Prawicowa, opozycyjna partia “Dosyś!” (Chega!) zorganizowała w portugalskiej stolicy, Lizbonie manifestację przeciw imigracji. Ściągnąła ona tysiące Portugalszyków.

„Imigrację nie można postrzegać tylko z punktu widzenia opieki społecznej, trzeba ją postrzegać w dramacie, o którym wczoraj dyskutowano na ulicach, dramacie mieszkaniowym” – powiedział w niedzielę do zgromadzonych protestujących lider “Dosyć!” Andre Ventura, nawiązując do innych protestów – przeciw wzrostowi cen mieszkań i ich wynajem.

 

„Jeśli pozwolimy 15 proc. cudzoziemców na wjazd do Portugalii, nie będzie wystarczająco dużo domów dla wszystkich i nie ma sensu udawać, że są, bo ich nie ma” – podkreślił Ventura, którego słowa przytoczył portal Euronews. Stwierdził on przy tym, że sprzeciwia się nielegalnej imigracji, natomiast jego gotowy na przyjmowanie imigrantów, którzy podejmują legalną pracę. Takie też były hasła zgromadzonych protestujących przeciwko “nielegalnej” i “niekontrolowanej” imigracji.

Na drodze marszu pojawiły się niewielkie grupy zwolenników przyjmowania cudzoziemców. “Nie ma Portugalii bez imigracji” – głosił transparent trzymany przez część z nich. Ich pojawienie się doprowadziło do starć i zatrzymań przez policję.

 

Według Agencji ds. Integracji, Migracji i Azylu liczba obcokrajowców mieszkających w Portugalii wzrosła w zeszłym roku o ponad 33 proc., do ponad miliona, co stanowi około jedną dziesiątą całkowitej populacji.

“Dosyć!” jest trzecią co do wielkości poparcia partią w Portugalii. W marcowych wyborach zdobyła 18 proc. głosów.

euronews.com/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności