Estonia rozbudowuje system ochrony granicy z Rosją, stawiając 14 wież radarowych na północno-wschodnim odcinku. Inwestycja ma zwiększyć wykrywanie nieuprawnionych wtargnięć ludzi i dronów, jednak władze wskazują na brak funduszy na ukończenie części prac i zakup urządzeń. Całość ma zostać zakończona do końca 2027 roku.
W piątek minister spraw wewnętrznych Estonii Igor Taro odwiedził rejon Narwy, gdzie osobiście skontrolował postępy budowy systemu radarowego. Informację podał serwis Delfi.
Wieże radarowe powstaną wzdłuż odcinka granicy biegnącego w pobliżu rzeki Narwy – od jej ujścia do Zatoki Fińskiej aż po jezioro Pejpus. Decyzja o rozbudowie systemu zapadła po incydencie z ubiegłego roku, gdy rosyjscy strażnicy graniczni naruszyli granicę Estonii, przepływając poduszkowcem przez Narwę i schodząc na estoński falochron.
W marcu br., podczas ukraińskich ataków na rosyjskie porty i terminale naftowe, kilka dronów wleciało również w estońską przestrzeń powietrzną, a jeden z nich uderzył w komin elektrowni Auvere. Rozbudowywany system ma więc chronić nie tylko przed nielegalnym przekraczaniem granicy lądowej, lecz także przed zagrożeniami z powietrza.
Zobacz również: Generał: w razie wojny estońskie elektrownie zostaną zniszczone
Podczas wizyty minister Taro podkreślił strategiczne znaczenie szczelnej granicy. „Obrona państwa zaczyna się od strzeżonej i chronionej granicy. Tam, gdzie przebiega estońska granica, zaczyna się obrona Estonii, a właściwie całej Unii Europejskiej” – powiedział.
Według ministra ponad 80 proc. prac zostało już ukończonych, jednak brakuje środków na dokończenie inwestycji. „Nie ma funduszy na budowę ostatnich 15 km ani na zakup radarów dla kilku stanowisk monitoringu. Przecież nie jesteśmy głupcami, którzy przerywają budowę granicy w połowie i twierdzą, że wszystko jest w porządku” – oświadczył Taro. Dodał, że oszczędzanie na zabezpieczeniach granicznych byłoby poważnym błędem, ponieważ słabo chroniona granica może ostatecznie kosztować państwo i Unię Europejską znacznie więcej.
Całkowity koszt projektu szacowany jest na 185 mln euro, z czego około 36 mln euro pochodzi z finansowania unijnego. Zakończenie prac zaplanowano na koniec 2027 roku.
Granica estońsko-rosyjska ma ponad 338 km długości. Około 135 km przebiega lądem, głównie przez trudny teren leśny i bagienny, 76 km wyznacza rzeka Narwa, a 127 km – jezioro Pejpus.
Kresy.pl/Delfi






























