Premier Armenii Nikoł Paszynian określił liczbę ofiar śmiertelnych będących skutkiem ostrzałów ze strony Azerbejdżanu.

Premier Paszynian we wtorkowym przemówieniu do parlamentu tego kraju powiedział, że w wyniku eskalacji zbrojnej na granicy z Azerbejdżanem zginęło 49 Ormian, jak podał portal Gazeta.ru za agencją informacyjną TASS. Polityk zaznaczył jednocześnie, że liczba ta nie jest ostateczna.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1311 PLN    (5.95%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„O północy Azerbejdżan zaatakował z czterech kierunków, potem dodano jeszcze dwa lub trzy kierunki” – powiedział premier Armenii.  Według niego, obecnie natężenie walk na granicy z Azerbejdżanem spadło, ale ataki sił azerbejdżańskich trwają w jednym lub dwóch kierunkach. Paszynian podkreślił, że armeńskie Ministerstwo Obrony ocenia sytuację i straty, oficjalne informacje zostaną podane później.

Gazeta.ru poinformowała też, że rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu rozmawiał o sytuacji na pograniczu ze swoim armeńskim odpowiednikiem Surenem Papikjanem.

Jako, że Polska przewodniczy obecnie Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie głos zabrała także Warszawa. „Konieczne jest natychmiastowe powstrzymanie eskalacji działań wojennych na granicy Armenii i Azerbejdżanu. Nie można zmarnować sukcesów osiągniętych na ścieżce dyplomatycznej. Polskie przewodnictwo w OBWE jest gotowe, aby pomóc w osiągnięciu trwałego rozwiązania” – oświadczenie polskiej dyplomacji zacytował portal News.am.

W czasie wystąpienia w parlamencie Paszynian wypowiedział się w sposób krytyczny wobec deputowanych. „Wszyscy wiedzieli, że pewnego dnia wybuchnie wojna. Mówili: „jak tylko się zacznie, natychmiast to zatrzymamy”. Ale jak? Jak mieliści zatrzymać, skoro nie mieliście woli i nie zbudowaliście odpowiednich instytucji, które tę wolę wspierają?” – zacytował portal News.am.

W nocy z poniedziałku na wtorek siły Azerbejdżanu rozpoczęły zmasowany ostrzał pogranicza Armenii na wysokości spornego regionu Górskiego Karabachu, o czym napisaliśmy na naszym portalu.

gazeta.ru/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz