Były oficer białoruskich służb specjalnych twierdzi, że Aleksandr Łukaszenko zamierza uruchomić nowy szlak przerzutu nielegalnych imigrantów do Polski. Miałby on wieść przez Ukrainę.

Piątkowy „Fakt” napisał, powołując się na słowa Aleksandra Azaraua, byłego funkcjonariusza białoruskiego MSW, obecnie działającego w antyłukaszenkowskim stowarzyszeniu BYPOL, że władze w Mińsku opracowały nowy szlak przerzutu nielegalnych imigrantów do Polski. Migranci mieliby być wysyłani na Ukrainę, skąd dostawaliby się do naszego kraju m.in. przez Bieszczady.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Według „Faktu” białoruskie władze szukają nowych szlaków przerzutu migrantów, ponieważ polskie służby są coraz bardziej skuteczne w uszczelnianiu granicy z Białorusią. Tymczasem granica białorusko-ukraińska jest gorzej strzeżona, a na granicy polsko-ukraińskiej nie ma zasieków takich, jakie odgradzają Polskę od Białorusi.

Azarau przekazał „Faktowi”, iż posiada informacje o tym, że białoruska straż graniczna zaczyna koncentrować migrantów na granicy z Ukrainą. Takie grupy miały pojawić się w okolicy Homla.

Zdaniem Azaraua Łukaszenko chce także użyć „broni demograficznej” wobec Estonii i w tym celu kieruje migrantów w okolice Pskowa w Rosji.

„Fakt” pisze, że ukraiński rząd może pokrzyżować plany Łukaszenki, ponieważ w Kijowie zapowiedziano kilka dni temu budowę „inteligentnej granicy”.

Straż Graniczna odnotowała w tym roku już ponad 20 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Napływ nielegalnych imigrantów jest stymulowany przez białoruskie władze, które sprowadzają ich oferując im wizy turystyczne. Działania takie Aleksandr Łukaszenko otwarcie zapowiedział jeszcze wiosną. Od tego czasu białoruskie linie lotnicze zwiększyły liczbę połączeń z Bagdadem, a władze Białorusi rozszerzyły program bezwizowej turystyki na obywateli Iranu, Pakistanu, Egiptu, Jordanii i Republiki Południowej Afryki zezwalając na przyjmowanie takich turystów nie tylko w Mińsku ale i na lotniskach w Brześciu i Grodnie położonych przy granicy z Polską.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Kryzys na polskiej granicy jest częścią szerszego kryzysu migracyjnego, który dotknął także Litwę i Łotwę.

Kresy.pl / fakt.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz