Premier Izraela Benjamin Netanjahu oskarżył o antysemityzm Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze po tym, jak ten postanowił zbadać domniemane zbrodnie wojenne na terytoriach palestyńskich, które miały dotyczyć m.in. działań izraelskich w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu.

Netanjahu wysunął zarzut antysemityzmu w przemówieniu pod Ścianą Płaczu podczas uroczystości rozpoczynających święto Chanuki. Przywódca Likudu będzie walczyć o przetrwanie polityczne w nadchodzących marcowych wyborach – ewentualna przegrana może oznaczać skazanie go za korupcję.

„Nowe podejrzenia rzucane są przeciwko narodowi żydowskiemu – antysemickie podejrzenia Międzynarodowego Trybunału Karnego, które sugerują nam, że my, Żydzi stojący tutaj przy tej Ścianie, w tym mieście, w tym kraju, nie mamy prawa mieszkać tutaj i robiąc to, popełniamy zbrodnię wojenną. Czysty antysemityzm” – cytuje słowa Netanjahu agencja Reuters.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

20 grudnia główna prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) Fatou Bensouda poinformowała o otwarciu śledztwa w sprawie domniemanych zbrodni wojennych na terytoriach palestyńskich. Wyjaśniła, że chodzi o okupowane przez Izrael terytoria Zachodniego Brzegu Jordanu, wschodniej Jerozolimy i w Strefie Gazy. MTK badał tę sprawę od 2015 roku, gdy została ona zgłoszona przez Palestyńczyków.

Czytaj więcej: Trybunał w Hadze chce zbadać domniemane zbrodnie wojenne na terytoriach palestyńskich. Izrael oburzony

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na początku grudnia prokurator generalny Izraela złożył wniosek do Knessetu o uchylenie immunitetu Benjaminowi Netanjahu w związku z oskarżeniem o popełnienie przestępstw korupcyjnych. W sprawie zeznało około 333 świadków, w tym wielu zamożnych przyjaciół i byłych współpracowników polityka.

Wniosek nie trafił jednak pod obrady, gdyż zgodnie z izraelskim prawem, wcześniej powinien zostać poddany dyskusji wśród komisji parlamentarnej. Ta jednak nie została sformowana, gdyż po wrześniowych wyborach żadna z partii nie zdołała utworzyć rządu koalicyjnego, do którego wymagana jest liczba 61 mandatów. Centrolewicowa partia Benny’ego Gantza – głównego przeciwnika Netanjahu – zdobyła 33 mandaty, zaś Likud uzyskał o jeden mandat mniej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

12 grudnia ogłoszono fiasko rozmów mających na celu sformowanie nowego rządu koalicyjnego, w związku z czym na marzec rozpisano kolejne wybory parlamentarne. Są one jedynym ratunkiem urzędującego premiera, który aby uniknąć skazania, musi je wygrać.

Przeczytaj: Reporterzy bez granic oskarżają Izrael o zbrodnie wojenne

Czytaj także: Izrael winny zbrodni wojennych i przeciwko ludzkości? Raport ONZ ws. protestów w Strefie Gazy

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kresy.pl / Reuters

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz