Chińska Komisja Nadzoru i Administracji Aktywami Państwowymi Rady Państwa (SASAC) dała spółkom zielone światło do podjęcia akcji na giełdzie przeżywającej tąpnięcie po wypowiedzaniu Chinom wojny celnej przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
SASAC oświadczyła we wtorek, że w pełni popiera centralne przedsiębiorstwa państwowe (SOE) w rozszerzaniu zakupów i odkupów akcji “w celu ochrony praw akcjonariuszy i konsolidacji zaufania rynku”, jak podała chińska agencja informacyjna Xinhua. Oświadczenie to nastąpiło po tym, jak kilka spółek giełdowych będących własnością centralnych przedsiębiorstw państwowych ogłosiło w poniedziałek i wtorek odkupy akcji.
Regulator będzie aktywnie doradzał centralnym przedsiębiorstwom państwowym i ich notowanym spółkom zależnym w celu wzmocnienia wysiłków w zakresie zakupów i odkupów akcji oraz zwiększenia wartości przedsiębiorstwa, powiedział Xinhua anonimowy urzędnik SASAC.
Komisja zobowiązała się również do stałej aktualizacji wytycznych dotyczących zarządzania wartością rynkową dla centralnych przedsiębiorstw państwowych, co skłoni je do zapewnienia wysokiej jakości celów inwestycyjnych, które mają być zarówno “odpowiedzialne, jak i “zorientowane na wyniki” i “zrównoważone dla inwestorów”, a jednocześnie “wniosą dalszy wkład w zdrowy i stabilny rozwój rynku kapitałowego” – podała Xinhua.
Rekomendacje chińskiego regulatora następują po tąpnięciach na giełdach azjatyckich, będących z kolei reakcją na decyzje Donalda Trumpa nałożenia uniwersalnych i wysokich ceł na import do USA. Giełda w Hongkongu odnotowała najgłębszy jednodniowy spadek od czasu ostrego azjatyckiego kryzysu finansowego z 1997 r.
W środę Donald Trump ogłosił nałożenie bazowej stawki cła importowego na poziomie 10 proc., która zaczęła obowiązywać w sobotę. Wiele państw zostało jednak obłożonych dodatkowką stawką, jako te, które mają według prezydenta USA, prowadzić nieuczciwą politykę handlową wobec jego państwa. W praktyce miarą tej nieuczciwości stała się dla Trumpa wysokość ujemnego salda USA w relacjach handlowych z danym państwem.
Wśród państw świata ChRL została obłożona jednym z najwyższych łącznych poziomów oclenia – 54-procentową stawką. Jednak także najbliżsi sojusznicy USA w regionie Azji Wschodniej i Azji Południowo-Wschodniej zostali obciążeni podwyższonymi taryfami – Japonia (24 proc.), Korea Południowa (25 proc.), Tajwan (32 proc.), Tajlandia (36 proc.).
Cios wymierzony został państwu tak znaczącemu geokonomicznie i geopolitycznie, jak panująca nad cieśninami Indonezja, oclona na poziomie 32 proc. Perspektywiczny potencjalny partner w ograniczaniu Chin – Wietnam został obłożony cłem importowym na poziomie 46 proc. Kluczowe dla Waszyngtonu w jego rozgrywce o pozycję mocarstwową – Indie, zostało obłożone cłem 26-procentowym.
Pekin zapowiedział, że od 10 kwietnia nałoży dodatkowe cła w wysokości 34 proc. na wszystkie towary importowane z USA. W poniedziałek Trump odpowiedział na to w tonie ultimatum, iż jeśli do 8 kwietnia ChRL nie wycofa się z ruchu odwetowego on podwyższy cło na chiński import o 50 proc.
We wtorek chińska dyplomacja dała do zrozumienia, że Pekin nie zamierza uginać się przed ultimatum Trumpa. W stanowczo sformułowanym oświadczeniu chińskie Ministerstwo Handlu stwierdziło, że Pekin „zdecydowanie podejmie środki zaradcze w celu ochrony swoich praw i interesów”.
english.news.cn/kresy.pl































