Wycofanie się Iranu z przestrzegania porozumienia w sprawie programu jądrowego tego państwa zawartego w 2015 r. wywołało zróżnicowane reakcje na świecie.

Według agencji informacyjnej Reuters władze Francji, która jest jednym z państw będących sygnatariuszem porozumienia z 2015 r., naciskają na Iran, by jak najszybciej odwołał swoje wycofanie się z przestrzegania jednego z warunków tej umowy. W poniedziałek minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif oświadczył Iran przekroczył poziom 300 kilogramów zapasów wzbogaconego uranu „zgodnie z planem”, który Irańczycy ogłosili jeszcze w maju. Tym samym państwo to przekroczyło limity ustanowione dla niego w umowie z 2015 r.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W specjalnym oświadczeniu prezydent Francji Emmanuel Macron wyraził „swoje przywiązanie do pełnej realizacji umowy nuklearnej z 2015 i prosi Iran o bezzwłoczne wycofanie się z tego wykroczenia [poza warunki umowy] i unikanie wszelkich dodatkowych kroków, które podważałyby jego zobowiązania”.

Podczas gdy Paryż od wtorku wywiera naciski na władze Iranu, Chiny zajęły zdecydowanie bardziej wstrzemięźliwe stanowisko. Dyplomacja tego państwa zadeklarował, że „ubolewa” nad tym, że Irańczycy wycofują się z umowy, której stroną była ChRL. Jednak przedstawiciel chińskich władz uznał, że „źródłem obecnych napięć” wokół Iranu jest ubiegłoroczna decyzją władz USA, które wycofały swój kraj z porozumienia z 2015 r. i nałożyły na Iran ostre sankcje.

Reuters podkreśla, że warunkiem Irańczyków w sprawie ponownej realizacji porozumienia i przystąpienia do negocjacji z USA jest natychmiastowe zniesienie sankcji ograniczających możliwość eksportu ropy przez ich kraj, tak aby sprzedaż surowca osiągnęła poziom co najmniej taki jaki było poziom eksportu irańskiej ropy w kwietniu zeszłego roku.

Irańczycy już zapowiedzieli, że tak długo jak nie zostanie im przywrócona pełna swoboda w handlu ropą będą kolejno rezygnować z przestrzegania kolejnych zapisów wynegocjowanych w 2015 r.

reuters.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz