Białoruski bloger Jewgienij Lipkowicz zawnioskował do Centralnej Komisji Wyborczej Białorusi o wydanie ostrzeżenia Aleksandrowi Łukaszence. Lipkowicz twierdzi, że zwolennicy Łukaszenki łamią zasady zbiórki podpisów poparcia dla kandydatów na prezydenta.

Lipkowicz odniósł się w ten sposób do wypowiedzi wiceprzewodniczącego pro-prezydenckiej organizacji Biełaja Ruś Aleksandr Szatki i samego białoruskiego prezydenta. W poniedziałek Aleksandr Łukaszenko ogłosił bowiem, że pod jego wnioskiem o rejestrację jako kandydata w sierpniowych wyborach prezydenckich zebrano już 200 tys. podpisów poparcia. Wypowiedź białoruskiego przywódcy wzbudziła według portalu Reform.by duży oddźwięk wśród miejscowych internautów bowiem zbiórkę podpisów poparcia dla kandydatów na prezydenta można prowadzić dopiero od pięciu dni.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Skomentował to wiceprzewodniczący organizacji Biełaja Ruś, który stwierdził, że „tylko u nas, w Biełej Rusi jest 190 tys. ludzi”, sugerując, że wszyscy działacze prorządowej organizacji uczestniczą w zbiórce podpisów dla Łukaszenki. Wprost napisano o tym w artykule opublikowanym na stronie internetowej organizacji – „Przytaczamy ten cytat również w celu podkreślenia jednej prostej i ważnej myśli. Działacze naszej organizacji zbierają podpisy poparcia Aleksandra Łukaszenki, ale także dziesiątki, setki tysięcy ludzi w całym kraju, którym jest bliski i zrozumiały obecny kurs państwa. I jest o wiele więcej takich osób niż 200 tysięcy, uwierzcie nam na słowo”.

Właśnie ten artykuł stał się podstawą dla złożenia wniosku do Centralnej Komisji Wyborczej przez blogera Jewgienija Lipkowicza. Jak zauważył, zgodnie z Kodeksem Wyborczym Białorusi podpisy poparcia dla kandydata na prezydenta mogą zbierać jedynie członkowie jego grupy inicjatywnej, a także osoby posiadające specjalne upoważnienie tej grupy. Lipokowicz powołał się przy tym na wcześniejsze informacje o tym, że w skład grupy inicjatywnej Łukaszenki wchodzi około 11 tys. osób, a nie wszyscy członkowie organizacji Biełaja Ruś. „Wspomniana organizacja otwarcie i arogancko narusza ustawodawstwo wyborcze Republiki Białorusi” – stwierdził Lipkowicz.

Bloger zawnioskował do Centralnej Komisji Wyborczej o zakazanie Biełej Rusi zbierania podpisów poparcia dla Łukaszenki, anulowanie wszystkich tych podpisów, które zostały zebrane do 25 maja oraz wydania prezydentowi oficjalnego ostrzeżenia. Chce także aby sprawą zajęła się Prokuratura Generalna Białorusi.

Wybory prezydenta Białorusi odbędą się 9 sierpnia. Jak do tej pory chęć kandydowania zgłosiło 15 osób w tym urzędujący prezydent.

Czytaj także: Prezes białoruskiego banku należącego do Gazpromu chce zostać prezydentem Białorusi

reform.by/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz