W ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy co najmniej 20 generałów i admirałów amerykańskiej armii zostało zwolnionych lub odsuniętych w wyniku decyzji sekretarza wojny Pete’a Hegsetha. Według „The New York Times” czystka w Pentagonie dotyka zarówno oficerów związanych z krytykującym Trumpa generałem Markiem Milleyem, jak i dowódców kwestionujących ocenę nowych operacji wojskowych.
W sobotę „The New York Times” podkreślił, że decyzje Hegsetha nie mają precedensu w ostatnich dekadach. W ostatnich miesiącach w relacjach dziennika jako główne tło serii dymisji wskazywane są polityczne sympatie i lojalność wobec byłego szefa Połączonych Sztabów, generała Marka A. Milleya, znanego jako otwarty krytyk Donalda Trumpa, co stało się jednym z kluczowych kryteriów oceniania części oficerów przez otoczenie sekretarza wojny. Według dziennika, Hegseth opóźnił lub anulował awanse co najmniej czterech wysokich oficerów, którzy wcześniej współpracowali z Milleyem, a część wojskowych miała utracić jego zaufanie po atakach ze strony prawicowych komentatorów i influencerów w mediach społecznościowych.
Czytaj również: Armia USA chce zakupić co najmniej milion dronów w ciągu 2–3 lat
W kolejnych doniesieniach „The New York Times” zwrócił uwagę, że jednym z oficerów, których przyszłość pozostaje niepewna, jest generał James Patrick Work, który miał objąć stanowisko zastępcy dowódcy Centralnego Dowództwa USA nadzorującego siły na Bliskim Wschodzie, a który wcześniej pełnił funkcję zastępcy generała Milleya i brał udział w dowodzeniu operacją przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu w Mosulu. W relacji gazety podkreślono, że mimo silnego poparcia ze strony najwyższych dowódców armii, Work pozostaje w stanie zawieszenia, a jego awans jest blokowany w ramach obecnej polityki kadrowej kierownictwa resortu.
W ostatnim okresie wśród odsuwanych dowódców znaleźli się także oficerowie kojarzeni z programami różnorodności oraz zmianami w szkoleniu sił specjalnych, co „The New York Times” wiąże z krytyką części prawicowych środowisk w USA. W doniesieniach dziennika wskazano, że niektórzy dowódcy tracili przychylność Hegsetha po tym, jak byli atakowani na platformach społecznościowych przez prawicowych influencerów lub wcześniej publicznie popierali programy promujące LGBT.
Jednym z przykładów jest kontradmirał Milton Sands, dowódca Navy SEALs, który opowiadał się za zatrudnianiem kobiet jako instruktorek w szkoleniach sił specjalnych i został zwolniony przez sekretarza wojny w sierpniu.
W opisywanym przez „The New York Times” katalogu dymisji znalazły się również przypadki dowódców, którzy przedstawiali własne oceny sytuacji militarnej Stanów Zjednoczonych, co miało doprowadzić do utraty zaufania kierownictwa resortu. Według relacji dziennika, admirał Alvin Holsey, szef Południowego Dowództwa Stanów Zjednoczonych, zraził do siebie Hegsetha, gdy wyraził wątpliwości wobec ataków na łodzie przemytników na Morzu Karaibskim. Holsey w październiku niespodziewanie ogłosił rezygnację ze stanowiska niespełna rok po jego objęciu.
W sierpniu, jak opisał „The New York Times”, do odejścia został zmuszony także generał Jeffrey Kruse, od 35 lat służący w siłach powietrznych, pełniący funkcję szefa Agencji Wywiadowczej Departamentu Obrony, po tym jak jego agencja zakwestionowała twierdzenie Donalda Trumpa, że amerykańskie naloty w czerwcu „zniszczyły” irański program jądrowy.
Zwolnienie nastąpiło wkrótce po wycieku raportu DIA dotyczącego skutków amerykańskich nalotów na trzy irańskie obiekty nuklearne z 22 czerwca. Z dokumentu wynikało, że ataki opóźniły program atomowy Teheranu jedynie o kilka miesięcy, co stało w sprzeczności z zapewnieniami prezydenta Trumpa, że cele zostały „unicestwione”. Biały Dom nazwał analizę „całkowicie błędną”, a Trump ostro skrytykował media, które ujawniły raport.
Seria dymisji wpisuje się w szerszy plan restrukturyzacji armii przez nową administrację Trumpa. W maju Pentagon przeprowadził czystki wśród otwarcie transseksualnych żołnierzy. Podawano, że z armii wydalono ok. 1000 żołnierzy. Pozostali otrzymali 30 dni na samoidentyfikację. „Koniec z facetami w sukienkach. Skończyliśmy z tym g*wnem” – oświadczył wówczas Pete Hegseth
We wrześniu Hegseth ogłosił nowe wymogi dotyczące sprawności i wyglądu dla wszystkich żołnierzy. Jak informowaliśmy, zapowiedział koniec „politycznej poprawności” w przemianowanym Departamencie Wojny, a także kolejne zwolnienia oraz „wyzwolenie” dowódców z obowiązujących regulacji, by mieli większą swobodę działania i mogli podejmować ryzyko.
Hegseth wezwał też żołnierzy do zignorowania „głupich zasad użycia siły”. „Stosujemy wobec wroga przytłaczającą i karzącą przemoc” – powiedział po wielkiej naradzie z generałami 30 września.
Podczas tego samego wydarzenia prezydent USA Donald Trump zwrócił się do generałów: „Jeśli nie podoba wam się to, co mówię, możecie opuścić salę. To koniec waszej rangi, to koniec waszej przyszłości”. Trump chwalił się również potencjałem militarnym USA: „Jesteśmy 25 lat przed Rosją i Chinami w okrętach podwodnych. Rosja jest na drugim miejscu, Chiny na trzecim, ale oni idą naprzód. Za pięć lat będą równi. Idą naprzód”.
Może Cię zainteresować: Media: Trump zapowiada likwidację „programów Demokratów” i czystki w strukturach wspierających LGBT
Kresy.pl/The New York Times































