Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Próba zabójstwa jednego z mieszkańców głównego ośrodka Irlandii Północnej przez Sudańczyka drugą dobę wywołuje gwałtowne protesty na ulicach miasta.
30-letni Hadi Alodid, obywatel Sudanu zaatakował Stephena Ogilviego przy pomocy noża. Nagranie i relacje świadków wskazują, że Alodid próbował podciąć gardło Irlandczykami. Ofiara ataku straciła lewe oko i przebywa w szpitalu w ciężkim stanie. W środę ujęty Sudańczyk oskarżony o usiłowanie zabójstwa przed sądem. Sprawa od razu w poniedziałek wywołała protesty przeciw masowej migracji i polityce azylowej Wielkiej Brytanii.
Niepokoje na ulicach Belfastu nie ustały. W nocy w środę ponownie doszło do protestów i zamieszek w różnych punktach miasta. Już wcześniej ściągnięto do niego dodatkowe siły policyjne. Zawieszono transport publiczny a także zamknięto część szkół. Nie pracowało też część lokali usługowych w mieście.
Sąd rejonu czerkieskiego Kabardyno-Bałkarii skazał 17 mieszkańców republiki za utworzenie i udział lokalnej grupy islamistycznej, próbującej ustanowić zasady szariatu w zamieszkiwanej przez nich okolicy.
Proces dotyczył lokalnej, nieformalnej grupy islamskich radykałów w rejonie czerkieskim w styczniu 2023 roku. Ich celem było kształtowanie lokalnej społeczności według radykalnej interpretacji islamskiego prawa religijnego - szariatu. Sąd stwierdził, że w latach 2023-2024 członkowie grupy organizowali tak zwane. „patrole szariackie”, podczas których identyfikowali osoby podejrzane o spożywanie alkoholu, zażywanie narkotyków lub inne zachowania sprzeczne z islamem w celu wywarcia na nie presji czasem z użyciem przymusu fizycznego.
Sąd uznał, że oskarżeni prowadzili nielegalne śledztwa, wywierali presję psychologiczną na osoby i stosowali przemoc. W niektórych przypadkach ofiary były zmuszane do publicznego przyznania się do winy, przeprosin, obietnicy zmiany stylu życia i przestrzegania zasad szariatu w ujęciu ugrupowania.
Premier Donald Tusk uderzył w opozycję za reakcję na wypowiedź wiceministra Andrzeja Szeptyckiego, który zestawił UPA z Żołnierzami Niezłomnymi. „Mówię tutaj o swoistym polowaniu […] którego świadkami byliśmy tutaj w Europie w ostatnich 150 latach wielokrotnie” – mówił Tusk, uznając, że krytyka wiceministra ma związek z jego ukraińskim pochodzeniem.
W środę w Sejmie podczas debaty nad wnioskiem o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego premier Donald Tusk odniósł się do krytyki, jaka spadła na wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego po jego wypowiedzi dotyczącej UPA i Żołnierzy Niezłomnych.
„Padają słowa w tej izbie, mediach, debatach publicznych, które coraz częściej wskazują, że z pojedynczych incydentów, wyzwisk, wyskoków medialnych zaczyna robić się fala. Fala, która zaczyna być niebezpieczna z punktu widzenia istoty Rzeczpospolitej” – mówił premier
Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opisuje rosnące zainteresowanie polskich firm inwestycjami na Ukrainie. Wśród przykładów niemiecki dziennik wskazuje rozmowy Orlenu o możliwym zaangażowaniu kapitałowym w państwową Ukrnaftę, a także przejęcia dokonane przez PZU i ZEN.com. Według przytoczonych danych polskie inwestycje bezpośrednie na Ukrainie wzrosły w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku o 63 proc.
Największe przedsiębiorstwo energetyczne w Polsce chce wzmocnić swoje relacje biznesowe z Ukrainą także poprzez zaangażowanie kapitałowe. Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara poinformował o rozpoczęciu rozmów dotyczących możliwego udziału w państwowym ukraińskim koncernie naftowym Ukrnafta.
W tym kontekście warto przypomnieć, że Fąfara przed objęciem funkcji prezesa Orlenu zasiadał w radzie nadzorczej Ukrnafty.
Sekretarz obrony Pete Hegseth ostrzegł, że podległe mu siły mogą rozpoczęć konfrontację z Kubą, której elementem może być ujęcie jej prezydenta.
„Nierozsądne byłoby ze strony rządu Kuby próbowanie pozyskania lub uzyskania dostępu do broni, która mogłaby dotrzeć do tej bazy lub do terytorium Ameryki” – powiedział Hegseth podczas wizyty w amerykańskiej bazie wojskowej w Zatoce Guantanamo na karaibskiej wyspie. Uznał on, że w ten sposób „zapraszaliby do konfrontacji, której nie tylko nie chcą, ale której nie mogliby znieść. Żaden kraj na Ziemi nie dorówna możliwościom Stanów Zjednoczonych Ameryki” - zacytowała Al Jazeera.
Agencja RIA Nowosti podała, że Hegseth sugerował, iż Stany Zjednoczone rozważają porwanie prezydenta Kuby Miguela Díaz-Canela, podkreślając, że ostateczna decyzja należy do prezydenta USA Donalda Trumpa. „Wszystkie opcje są brane pod uwagę” – powiedział Hegseth dziennikarzom w odpowiedzi na pytanie w tej sprawie.
Prezydent Iranu, Masud Pezeszkian odniósł się do wojowniczej retoryki prezydenta USA uznając, iż jest ona przejawem tego, że wojna układa się nie po myśli Donalda Trumpa.
Pezeszkian zbagatelizował we wpisie na X pogróżki Trumpa, podkreślając, że Republika Islamska „będzie stać niewzruszenie” w obliczu gróźb amerykańskiego przywódcy, jak zacytowała agencja informacyjna Fars. Irański prezydent potępił jednak pogróżki amerykańskiego przywódcy, który znów zapowiedział ataki na ważną infrastrukturę cywilną Iranu.
W środę Trump ponowił groźbę zbombardowania elektrowni i mostów w Iranie mimo, że działania takie kwalifikowane są jako zbrodnia wojenna.
Jest wniosek o impeachment dla Trumpa. Autorem demokrata