Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział w niedzielę, że Izrael zdecyduje siły zbrojne jakich innych państw zostaną rozmieszczone w Strefie Gazy.
“My kontrolujemy nasze bezpieczeństwo i jasno daliśmy do zrozumienia w odniesieniu do sił międzynarodowych, że Izrael będzie decydował, które siły są dla nas nieakceptowalne, i tak właśnie działamy i będziemy działać” – słowa Netanjahu zacytowała w niedzielę agencja informacyjna Reutera. Izraelski premier podkreślił przy tym – „Oczywiście jest to również akceptowalne dla Stanów Zjednoczonych, o czym w ostatnich dniach mówili ich najwyżsi rangą przedstawiciele”.
20-punktowy plan pokojowy Donalda Trumpa zakłada, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo w Strefie Gazy przejmą międzynarodowe siły wojskowe, które będą nadzorowane przez międzynarodowe organy z udziałem samego prezydenta USA. Zarazem zapisano w nim obecność sił izraelskich przy granicach palestyńskiej eksklawy oraz prawo głosu dla Tel Awiwu w jej sprawach.
Porozumienie w kwestii Strefy Gazy podpisane zostało jednak przez przywóców USA, Egiptu, Kataru i Turcji. Nie jest jasne, czy państwa arabskie będą gotowe do wysłania wojsk. Chociaż administracja Trumpa wykluczyła wysłanie żołnierzy amerykańskich, gotowość taką zadeklarowała jak do tej pory jedynie Turcja. W zeszłym tygodniu Netanjahu zasugerował, że sprzeciwi się jakiejkolwiek roli tureckich sił w Strefie Gazy, podała agencja.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio, podczas wizyty w Izraelu powiedział w piątek, że siły międzynarodowe rozlokowane w Strefie Gazy będą musiały składać się z „krajów, z którymi Izrael czuje się komfortowo”. Nie podał jednak żadnych konkretów w sprawie składu takiej koalicji. Podkreślił jednak, że nie może w nich być żadnej roli dla organizacji Hamas.
Tymczasem organizacja nadal kontroluje palestyńską eksklawę, a rozejme ujawnił, że Hamas ciąglę posiada pod bronią tysiące ludzi.
Rubio powiedział później, że urzędnicy amerykańscy zbierają informacje na temat ewentualnej rezolucji ONZ lub porozumienia międzynarodowego upoważniającego siły wielonarodowe do obecności w Strefie Gazy i omówią tę kwestię w Katarze w niedzielę.
reuters.com/kresy.pl





























