Prezydent-elekt USA Joe Biden zamierza zatrudnić na ważnych stanowiskach w Departamencie Stanu dwie doświadczone dyplomatki – Wendy Sherman i Victorię Nuland – podał we wtorek Reuters powołując się na swoje źródła. Victoria Nuland zasłynęła w 2014 roku słowami „p…..ć UE”, które padły w podsłuchanej rozmowie telefonicznej z ambasadorem USA w Kijowie.

Jak podała agencja Reutera powołując się na dwa źródła zaznajomione ze sprawą, Biden zamierza obsadzić Sherman i Nuland na stanowiskach nr 2 i nr 3 w Departamencie Stanu. Wendy Sherman, kluczowa negocjatorka porozumienia nuklearnego z Iranem z 2015 roku, miałaby zostać zastępcą sekretarza stanu. Nuland, która dawniej była m.in. najwyższym amerykańskim dyplomatą na Europę, miałaby zostać nominowana na podsekretarza stanu ds. politycznych, w rzeczywistości trzecią osobę w Departamencie Stanu.

Zarówno rzecznik ekipy Bidena, jak Victoria Nuland odmówiły agencji Reutera skomentowania tych przecieków. Milczy w tej sprawie także Wendy Sherman.

O Victorii Nuland stało się głośno na początku lutego 2014 roku, w czasie narastania konfliktu politycznego na Ukrainie. Ówczesna asystent sekretarza stanu ds. Europy i Eurazji w rozmowie telefonicznej, której nagranie trafiło do sieci, omawiała z ambasadorem USA w Kijowie Geoffreyem Pyattem obsadę stanowisk w ukraińskim rządzie w razie jego rekonstrukcji. Rozmowa odbyła się prawdopodobnie 26 stycznia 2014 roku, kiedy po zaostrzeniu się protestów na kijowskim Majdanie rozważano zmianę rządu na Ukrainie. Nuland opowiadała się w niej za powierzeniem funkcji premiera Arsenijowi Jaceniukowi przy jednoczesnym pozostawieniem poza rządem dwóch pozostałych twarzy protestów – Witalija Kliczki i Ołeha Tiahnyboka. W pewnym momencie powiedziała „p…..ć UE” (ang. fuck UE), co zostało potem odebrane jako wyraz nieliczenia się ze zdaniem Europy w tej kwestii. Pyatt odpowiedział jej: „oczywiście”.

Rzeczniczka Departamentu Stanu oświadczyła później, że Nuland kontaktując się ze swoimi odpowiednikami w UE przeprosiła za swoją wypowiedź.

Nuland jest też autorką wypowiedzi o tym, że „od 1991 roku USA zainwestowały 5 mld dolarów w promocję demokracji na Ukrainie”. Słowa te padły w kwietniu 2014 roku w wywiadzie dla CNN, już po obaleniu prezydenta Wiktora Janukowycza i bywają odbierane jako przechwałka, że USA „przeznaczyły 5 miliardów dolarów na stworzenie podstaw do przeprowadzenia zamachu stanu na Ukrainie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

CZYTAJ TAKŻE: Tajna wizyta Victorii Nuland w Polsce

Kresy.pl / reuters.com

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz