Po fali utyskiwań litewskich polityków, publicystów oraz komentarzy na portalach społecznościowych w sprawie mówienia po rosyjsku, głos zabrała litewska instytcja statutowo zajmująca się prawami mniejszości narodowych.
Jak napisano w oświadczeniu – “Departament Mniejszości Narodowych przy Rządzie Republiki Litewskiej zwraca uwagę, że język rosyjski jest nie tylko językiem ojczystym obcokrajowców przybyłych na Litwę i posiadających pozwolenie na pobyt, ale także językiem ojczystym rosyjskiej mniejszości narodowej mieszkającej na Litwie” – zacytował w piatek portal telewizji TVP Wilno.
Czytaj także: Szef litewskiej Inspekcji Językowej przeprosił za ataki na Polaków
Departament powołał się przy tym na uchwaloną w zeszłym roku przez Seimas ustawę o mniejszościach narodowych, która stanowi, że “osoby należące do mniejszości narodowych (w tym obywatele Litwy narodowości rosyjskiej) mają prawo swobodnie i bez ograniczeń, prywatnie i publicznie, ustnie i pisemnie, posługiwać się swoim językiem”.
W oświadczeniu przytoczono również zapisy Konwencji Ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, którą Litwa ratyfikowała jeszce w 2000 r. Wśród nich te gwarantujące prawo “każdej osoby należącej do mniejszości narodowej do wolności wypowiedzi, obejmującej wolność wyrażania poglądów oraz wolność przekazywania informacji i idei w języku mniejszości”, także prawo “każdej osoby należącej do mniejszości narodowej do swobodnego i nieograniczonego posługiwania się językiem mniejszości, prywatnie i publicznie, ustnie i pisemnie”.
Departament przypomniał zresztą, że w styczniu bieżącego roku Komitet Doradczy Komitetu Doradczego Rady Europy ds. Konwencji Ramowej o Ochronie Mniejszości Narodowych opublikował zalecenia dla Litwy, w których “wskazano na potrzebę podjęcia konkretnych działań praktycznych w celu zapewnienia prawa do używania języków mniejszości narodowych w mowie i piśmie oraz monitorowania realizacji tych działań”.
Na Litwie do tej pory Państwowa Inspekcja Językowa nakłada kary za instalowanie tablic z nazwami ulic czy miejscowości w języku litewskim i drugim języku. Kary takie zostały nałożone na samorządy zamieszkanych przez mniejszość polską rejonów solecznickiego i wileńskiego, gdzie pojawiły się dwujęzyczne, polsko-litewskie napisy.
Departament uznał natomiast, że “zapewnienie praw mniejszości narodowych jest jednym z fundamentalnych elementów państwowości i jest wyrazem sprawiedliwości historycznej”.
Językiem rosyjskim posłudują się na ulicach Wilna “zarówno obywatele Litwy narodowości rosyjskiej, w tym ludzie starsi mieszkający tu od pokoleń, jak i obcokrajowcy osiedleni na Litwie, a także turyści, którzy przyjechali tu zaledwie na kilka tygodni” – powiedział Dainius Babilas, dyrektor Departamentu Mniejszości Narodowych, który zaraz uznał, że obywatele Litwy powinni być “bardziej surowi i wymagający wobec tych, którzy mieszkają na Litwie od dawna, ale nie nauczyli się języka państwowego”, zarazem “bez nienawiści”.
„Zachęcamy osoby kształtujące opinię publiczną, polityków, urzędników państwowych, przedstawicieli organizacji pozarządowych i mediów do odpowiedzialnej komunikacji, aby sensowny cel, jakim jest wzmacnianie pozycji języka litewskiego, nie przerodził się w sianie nienawiści ani nie tworzył podziałów, które osłabiają odporność państwa i społeczeństwa obywatelskiego” – dodał Babilas, zachęcając współobywateli do większego otwarcia na “narodową i kulturową różnorodność Litwy”, jak przytoczył portal TVP Wilno.
Deklaracje te padły w kontekście fali głosów na temat słyszalności języka rosyjskiego na ulicach Wilna. Przewodniczący Seimasu Saulius Skvernelis w jednym z wywiadów powiedział – „Wystarczy przejść się po centrum Wilna, by zauważyć, jak często słyszy się język rosyjski. Niestety, taka jest rzeczywistość”. Co nazwał “problemem”.
Minister obrony Litwy Dovilė Šakalienė we wpisie na X sugerowała 2 lipca , że Filipińczycy są lepszymi imigrantami niż przybysze z sąsiednich państw poradzieckich ponieważ są “prozachodni” i “anglojęzyczni”.
In my meeting with #Philippines Migrant Workers Secretary Hans Cacdac, we discussed opening the window for 🇱🇹🇵🇭 cooperation on workforce migration.
Unprecedented number of Russian-speaking migrants from post-Soviet states raise national security concerns for Lithuania. Whereas… pic.twitter.com/sgVzu8sKVU
— Dovilė Šakalienė (@DSakaliene) July 2, 2025
Według danych z 2023 roku w samym Wilnie przebywało 40 tys. Białorusinów i 30 tys. Ukraińców. Nie są oni jednak jedynymi lokatorami Wilna dla których litewski nie jest językiem ojczystym. W mieście żyją też autochtoniczne mniejszością narodowe. Najliczniejsi są miejscowi Polacy – 85 tys. rodaków stanowi ponad 15 proc. mieszkańców Wilna.
Autochtoniczni Rosjanie stanowią ponad 9 proc. jego mieszkańców, a Białorusini ponad 2 proc.
W skali całej Litwy około 200 tys. Polaków stanowi najliczniejszą mniejszość narodową – 6,5 proc. ludności kraju. Miejscowi Rosjanie stanowią 5 proc., Białorusini 1 proc., a Ukraińcy 0,5 proc.
wilno.tvp.pl/kresy.pl





























