Iran zaapelował do swoich obywateli do gromadzenia się wokół elektrowni i innych ważnych obiektów w odpowiedzi na groźby Stanów Zjednoczonych, które zapowiedziały ich zniszczenie w przypadku braku zgody Teheranu na negocjacje pokojowe. Prezydent Masud Pezeszkian poinformował, że do obrony kraju zgłosiło się ponad 14 mln osób.
Na kilka godzin przed upływem ultimatum Donalda Trumpa władze Iranu wezwały obywateli do tworzenia „ludzkich łańcuchów” wokół elektrowni i mostów. Prezydent Masud Pezeszkian oświadczył, że do obrony kraju zgłosiło się ponad 14 mln osób. Teheran odrzucił amerykańskie groźby, równolegle przedstawiając własne warunki rozmów ze Stanami Zjednoczonymi.
Apel wystosował sekretarz Rady Najwyższej ds. Młodzieży Alireza Rahimi. „Elektrownie, które są naszym narodowym majątkiem i kapitałem, niezależnie od gustów i poglądów politycznych, należą do przyszłości Iranu i irańskiej młodzieży” — oświadczył. Następnie wezwał „młodych ludzi, sportowców, artystów, studentów i ich nauczycieli” do utworzenia „ludzkich łańcuchów” wokół tych obiektów.
Iranians across the country are forming human chains to protect bridges, power plants, and urban infrastructure facilities as their national assets. The aggressors are powerless to counter the strong will of this nation. pic.twitter.com/LvDaTM44QS
— Iran Embassy in Poland (@IRANinPOLAND) April 7, 2026
Po wystąpieniu, transmitowanym w irańskiej telewizji państwowej, przedstawiciel Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej zaapelował do rodziców o wysyłanie dzieci na posterunki kontrolne, które w przeszłości wielokrotnie były celem nalotów. W tym samym czasie w różnych częściach kraju zaczęły powstawać zgromadzenia wokół infrastruktury energetycznej i przepraw.
W Buszehrze, gdzie znajduje się elektrownia jądrowa, państwowa agencja IRNA pokazała ludzi tworzących „łańcuch ludzki” „w celu wsparcia elektrowni”. W Tebrizie i Meszhedzie przed głównymi elektrowniami zgromadziły się dziesiątki osób. W Ahwazie ludzie zebrali się na głównym przęśle nad rzeką po amerykańsko-izraelskich atakach na mosty. Na zdjęciach publikowanych przez media państwowe widoczne były tłumy trzymające flagi Republiki Islamskiej.
JUST IN: New video shows crowds locking arms around Iranian power plants, creating HUMAN SHIELDS – a striking scene as Trump’s 8p.m. deadline for the Islamic Republic nears.
Iran has rejected the latest terms, raising the stakes with just hours to go. pic.twitter.com/XNB3w4BQRV
— Fox News (@FoxNews) April 7, 2026
Równolegle władze prowadziły kampanię internetową i SMS-ową, zachęcającą do zapisywania się do „ludzkich łańcuchów” w całym kraju. Według oficjalnych danych do akcji zgłosiło się ponad 14 mln osób.
We wtorek prezydent USA podtrzymał ultimatum wobec Teheranu, wskazując na możliwość ataku na kluczową infrastrukturę Iranu — w tym elektrownie i mosty — o godz. 20:00 czasu waszyngtońskiego. Zaznaczył jednak, że decyzja może ulec zmianie w przypadku postępów rozmów. Trump zagroził, że jeśli Iran nie zdecyduje się na negocjacje – „cała cywilizacja zginie tej nocy”.
Ultimatum wobec Iranu zostało wyznaczone wcześniej, w poniedziałek. Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Trump oświadczył, że Iran „może zostać wyeliminowany w jedną noc” i dał Teheranowi ultimatum do godz. 20:00 we wtorek czasu amerykańskiego (godz. 2:00 w środę w Polsce).
Na pytanie, czy atak na mosty i elektrownie nie stanowiłby zbrodni wojennej, Trump odparł: „Nie martwię się tym. Wiecie, co to jest zbrodnia wojenna? Posiadanie broni jądrowej”. Chwilę wcześniej nazwał Irańczyków „zwierzętami”, uzasadniając to liczbą ofiar represji reżimu.
Prezydent podkreślił, że porozumienie musi obejmować nie tylko zawieszenie broni, ale także otwarcie cieśniny Ormuz i rezygnację z programu nuklearnego. Odrzucił złożoną przez Iran propozycję jako niewystarczającą. „Złożyli znaczącą propozycję. To znaczący krok. To nie wystarczy” – stwierdził.
Równolegle sygnalizowano kontynuację kontaktów dyplomatycznych. „Rozmowy z Iranem nadal trwają i przynoszą postępy” — przekazał prezenter Fox News Bill Hemmer, powołując się na przedstawiciela Białego Domu. Wskazano także na możliwość zaangażowania wiceprezydenta Vance’a w bezpośrednie negocjacje na Bliskim Wschodzie.
Rzecznik dowództwa irańskich sił zbrojnych oświadczył we wtorek, że działania militarne Iranu będą kontynuowane mimo presji ze strony Stanów Zjednoczonych. Odniósł się przy tym do wypowiedzi Donalda Trumpa, określając ją jako „groźby oderwanego od rzeczywistości prezydenta” i dodając, że „prostacka i arogancka retoryka” Waszyngtonu nie wpływa na przebieg operacji.
Jednocześnie Stany Zjednoczone, Iran oraz mediatorzy regionalni prowadzą rozmowy o możliwym 45-dniowym zawieszeniu broni. Według doniesień szanse na osiągnięcie porozumienia w najbliższych 48 godzinach są niewielkie. Jednocześnie rozmowy mają być ostatnią próbą uniknięcia dalszej eskalacji konfliktu.
Według informacji przekazanych przez agencję Reuters, Stany Zjednoczone i Iran utrzymują kontakt za pośrednictwem Pakistanu. Irańskie źródło wskazało, że Teheran nie zamierza wykazywać elastyczności, dopóki Waszyngton będzie domagał się jego „kapitulacji pod presją”. Ten sam informator przekazał ostrzeżenie, że w przypadku ataku na irańskie elektrownie „cały region i Arabia Saudyjska pogrążą się w całkowitej ciemności w wyniku irańskich ataków odwetowych”. Dodał również, że „jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli, sojusznicy Iranu zamkną również cieśninę Bab al-Mandab”.
Cieśnina Bab al-Mandab stanowi kluczowy szlak żeglugowy łączący Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim i odgrywa istotną rolę w handlu między Europą a Azją.
Kresy.pl/The Wall Street Journal/






























