Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało we wtorek ambasadora Mołdawii Liliana Darii i wręczyło mu notę protestacyjną w związku z działaniami mołdawskich służb wobec rosyjskich dyplomatów. Moskwa zarzuciła Kiszyniowowi naruszenie konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych i zastrzegła możliwość podjęcia odpowiednich działań. Mołdawia odrzuciła oskarżenia i zapewniła, że przestrzega prawa międzynarodowego.
Pierwszy ze wskazanych przez stronę rosyjską incydentów miał miejsce 25 czerwca na lotnisku w Kiszyniowie. Rosyjscy kurierzy dyplomatyczni, którzy przybyli do Mołdawii, mieli zostać zatrzymani na kilka godzin, a następnie niewpuszczeni na terytorium państwa.
Kurierzy musieli wrócić do Rosji. Dzień później, 26 czerwca, rosyjskie MSZ wezwało mołdawskiego ambasadora i złożyło protest w związku z zarzucanym naruszeniem zasad regulujących przewóz poczty dyplomatycznej.
Rosyjski okręt wojenny, mimo obserwacji ze strony brytyjskiej marynarki wojennej przeprowadził ćwiczenia i to strzeleckie u wylotu Kanału La Manche.
Okręt Nieustraszymyj przeprowadził swoje ćwiczenia na Morzu Północnym, znajdując się około 70 kilometrów od ważnego brytyjskiego portu Plymouth, położonego na południowym-zachodzie wyspy. Rzecznik brytyjskiego Ministerstwa Obrony poinformował, że brytyjskie okręty wojenne nadal „uważnie monitorują działania” rosyjskiej fregaty. Według wtorkowej informacji BBC, francuski samolot wojskowy również śledził rosyjską jednostkę, nawiązał z nią kontakt radiowy i zażądał wyjaśnienia zamiarów rosyjskiej załogi
Źródła BBC podały, że Nieustraszymyj ostrzegł brytyjski okręt patrolowy HMS Tyne o zamiarze przeprowadzenia ćwiczeń z użyciem ostrej amunicji. Rosyjski okręt zażądał, aby HMS Tyne wycofał się na bezpieczną odległość, co też uczynił. Ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji odbyły się na wodach międzynarodowych i trwały 30 minut.
Policjanci z Żoliborza zatrzymali 47-letniego obywatela Uzbekistanu, który kierował samochodem mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i cofniętych uprawnień. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór Policji. (więcej…)
Prezydent Libanu Joseph Aoun był we wtorek podejmowany w Białym Domu. Polityk, który postawił karty na protektorat USA usłyszał rozważania Donalda Trumpa, które mogły być szokujące dla niego i jego współpracowników.
Aoun był był pierwszym libańskim prezydentem przyjętym w Gabinecie Owalnym przez przywódcę USA od czasu Michela Sleimana, który odbył spotkanie z Barackiem Obamą w 2009 roku. Doczekał się tego gestu po pełnym podporządkowaniu się politycznej linii Trumpa wobec Bliskiego Wschodu. W związku z wtorkowym spotkaniem prezydent USA ogłosił, że jego administracja znosi zakaz bezpośrednich połączeń lotniczych z Libanem wprowadzony jeszcze 1985 roku przez Ronalda Reagana.
„Od dawna czekałem na tę wizytę i spotkanie z tak wielkim prezydentem jak pan” - powiedział Aoun po angielsku, co skłoniło prezydenta USA do stwierdzenia - „on wie, jak do mnie dotrzeć. Teraz może mieć wszystko, czego zapragnie”.
W 2025 roku Orlen dostarczył na Ukrainę 2,43 mld litrów oleju napędowego o wartości 7,16 mld zł. Według spółki porównywalna cena hurtowa w Polsce była niższa niż cena paliwa sprzedawanego odbiorcom ukraińskim.
W ostatnich dniach w polskich mediach społecznościowych rozpowszechniono informacje, według których Orlen miał w 2025 roku sprzedawać paliwo na Ukrainę po cenie ponaddwukrotnie niższej niż obowiązująca na polskich stacjach. Koncern odrzucił te zarzuty, wskazując, że porównano eksportową cenę hurtową netto z krajową ceną detaliczną zawierającą podatki i inne obciążenia.
Dyskusję wywołał wpis dziennikarza Piotra Nisztora w serwisie X. Podał on, że w 2025 roku Grupa Orlen dostarczyła na Ukrainę ponad 2,43 mld litrów oleju napędowego o łącznej wartości 7,16 mld zł. Z tych danych wynikała średnia cena wynosząca około 2,94 zł za litr.
Odsunięcie od władzy Viktora Orbana nie przełamało impasu w UE wokół sankcji wobec Rosji – pisze Politico. Według portalu, gdy Budapeszt przestał blokować decyzje, swoje zastrzeżenia zaczęły otwarcie zgłaszać inne państwa, kierujące się własnymi interesami gospodarczymi. (więcej…)
Co by nie mówić ,stepowi są niezwykle skuteczni w zakłamywaniu rzeczywistości.Jeszcze trochę i dojdzie do tego ,że film Wołyń będzie traktowany jak Gwiezdne wojny,czyli s-f.
Miło, że Czesi nie ugięli się pod presją Ukraińców, jednak należałoby Im wytłumaczyć, że ludobójstwa Ukraińcy nie dokonali na Ukrainie lecz w Polsce – na polskim Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej!
@Wolyn1943 No dobrze ,a jeżeli by tego dokonali (ludobójstwa) na Ukrainie,to są usprawiedliwieni ? Wg.mnie ,dla takiej i podobnej rzezi nie ma usprawiedliwienia ,nawet jakby była dokonana na księżycu.
@jwu
A z której części mojego komentarza wyziera, choć cień próby usprawiedliwiania ludobójstwa?
@Wolyn1943 Kolego,żeby było jasne, ja się Ciebie nie czepiam,bo wiem ,że masz przekonania podobne do moich.Ale tłumaczenie gdzie Ukraińcy urządzili krwawą łaźnię Polakom uważam za zbyteczne.I tu nie chodzi mi o Ciebie ,tylko tych wszystkich ,którzy to robią.
@jwu
Tolerowanie sytuacji, gdy część Polski nazywa się w przekazie publicznym Ukrainą, jest niedopuszczalne. Kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą, a tego akceptować nie wolno. Jeśli już nawet dla Polaków jest obojętne czy Wołyń i Małopolska Wschodnia nazywana jest Ukrainą lub nie – trudno o większy policzek dla bestialsko pomordowanych, którzy spoczywają tam, w niepoświęconej ziemi. Czesi mogą się w tym gubić, bo nie mają obowiązku znajomości polskiej historii, ale nie Polacy!
@Wolyn1943 I to wszystko się zgadza.
@Wolyn1943 W tym o czym napisałem, chodziło wyłącznie o obcokrajowców,Polakom jak najbardziej trzeba tłumaczyć ,a szczególnie tym młodym,bo w szkołach za mało tego mają.I później zaczynają powtarzać: nie będzie wolnej Polski ,bez wolnej Ukrainy.
@jwu W żadnym przypadku to nie jest zbyteczne; jest dokładnie na odwrót.
@Gaetano Napisałem ,że jest zbyteczny na podstawie swoich doświadczeń.Jakiś czas temu mieszkałem w Niemczech i wielokrotnie tłumaczyłem Niemcom historię z kresami i ludobójstwem jakie zgotowali nam Ukraińcy w latach 1939-1947.Jedynie co zapamiętali ,to liczbę pomordowanych (mówiłem im o 200tys.) i parę z wielu sposobów uśmiercania ,które wymieniłem. Dlatego ponowne powtarzanie o rozbiorach ,traktacie wersalskim,pakcie R-M i wybuchu IIWŚ,a także o tym ,że państwa Ukraina nigdy nie było, uznałem za zbyteczne. I tego, trzymam się nawet teraz w rozmowach z obcokrajowcami. Którzy dowiadują się ,kto to zrobił,ile osób zamordowano i w jak okrutny sposób unicestwiano ich.Tylko dlatego ,że byli Polakami.
@jwu To dobrze; lecz, jak mówi stare, dobre przysłowie: „diabeł tkwi w szczegółach”.
To może dać ciekawe owoce.