informacyjnych i sprawozdawczych. Zdaniem Izby nie prowadzono systematycznej analizy sprawozdań finansowych mimo corocznych złych wyników. NIK wskazała, że w l. 2019–2021 do KNF trafiały liczne sygnały dotyczące „kuriozalnej sytuacji, w której zarząd spółki, powołany głosami podmiotów Skarbu Państwa, inkasował milionowe wynagrodzenia, gdy ta generowała ogromne straty” – podano w komunikacie NIK. Izba dodała, że dwa lata po zawarciu porozumienia w sprawie sprzedaży spółki przez kontrolujące Polnord podmioty – PZU, BGK i PKO BP – KNF przeprowadziła analizę przyczyn i realizacji tego porozumienia, przy czym według NIK nadzór „nie uwzględnił wszystkich aspektów, zwłaszcza dotyczących zależności między sygnatariuszami a podmiotami zależnymi będącymi akcjonariuszami Polnordu oraz przysługującej im łącznej liczbie akcji i głosów na walnym zgromadzeniu” – czytamy w informacji NIK.

Według Izby KNF miała nie reagować i nie udzielać inwestorom niezbędnych informacji, a także zaniechać przekazywania skarg do rady nadzorczej spółki. NIK określiła jako „działaniem bezprawnym” upoważnienie dotyczące wycofania akcji Polnordu z obrotu giełdowego, gdy w sądzie toczył się spór o unieważnienie uchwały w tej sprawie. „Urząd, wbrew własnym wytycznym, nie zawiesił postępowania” – zaznaczono w komunikacie NIK.

W zakresie spółki Ursus NIK zwróciła uwagę, że KNF złożyła zawiadomienie o podejrzeniu ujawnienia oraz wykorzystania informacji poufnej w obrocie akcjami spółki, jednak – w ocenie Izby – nie przeprowadziła postępowania wyjaśniającego. Dokumenty przekazane w zawiadomieniu miały być nierzetelne i nie uwzględniać osób mających dostęp do informacji o wszczęciu wobec Ursusa egzekucji komorniczej. Następnie, jak podała NIK, KNF poinformowała o złożeniu zawiadomienia oraz blokadzie rachunków papierów wartościowych i rachunku pieniężnego, ale po umorzeniu postępowania nie opublikowano stosownej informacji. Według Izby brak komunikatu wpłynął na kurs akcji Ursusa, a w konsekwencji na upadłość spółki i wycofanie akcji w październiku 2022 r. – podano w informacji NIK.

KNF odrzuciła zarzuty. Urząd stwierdził, że NIK „błędnie oceniła zebrany materiał dowodowy, a w niektórych przypadkach niewłaściwie zinterpretowała przepisy prawa”, a kontrolerzy nie ocenili materiału „w sposób racjonalny” i pominęli „istotne okoliczności”, na które wskazywał UKNF – poinformowano w stanowisku KNF. Nadzór ocenił ponadto, że „NIK kolejny raz w swoich działaniach kontrolnych dotyczących KNF forsuje własną interpretację przepisów regulujących kompetencje Komisji oraz ustaw sektorowych dotyczących rynku finansowego” oraz że pomija „specyfikę tego rynku”. „W konsekwencji tego we wnioskach NIK ponownie występuje pomieszanie ról i zakresów obowiązków należących do różnych instytucji i organów państwa: nadzoru finansowego, audytu, organów ścigania oraz sądów” – wskazano w stanowisku KNF.

Może Cię zainteresować: Sejm powołał Mariusza Haładyja na prezesa NIK. Kaczyński wycofał kandydaturę Dziuby

Kresy.pl/nik.gov.pl/money.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności