USA zbombardowały wyspę Kharg, kluczową dla irańskiego przemysłu naftowego, tuż przed terminem wyznaczonym przez Trumpa. Stany Zjednoczone zaatakowały wcześniej wyspę 13 marca. Dowództwo Centralne USA poinformowało wówczas, że zaatakowano 90 celów, w tym „morskie składy min, bunkry do składowania rakiet i wiele innych obiektów wojskowych”.

W nocy z poniedziałku na wtorek Stany Zjednoczone przeprowadziły kolejne uderzenie na cele wojskowe na irańskiej wyspie Kharg – poinformował przedstawiciel Białego Domu. Atak nastąpił na kilka godzin przed upływem ultimatum wyznaczonego przez prezydenta Donalda Trumpa na godz. 20:00 we wtorek czasu amerykańskiego (godz. 2:00 w środę w Polsce).

Według przedstawicieli administracji USA, naloty były skierowane wyłącznie na obiekty wojskowe i nie objęły infrastruktury naftowej. Jak przekazał NBC News, uderzenia skoncentrowały się w północnej części wyspy i objęły bunkry oraz magazyny wojskowe. W operacji nie uczestniczyły wojska lądowe. Przedstawiciel władz wskazał również, że część zaatakowanych celów była już wcześniej objęta działaniami militarnymi.

Drugi atak w przeciągu 30 dni

Było to drugie uderzenie na ten obiekt w ostatnich tygodniach. Pierwszy atak miał miejsce 13 marca. Wówczas Dowództwo Centralne USA poinformowało o zniszczeniu 90 celów, w tym „morskie składy min, bunkry do składowania rakiet i wiele innych obiektów wojskowych”. Prezydent Donald Trump odniósł się do tamtej operacji w mediach społecznościowych, określając ją jako „jedne z najpotężniejszych nalotów bombowych w historii Bliskiego Wschodu, które całkowicie zniszczyły wszystkie cele WOJSKOWE w irańskim klejnocie koronnym”.

Kharg leży w północnej części Zatoki Perskiej, około 26 km od wybrzeża Iranu i około 483 km na północny zachód od Cieśniny Ormuz. Wyspa stanowi centrum 90 proc. irańskiego eksportu ropy naftowej i pozostaje kluczowym węzłem gospodarczym państwa. To właśnie przez Kharg przechodzi większość eksportu irańskiej ropy kierowanej przede wszystkim do Chin, największego światowego importera tego surowca.

Trump zagroził zniszczeniem całej cywilizacji irańskiej

We wtorek Trump po raz kolejny wezwał Iran do zawarcia umowy do wtorkowego terminu, mówiąc, że „cała cywilizacja zginie tej nocy”, jeśli nie zostanie osiągnięte porozumienie kończące konflikt

„Cała ta cywilizacja umrze dziś w nocy i nigdy nie zostanie przywrócona. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak się stanie. Jednak teraz, gdy mamy całkowitą i całkowitą zmianę reżimu, gdzie dominują inne, mądrzejsze i mniej radykalne umysły, może wydarzy się coś rewolucyjnie wspaniałego. KTO WIE? Dowiemy się tego dziś wieczorem, w jednym z najważniejszych momentów w długiej i złożonej historii świata. 47 lat wymuszeń, korupcji i śmierci w końcu się skończy. Niech Bóg błogosławi Wielki Naród Iranu!” – napisał Trump w poście na łamach Truth Social.

Ultimatum wobec Iranu zostało wyznaczone wcześniej, w poniedziałek, kiedy Trump zagroził Iranowi zmasowanym atakiem, jeśli do wtorkowego wieczoru nie dojdzie do porozumienia. Prezydent USA p zapowiedział zniszczenie irańskiej infrastruktury i użył wobec Irańczyków określenia „zwierzęta”. „Nie będą mieli mostów, nie będą mieli elektrowni, nie będą mieli niczego” — mówił Trump.

Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Trump oświadczył, że Iran „może zostać wyeliminowany w jedną noc” i dał Teheranowi ultimatum do godz. 20:00 we wtorek czasu amerykańskiego (godz. 2:00 w środę w Polsce).

Na pytanie, czy atak na mosty i elektrownie nie stanowiłby zbrodni wojennej, Trump odparł: „Nie martwię się tym. Wiecie, co to jest zbrodnia wojenna? Posiadanie broni jądrowej”. Chwilę wcześniej nazwał Irańczyków „zwierzętami”, uzasadniając to liczbą ofiar represji reżimu.

Prezydent podkreślił, że porozumienie musi obejmować nie tylko zawieszenie broni, ale także otwarcie cieśniny Ormuz i rezygnację z programu nuklearnego. Odrzucił złożoną przez Iran propozycję jako niewystarczającą. „Złożyli znaczącą propozycję. To znaczący krok. To nie wystarczy” – stwierdził.

Straty wojenne

Iran ostrzegał przed konsekwencjami ewentualnej eskalacji. Irańska Gwardia Rewolucyjna zapowiedziała, że w przypadku realizacji gróźb przez USA „pozbawi USA i ich sojuszników regionalnej ropy i gazu na lata”. Władze w Teheranie wzywały również obywateli do mobilizacji, w tym tworzenia łańcuchów ludzkich wokół infrastruktury energetycznej.

Rzecznik dowództwa irańskich sił zbrojnych oświadczył we wtorek, że działania militarne Iranu będą kontynuowane mimo presji ze strony Stanów Zjednoczonych. Odniósł się przy tym do wypowiedzi Donalda Trumpa, określając ją jako „groźby oderwanego od rzeczywistości prezydenta” i dodając, że „prostacka i arogancka retoryka” Waszyngtonu nie wpływa na przebieg operacji.

Według danych przytaczanych przez amerykańską organizację HRANA, łączna liczba ofiar konfliktu na Bliskim Wschodzie zbliża się do 3400 osób, w tym ponad 1600 cywilów. W Libanie zginęło co najmniej 1400 osób, a w Izraelu 23. Wśród ofiar są także żołnierze amerykańscy.

Konflikt trwa od ponad miesiąca i doprowadził do istotnych zakłóceń na globalnych rynkach energii. Zamknięcie cieśniny Ormuz spowodowało wzrost cen surowców. We wtorek rano cena baryłki ropy wynosiła 113,40 dolara, co oznaczało wzrost o 2,15 dolara w porównaniu z poprzednim dniem.

Rozpoczęta 28 lutego wojna z Iranem kosztowała amerykańskich podatników ponad 42,1 miliarda dolarów – podał portal Iran War Cost Tracker na podstawie deklaracji Departamentu Obrony co do kosztów poniesionych do 10 marca i prognoz dotyczących kolejnych wydatków.

W piątek prezydent USA Donald Trump zwrócił się do Kongresu o uchwalenie budżetu w wysokości 2,2 biliona dolarów na programy uznaniowe, domagając się znacznego zwiększenia wydatków na obronę, a jednocześnie ponawiając naciski na znaczne cięcia w wydatkach na inne działy administracji federalnej.

Potencjalne negocjacje

Jednocześnie Stany Zjednoczone, Iran oraz mediatorzy regionalni prowadzą rozmowy o możliwym 45-dniowym zawieszeniu broni. Według doniesień szanse na osiągnięcie porozumienia w najbliższych 48 godzinach są niewielkie. Jednocześnie rozmowy mają być ostatnią próbą uniknięcia dalszej eskalacji konfliktu.

Według informacji przekazanych przez agencję Reuters, Stany Zjednoczone i Iran utrzymują kontakt za pośrednictwem Pakistanu. Irańskie źródło wskazało, że Teheran nie zamierza wykazywać elastyczności, dopóki Waszyngton będzie domagał się jego „kapitulacji pod presją”. Ten sam informator przekazał ostrzeżenie, że w przypadku ataku na irańskie elektrownie „cały region i Arabia Saudyjska pogrążą się w całkowitej ciemności w wyniku irańskich ataków odwetowych”. Dodał również, że „jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli, sojusznicy Iranu zamkną również cieśninę Bab al-Mandab”.

Cieśnina Bab al-Mandab stanowi kluczowy szlak żeglugowy łączący Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim i odgrywa istotną rolę w handlu między Europą a Azją.

We wtorek do sytuacji odniosła się także Unia Europejska. Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper podkreśliła konieczność rozwiązania konfliktu drogą dyplomatyczną oraz zaznaczyła, że ataki na infrastrukturę cywilną mogą dotknąć miliony ludzi i prowadzić do dalszej eskalacji. „Oczekujemy od wszystkich stron konfliktu maksymalnej powściągliwości, ochrony ludności cywilnej i infrastruktury cywilnej oraz pełnego poszanowania prawa międzynarodowego i międzynarodowego prawa humanitarnego” – powiedziała.

Wcześniej przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa ocenił, że „wszelkie ataki na infrastrukturę cywilną, a zwłaszcza obiekty energetyczne, są niezgodne z prawem i niedopuszczalne”, odnosząc się zarówno do sytuacji na Bliskim Wschodzie, jak i wojny Rosji przeciw Ukrainie.

Kresy.pl/NBC News/CNN

Tagi: ,
forma płatności