Ambasador Rosji w Mińsku Aleksandr Surikow sugeruje, że walczyć z przewożeniem do tego państwa towarów z państw objętych rosyjskimi sankcjami można poprzez unifikację systemów celnych Rosji i Białorusi.

Rosjanie od lat oskarżają Białorusinów o naruszanie rosyjskich sankcji odwetowych. Towary wyprodukowane w państwach Unii Europejskiej i objęte rosyjskim zakazem wwozu, na Białorusi otrzymują nowe opakowania i dokumenty, i są transportowane do Rosji jako produkty białoruskie. W zeszłym tygodniu do rosyjskiej krytyki w tym względzie odniósł się sam prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko, który stwierdził, że w przerzut towarów objętych sankcjami do Rosji zaangażowane są rosyjskie przedsiębiorstwa i wysoko postawieni rosyjscy urzędnicy.

Występując w programie Dosłowno telewizji Mir, rosyjski ambasador na Białorusi Aleksandr Surikow przyznał, że rosyjskie przedsiębiorstwa są zaangażowane w omijanie sankcji ustanowionych przez rosyjskie władze. „Bez rosyjskiego biznesu to [przemyt] się nie obywa” – powiedział Surikow, który uznał, że to właśnie rosyjscy importerzy ponieśli duże straty na skutek wojny handlowej między Rosją a Unią Europejską. Jednocześnie podkreślił – „jak oni otrzymują białoruskie dokumenty przewozu to inne pytanie”. Rosyjski ambasador zaproponował sposób rozwiązania tego problemu – „dopuścić naszych celników częściowo do pracy kontrolnej”. Surikow zasugerował nie tylko postawienie rosyjskich celników na granicy między Białorusią a państwami Unii Europejskiej ale też unifikację systemów informatycznych kontroli granicznej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Surikow komentował także „wojnę mleczną” między Rosja a Białorusią, czyli fakt nakładania zakazu wwozu do Rosji produktów kolejnych białoruskich zakładów mleczarskich i mięsnych. „Ja długo pracowałem w Rosji i u nas naruszających zasady jakości produkcji wyrobów mlecznych i mięsnych także nie brakuje – u nas na nich także nakładają ograniczenia, tak jak na białoruskich producentów” – powiedział rosyjski ambasador sugerując, że swoją pracę powinny polepszyć białoruskie instytucje kontroli jakości produkcji spożywczej.

tut.by/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz