Sekretarz stanu USA Mike Pompeo przebywał w czwartek z wizytą w stolicy Panamy. Przestrzegał gospodarzy przed współpracą ekonomiczną z Chinami.

Pompeo spotkał się w Panama City z prezydentem środowoamerykańskiego państwa Juanem Carlosem Varelom. Już po wylocie z Panamy poinformował dziennikarzy czego dotyczyły ich rozmowy. Pompeo wyraził zaniepokojenie, że Panama może stać się „przyczółkiem wzrastających wpływów gospodarczych Chin na zachodniej półkuli”. Radził więc Panamczykom by zachowali ostrożność we współpracy ekonomicznej z Chińczykami.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Gdy Chiny zachęcają nie zawsze jest to dobre dla twoich obywateli” – słowa Pompeo cytuje gazeta „New York Times”. Sekretarz stanu sugerował też, że Chińczycy proponują umowy, które „wydają się zbyt dobre by były prawdziwe”. Gazeta przypomina, że Panama jest nieprzypadkowym adresatem antychińskich wypowiedzi szefa amerykańskiej dyplomacji. W zeszłym roku państwo to wycofało swoje uznanie dla Republiki Chińskiej na Tajwanie i nawiązało relacje dyplomatyczne z Chińską Republiką Ludową na kontynencie. W tym roku podobne uczyniła pobliska, karaibska Dominikana.

W listopadzie zeszłego roku Juan Carlos Varela złożył wizytę w Pekinie, gdzie podpisał z ChRL 19 umów dwustronnych w tym studium wykonalności powołania strefy wolnego handlu, jaka miałaby połączyć oba państwa. Chińskie firmy wykonują w Panamie inwestycje infrastrukturalne, także w portach. Chińskie statki są drugimi pod względem liczebności po amerykańskich, które przepływają przez Kanał Panamski.

Pompeo ostrzegał, że „państwowe przedsiębiorstwa chińskie zachowują się w sposób, który jest nieprzejrzysty, wyraźnie nie rynkowy i przygotowany nie do zapewniania korzyści narodowi panamskiemu ale raczej korzyści chińskiemu rządowi „. Jak mówił „To są rzeczy, które uważamy za nieodpowiednie i niedobre dla narodu Panamy lub każdego innego państwa, kiedy Chiny angażują się w tego rodzaju drapieżczą aktywność ekonomiczną”. Pompeo nie skonkretyzował jakie przedsięwzięcia Chińczyków ma na myśli.

Czytaj także: Francja staje po stronie USA przeciw Chinom

nytimes.com/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    Wstydziłbyś się Pompeo tak niedyplomatyczne i nieprzyzwoite bąki puszczać pod adresem suwerennej Panamy.Przecież twoje słowa są sprzeczne z deklaracją programową prezydenta Trumpa,który oświadczył,że” odrzucamy ideologię globalizmu i jesteśmy zwolennikami patriotyzmu na całym świecie…St.Zjednoczone nie będą wam mówić,jak żyć,pracować lub modlić się.”Toż ten prezydent,z łaski swej na tą fuchę w Departamencie Stanu cię wyznaczył.Albo pompeo tkwisz w zdradzieckim antytrumpowskim „Bagnie-Głębokim Państwie”alternatywnym albo z rzeczywistością nie kontaktujesz i nie pojmujesz co gadasz.