Sąd miejski Hradec Kralove z filią w Pardubicach skazał w piątek na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu Erika Ešta – czeskiego wojskowego, którego uznano winnym wstąpienia w szeregi sił zbrojnych nieuznawanych separatystycznych republik w Donbasie. – podaje Radio Swoboda.

Wcześniej podawano, że Eštowi grozi od 12 do 20 lat więzienia za działalność terrorystyczną. Czeski sąd uznał jednak, że brak jest dowodów na dokonywanie przez niego aktów terroryzmu i skazał go za członkostwo w organizacji terrorystycznej, czyli za służbę w siłach zbrojnych separatystów. Czech usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności z zawieszeniem na 4 lata. Został też dożywotnio wyrzucony z czeskiej armii i pozbawiony prawa do pracy na państwowych stanowiskach.

Ešt bronił się w sądzie, że na Ukrainę jeździł w gości do rodziny swojej żony a w mundurze separatystów fotografował się jedynie z powodu zainteresowania wojskową tematyką. „Podróż na Ukrainę nie odróżniała się dla mnie od innych podróży. Gdybym wiedział, jakie będą tego następstwa, bardziej bym się zastanowił. Nie jestem gangsterem, mordercą ani szumowiną, mam serce wojskowego. Chciałem tylko pomóc” – mówił Czech w sądzie.

Z relacji Radia Swoboda wynika, że sąd w Parbubicach nie dał wiary jego wyjaśnieniom. „Nie był na Ukrainie jako turysta, jego podróż nie miała turystycznego charakteru. Nie ma bezpośrednich dowodów, że brał udział w działalności terrorystycznej, ale był częścią nielegalnego wojskowego ugrupowania zbrojnego: kopał okopy, pomagał w kuchni, a więc faktycznie sprzyjał destabilizacji porządku prawnego na Ukrainie.” – uznał sędzia, który skazał Ešta.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Ešt jest pierwszym Czechem skazanym za służbę w szeregach donbaskich separatystów. Jak pisaliśmy, innym Czechem ściganym przez czeską prokuraturę za podobne czyny jest Pavel K., którego czeskie media nazywają „najmłodszym Czechem oskarżanym o terroryzm”.

Kresy.pl / Radio Swoboda

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz