Sciapan Łatypou dokonał dziś w sądzie w Mińsku samookaleczenia poprzez przebicie sobie szyi długopisem.

W środę rozpoczął się proces Łatypoua, który stanął przed sowieckim sądem rejonowym w Mińsku jako oskarżony o “stawianie oporu podczas zatrzymania”, “organizację działań poważnie naruszających porządek”, “próbę otrucia funkcjonariuszy” i “oszustwa finansowe na szczególnie dużą skalę”. Po przerwie w posiedzeniu i wejściu do specjalnej klatki dla oskarżonych Łatypou przebił sobie szyję długopisem.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Według portalu telewizji Biełsat, który określa działanie oskarżonego jako próbę samobójczą, Łatypou dokonał samookaleczenia już po zatrzaśnięciu klatki. Funkcjonariusze nie mogli interweniować ponieważ wśród nich nie było akurat tego, który posiadał klucz do klatki. Jak twierdzi Biełsat, gdy funkcjonariuszy ten przyszedł i otworzył klatkę Łatypou zdążył już stracić przytomność. Został on odwieziony przez karetkę pogotowia do szpitala.

Obrażenia były na tyle poważne, że konieczne okazało się wprowadzenie rannego w stan śpiączki farmakologicznej i przeprowadzenie operacji. Według najnowszych informacji udało się uratować życie Łatypoua.

 

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Łatypou to 41-letni alpinista przemysłowy, który zajmował się między innymi pielęgnacją wysokich drzew. Mieszkał przy tak zwanym Placu Zmian, czyli na osiedlu gdzie doszło do zatrzymania Romana Bandarenki, który następnie zginął, najprawdopodobniej z rąk funkcjonariuszy w cywilnych ubraniach. W zeszłym roku na podwórku tym często dochodziło do opozycyjnych manifestacji i pikiet.

W czasie tego rodzaju zgromadzenia Łatypou domagał się okazania legitymacji przez jednego z milicjantów rozpędzających tłum. Został zatrzymany, przeprowadzono rewizję w jego domu, a odnalezienie w nim toksycznego środka ochrony roślin stało się podstawą do oskarżenia o zamiar otrucia funkcjonariuszy. Śledczy podejrzewają, że to on rozwieszał biało-czerwono-białe flagi między blokami i na drzewach.

W czasie rozprawy Łatypou powiedział, że przez 51 dni był przetrzymywany w celi z więźniami współpracującymi z kierownictwem aresztu, którzy znęcali się nad nim fizycznie.

belsat.eu/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz