Nowa Zelandia wprowadza bardzo ostry środek wymierzony w palenie tytoniu. Kolejne pokolenia mieszkańców wysp nie będą już mogły oddawać się tej używce.

PAP podała za agencją informacyjna Reutera, że parlament Nowej Zelandii przyjął we wtorek nowe surowe przepisy antynikotynowe. Zgodnie z nimi na wyspach tych zacznie obowiązywać całkowity zakaz sprzedaży papierosów. By jednak obywatele już uzależnieni od palenia tytoniu nie byli szczególnie poszkodowani, nowe przepisy zakładają, że papierosów nie będą mogły nabyć generacje Nowozelandczyków urodzone w 2009 r. i później.

Naruszenie zakazu sprzedaży wyrobów tytoniowych osobom urodzonym w 2009 r. i młodszym będzie zagrożone karą pieniężną do równowartości 95 tys. dolarów amerykańskich. Wejście w życie przepisów ma być odłożone w czasie. Według pierwotnego projektu do 2027 r., jak podała PAP.

Nowa ustawa redukuje też o 90 proc. liczbę punktów handlowych, w których będzie można nabyć tego rodzaju wyroby. Obecnie jest 6 tys., do końca przyszłego roku pozostanie 600.

“Służba zdrowia zaoszczędzi kilka miliardów dolarów nowozelandzkich, jeśli nie będzie musiała leczyć chorób spowodowanych paleniem” – uzasadniła cel nowych przepisów miejscowa wiceminister zdrowia Ayesha Verrall.

PAP podkreśla, że bardziej restrykcyjne prawo wobec wyrobów tytoniowych ma tylko azjatycki Bhutan, gdzie ich sprzedaż jest całkowicie zakazana od 2010 r.

Proporcja ludzi palących w Nowej Zelandii jest stosunkowo niska. Z tytoniu korzysta regularnie zaledwie 8 proc. mieszkańców.

Czytaj także: Nowa Zelandia zwiększa wsparcie dla Ukrainy

pap.pl/kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności