Irański wiceminister spraw zagranicznych Kazem Gharibabadi powiedział w środę, że europejskie groźby ponownego nałożenia sankcji mogą skłonić Teheran do wycofania się z międzynarodowego porozumienia o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Negocjacje o irańskim programie nuklearnym z Wielką Brytanią, Francją i Niemcami odbędą się w piątek w Stambule.

Irańskie plany przedstawił w środę zastępca szefa irańskiego MSZ Kazem Gharibabadi podczas spotkania z dziennikarzami w Nowym Jorku, gdzie uczestniczył spotkaniu ONZ. Polityk ostrzegł, że jeśli europejscy partnerzy przywrócą sankcje na Iran, jego kraj może wycofać się z układu o nierozprzestrzenianiu broni atomowej.

W pierwotnej wersji porozumienia zapisano, że jeśli okaże się, że Irańczycy naruszają jej warunki, to partnerzy mają prawo natychmiast przywrócić sankcje.

Europejskie państwa uczestniczące w rozmowach podkreślają, że kluczowe jest przywrócenie pełnej współpracy Iranu z MAEA oraz powrót do zasad wyznaczonych w pierwotnym porozumieniu. Z kolei Teheran, podkreślając swoją otwartość na negocjacje, żąda zniesienia restrykcji gospodarczych i uznania prawa do rozwoju energetyki jądrowej w celach pokojowych.

W ocenie irańskich władz – obecne działania Zachodu stanowią presję mającą na celu wymuszenie jednostronnych ustępstw ze strony Teheranu. Kazem Gharibabadi zaznaczył, że każda próba nałożenia dodatkowych sankcji spotka się z adekwatną reakcją, włącznie z możliwością całkowitego wycofania się z Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Decyzje w tej sprawie będą uzależnione od dalszego rozwoju sytuacji oraz stanowiska partnerów europejskich i Stanów Zjednoczonych.

Nowa runda negocjacji w sprawie programu atomowego Iranu miedzy jego przedstawicielem a reprezentantami trzech europejskich krajów, które określone zostały grupą E3: Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, odbędzie się w piątek w Stambule. Irańczycy nie chcą natomiast rozmawiać z USA.

Gharibabadi ocenił, że rozmowy z Amerykanami szły nieźle, zanim Izrael zdecydował się zaatakować w czerwcu cele w Iranie. Odbyło się już pięć rund negocjacji, w których pośredniczył Oman, zaplanowane było szóste spotkanie, które udaremniła wojna.

– „Polityka Iranu nie zmieniła się po tym akcie agresji, jesteśmy nawet bardziej zdeterminowani, by ją kontynuować” – zapewnił, dodając, że jeśli USA zgodzą się „działać w oparciu o zasady budowania zaufania”, Irańczycy są gotowi wrócić do rozmów „choćby jutro”.

Iran zapewnia o cywilnym charakterze programu, jednak Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej od miesięcy sygnalizuje brak przejrzystości i ograniczoną współpracę ze strony Teheranu. Po eskalacji konfliktu z Izraelem utracono dostęp do irańskich obiektów przez inspektorów.

Dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi stwierdził już po zakończeniu walk, że jej eksperci nie widzieli oznak, że Iran pracuje nad bronią jądrową. Zarazem ocenił, że Iran będzie mógł przywrócić wzbogacanie uranu w ciągu kilku miesięcy.

Ustami swojego ambasadora przy Organizacji Narodów Zjednoczonych władze Iranu zadeklarowały, że nie mają zamiaru zaprzestać samodzielnego wzbogacania uranu, traktując to jakie swoje “niezbywalne prawo”. Odmówił również dalszej współpracy z MAEA.

Jeśli Iran rzeczywiście wystąpi z traktatu, będzie to zaledwie drugi kraj, który to zrobi, po Korei Północnej w 2003 r., której wycofanie się nigdy formalnie nie zostało zaakceptowane.

Kresy.pl/apnews.com

Tagi: , ,
forma płatności