Departament Skarbu USA ogłosił w czwartek rozszerzenie listy osób i podmiotów objętych sankcjami w związku z aneksją Krymu – podała rosyjska agencja Interfax.

Zgodnie z komunikatem amerykańskich władz na „czarną listę” trafili dwaj obywatele Ukrainy, jeden Rosjanin oraz dziewięć osób prawnych.



Objęci sankcjami obywatele Ukrainy to członkowie separatystycznych władz w Donbasie – wiceszefowie MGB Ługańskiej Republiki Ludowej Aleksandr Basow i Andriej Suszko. Rosjanin to Władimir Zaricki, były dowódca wojsk rakietowych i artylerii Sił Zbrojnych Rosji.

Amerykanie uważają Suszkę za osobę odpowiedzialną za „porwanie w 2017 r. krymsko-tatarskiego aktywisty, który był torturowany”.

Na liście ukaranych sankcjami podmiotów znalazły się MGB Ługańskiej Republiki Ludowej, elektrownia „KrymTEC” oraz kilka sanatoriów i przedsiębiorstw. Jedno z nich – firma „Południowy Projekt” jest powiązana z bankiem „Rosja” i rosyjskim biznesmenem Jurijem Kowalczukiem.

Jak powiedział specjalny wysłannik USA na Ukrainę Kurt Volker, wprowadzone dzisiaj sankcje dotyczą osób i organizacji, „które wspierają próby zintegrowania Krymu [z Rosją] poprzez prywatne inwestycje i prywatne projekty oraz tych, którzy są zaangażowani w poważne naruszenia”.

„Departament Skarbu pozostaje zaangażowany w działania wymierzone w podmioty wspierane przez Rosję, które próbują czerpać korzyści z bezprawnej aneksji i okupacji Krymu przez Rosję” – przekazała w oświadczeniu Sigal Mandelker, podsekretarz skarbu ds. terroryzmu i wywiadu finansowego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak podaje strona amerykańskiego Departamentu Skarbu, sankcje polegają na zamrożeniu aktywów osób fizycznych i prawnych wpisanych na „czarną listę” i zakazie współpracy z nimi obowiązującym amerykańskich obywateli i firmy z USA.

CZYTAJ TAKŻE: USA rozszerzyły zakres sankcji nałożonych na Rosję

Kresy.pl / Interfax / Reuters

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz