Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
CERN 29 czerwca wyłączył pod Genewą Wielki Zderzacz Hadronów, rozpoczynając trzecią długą przerwę techniczną, która ma przygotować akcelerator do pracy w mocniejszej wersji High-Luminosity LHC.
Jak podał CERN, zakończenie obecnego etapu pracy LHC oznacza początek programu Long Shutdown 3. Obejmuje on konserwację, modernizację, wymianę urządzeń i instalację nowych systemów. Celem jest przygotowanie laboratorium do uruchomienia HiLumi LHC, czyli wersji akceleratora, która ma umożliwić znacznie większą liczbę zderzeń cząstek.
Wielki Zderzacz Hadronów jest największym i najpotężniejszym akceleratorem cząstek na świecie. Znajduje się w tunelu o długości 27 kilometrów, położonym na granicy Francji i Szwajcarii. Pierwsze wiązki cząstek krążyły w nim we wrześniu 2008 roku, a pierwsze zderzenia protonów przeprowadzono w 2009 roku.
Powerus chce wykorzystać ukraińskie oprogramowanie Swarmer do koordynowania rojów bezzałogowców w konkursie Pentagonu Drone Dominance. Technologia ma zwiększyć możliwości operatorów dronów FPV i pomóc amerykańskiej firmie w rywalizacji o kontrakt wojskowy – donosi Forbes.
W zeszłym miesiącu w Stanach Zjednoczonych amerykański producent dronów Powerus ogłosił partnerstwo z ukraińską firmą Swarmer, aby zintegrować technologię zarządzania rojami bezzałogowców w rywalizacji o kontrakt Pentagonu na drony FPV – opisał sprawę „Forbes”.
Swarmer opracowuje oprogramowanie do koordynowania rojów dronów. Powerus jest jednym z 48 uczestników konkursu Pentagonu Drone Dominance, którego celem jest szybkie zwiększenie produkcji tanich uderzeniowych dronów FPV.
W poniedziałek wieczorem w Monako doszło do eksplozji ładunku wybuchowego przy budynku mieszkalnym w rejonie granicy z Francją. Ranne zostały trzy osoby, w tym dwoje dorosłych w stanie krytycznym. Według mediów jednym z poszkodowanych jest ukraiński oligarcha Wadim Jermołajew. W grudniu 2023 roku Ukraina objęła go sankcjami za działalność na okupowanym Krymie.
Do wybuchu doszło około godziny 21:00 przy ulicy Révérend-Père-Louis-Folla, w dzielnicy La Rousse-Saint-Roman, w pobliżu Boulevard d’Italie. Monakijskie władze przekazały, że poszkodowani to kobieta, mężczyzna oraz 13-letnie dziecko, prawdopodobnie związane z dorosłymi ofiarami. Dwoje dorosłych trafiło do szpitala w stanie zagrażającym życiu, natomiast obrażenia dziecka są lżejsze.
Według agencji AFP, rannym mężczyzną ma być Wadim Jermołajew, ukraiński oligarcha i multimilioner mieszkający w Monako. Takie informacje podają także ukraińskie media. Władze Monako nie potwierdziły publicznie tożsamości poszkodowanych.
Polska firma została odsunięta od niemal ukończonej inwestycji we Lwowie. Tymczasem wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej Dariusz Szymczycha najpierw mówił o „różnych prawdach” i rzekomych błędach po stronie spółki, a następnie przyznał, że decyzja mera Lwowa była zła.
W poniedziałek w TVN24 Dariusz Szymczycha, pierwszy wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, komentował sprawę polskiej firmy Control Process S.A., którą władze Lwowa odsunęły od budowy zakładu przetwarzania odpadów. W rozmowie próbował tłumaczyć stanowisko strony ukraińskiej, a jednocześnie przyznał, że wyrzucenie polskiej spółki z inwestycji uważa za złą decyzję mera Lwowa.
Rozmowa dotyczyła między innymi tego, czy polskie firmy realnie korzystają z projektów odbudowy i inwestycji na Ukrainie. Szymczycha, pytany o mera Lwowa Andrija Sadowego, zaczął od osobistego tonu.
Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się w Polsat News do sprawy ewentualnego członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej i ostatnich wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego. Wicepremier i minister obrony narodowej podkreślił, że Polska sama będzie decydować o swoim stanowisku w sprawie rozszerzenia Wspólnoty. „Nikt nam nie będzie mówił, jak mamy głosować za wejściem, jakiego państwa do Unii Europejskiej” — powiedział.
Szef MON mówił w poniedziałek, że kandydat do Unii Europejskiej musi spełnić określone warunki. Zwracał przy tym uwagę nie tylko na formalne obszary negocjacyjne, lecz także na politykę pamięci i sposób budowania własnej tożsamości przez państwo ubiegające się o wejście do UE.
„Jedną z zasad Unii Europejskiej jest spełnianie warunków” — powiedział Kosiniak-Kamysz.
Rosjanie posuwają się naprzód w rejonie miejscowości Łyman, w obwodzie donieckim. Oznacza to, że zbliżają się do zespołu miast Słowiańsk-Kramatorsk z dwóch kierunków.
Słowiańsk i Kramatorsk to ostatnie dwa duże miasta obwodu donieckiego, które pozostają jeszcze pod kontrolą Kijowa. Rosjanie prowadzą już od tygodni intensywne walki w Konstantynówce kilkanaście kilometrów na południe od Kramatorska, tymczasem zagrożone staję się także drugie z bliźniaczych miast. W ciągu ostatnich 24 godzin wojska rosyjskie posuwały się w kierunku wsi Zakitne w gminie Liman, która znajduje się kilkanaście kilometrów na północny-wschód od Słowiańska.
Natarcie prowadzone jest wzdłuż prawego brzegu rzeki Doniec Północny. Według portalu Korrespondent.net, powołujących się na ukraińskich analityków z DeepState, Rosjanie zajęli w poniedziałek wieś Zakitne o powierzchni dwóch kilometrów kwadratowych. Cały obszar zabudowany znajduje się obecnie pod ich kontrolą.
Republikanie grożą blokadą funduszy dla Pentagonu. Chcą przywrócenia brygady pancernej do Polski