Na Łotwie zatrzymano Siergieja Aleksiejewa, uchodźcę politycznego z Rosji znanego z zaangażowania na rzecz Ukrainy. Aleksiejew jest podejrzany o obrót dziecięcą pornografią. – podała w sobotę strona internetowa Delfi powołując się na telewizję LTV7.

Aleksiejew, który otrzymał na Łotwie azyl polityczny, jest znany jako jeden z organizatorów wystawy „Ludzie Majdanu”. Jest także przedstawicielem Funduszu Odrodzenia Łotwy i planował zbudowanie na Łotwie centrum rehabilitacji dla ukraińskich weteranów wojny w Donbasie. Za obrót dziecięcą pornografią na Łotwie grozi mu od 3 do 12 lat więzienia. Aleksiejew nie został aresztowany, znajduje się pod nadzorem policji.

Według LTV7 Aleksiejew występuje również jako świadek w innej sprawie karnej, związanej z porwaniem Iriny Minwaliejewej, przedsiębiorcy z Białorusi mieszkającej na Łotwie. Według łotewskiej policji 3 października br. Minwaliejewa opuściła kompleks mieszkalny w Saulkrasti w towarzystwie mężczyzny, domniemanego porywacza i od tej pory słuch o niej zaginął. Według kierownika tego kompleksu mieszkalnego kobieta była skonfliktowana z Aleksiejewem, który miał zakłócać spokój mieszkańców domu. Sam Aleksiejew odmówił skomentowania tej sprawy.

Dziennikarze LTV7 ustalili, że mężczyzną, który opuszczał kompleks wraz z zaginioną kobietą, był Siergiej Batiaszow, były żołnierz rozformowanego z powodu dopuszczania się zbrodni wojennych ukraińskiego batalionu „Tornado”. Jak ustalili dziennikarze, Batiaszow oraz dwóch innych ukraińskich wojskowych, przyjeżdżało w gości do Aleksiejewa. Opuścili oni Łotwę 5 października samolotem lecącym do Kijowa.

Łotewska policja nie wyklucza, że zniknięcie Minwaliejewej ma związek ze sprawami biznesowymi. Śledztwo w tej sprawie toczy się przy współpracy z odpowiednimi organami w Rosji i na Ukrainie.

Organizator „Ludzi Majdanu” miał również na Łotwie sprawę w związku z pogróżkami pod adresem rosyjskiego adwokata Aleksieja Kiriejewa. Została ona umorzona – pogróżek nie uznano za poważne.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Kresy.pl / rus.delfi.lv

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz