Białoruś będzie reprezentowana na pierwszym spotkaniu liderów Rady Pokoju, zorganizowanym przez prezydenta USA Donalda Trumpa, przez ministra spraw zagranicznych naszego kraju Maksyma Ryżenkowa.

Informację taką przekazała rzeczniczka prasowa prezydenta Białorusi Natalia Ejsmont. Podkreśliła ona, że ​​zaproszenie do Mińska ze strony amerykańskiej dotarło, ale za późno – „Harmonogram pracy Łukaszenki na ten okres był już zaplanowany”. Jak dodała – „Z przyjemnością odwiedzilibyśmy Stany Zjednoczone, ale są sprawy, których nie można odkładać na później” – zacytował emigracyjny, opozyjny portal Zierkało.

Dodała, że ​​istnieje jeszcze jeden powód, dla którego Łukasznko nie pojawi się na pierwszym regularnym posiedzeniu Rady Pokoju. To trudności logistyczne, które mogą wyniknąć z sankcji, „przede wszystkim ze strony Unii Europejskiej, w związku z zamknięciem przestrzeni powietrznej”. Jak powiedziała Ejsmont – „I pomimo naszych chęci, prezydent nie będzie mógł wziąć udziału w tym wydarzeniu”.

Rzecznik prezydenta Białorusi dodała, że Białoruś będzie reprezentowana w Stanach Zjednoczonych przez ministra spraw zagranicznych, który „jest w pełni zaangażowany w udział Republiki Białorusi w Radzie Pokoju i inne kwestie związane z sytuacją regionalną oraz dwustronnymi stosunkami białorusko-amerykańskimi”.

Rada Pokoju jest organizacją powołaną przez prezydenta USA, Donalda Trumpa. W pierwszej kolejności ma przejąć nadzór na Strefą Gazy, gdzie mają zostać rozmieszczone międzynarodowe siły stabilizacyjne oraz zainstalowana administracja podległa pośrednio Radzie.

Donald Trump postrzega Radę Pokoju jako potencjalny substytut ONZ. Urzędnicy USA rozważają zaangażowanie gremium w rozwiązywanie innych konfliktów na świecie, w tym na Ukrainie oraz w Wenezueli.

Zaproszenia do Rady Pokoju otrzymało 49 państw oraz Komisja Europejska. Biały Dom ujawnił, że warunkiem przystąpienia do rady jest zobowiązanie finansowe w wysokości co najmniej 1 mld dolarów. Zgodnie z założeniami Rady Pokoju państwa członkowskie mają być wybierane przez prezydenta USA na 3-letnią kadencję. Przewidziano również możliwość uzyskania statusu stałego członka po wniesieniu opłaty w wysokości 1 mld dolarów.

Inauguracja Rady miała miejsce 22 stycznia. Poza USA reprezentowane były: Arabia Saudyjska, Turcja, Egipt, Jordania, Indonezja, Pakistan, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Białoruś, Węgry, Kazachstan, Maroko, Azerbejdżan, Armenia, Uzbekistan, Wietnam i częściowo uznawane Kosowo.

news.zerkalo.io/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności