NATO nie weźmie pod uwagę propozycji Donalda Trumpa dotyczącej zwiększenia wydatków na obronę do 5 proc. PKB, ale prawdopodobnie zgodzi się na zwiększenie wydatków powyżej dotychczasowego celu – podaje portal Reuters.
Prezydent-elekt USA ogłosił we wtorek, że członkowie sojuszu powinni przeznaczać 5 proc. PKB – co stanowi znaczny wzrost z dotychczasowego poziomu 2 proc. i poziom, którego żaden kraj NATO, łącznie ze Stanami Zjednoczonymi, obecnie nie spełnia.
Urzędnicy z krajów NATO stwierdzili, że zgadzają się, że wydatki na obronę muszą wzrosnąć, ale nie poparli kwoty 5 proc., która według analityków byłaby politycznie i ekonomicznie niemożliwa dla niemal wszystkich członków. Wymagałoby to setek miliardów dolarów dodatkowego finansowania.
Zobacz także: Premier Grenlandii jest otwarty na rozmowy z Trumpem
Jednakże nowy cel prawdopodobnie zostanie ustalony na szczycie NATO w Hadze w czerwcu. Powodem są obawy, że Rosja może zaatakować któryś z krajów NATO po Ukrainie. Niektórzy spodziewają się, że 32 członków NATO zgodzi się na cel około 3 proc. PKB. Ale nawet to byłoby trudne dla wielu, którzy ledwo osiągają lub są poniżej celu 2 proc.
„Wygląda na to, że nastąpi zmiana” – powiedział agencji Reuters włoski minister obrony Guido Crosetto. „Nie sądzę, żeby to było 5 proc., co byłoby niemożliwe dla niemal każdego kraju na świecie w tej chwili, ale…będzie to więcej niż dwa”.
Włochy, z wydatkami na obronność wynoszącymi około 1,5 proc. PKB, są jednym z ośmiu członków NATO, które nie zrealizowały obecnego celu.
Polska jest członkiem NATO, który wydaje największą część PKB na obronę – 4,12 proc. w 2024 r. Na kolejnych miejscach są Estonia z 3,43 proc. i Stany Zjednoczone z 3,38 proc.
Przeczytaj: Kreml twierdzi, że Putin jest gotowy spotkać się z Trumpem
NATO oszacowało łączne wydatki obronne swoich członków na 1,474 biliona dolarów w 2024 r. – około 968 miliardów dolarów ze Stanów Zjednoczonych i 507 miliardów dolarów z krajów europejskich i Kanady. Całkowita średnia wynosi około 2,71 proc. PKB NATO.
Niektórzy urzędnicy i analitycy uważają, że propozycja Trumpa na poziomie 5 proc. jest celowo zawyżoną ofertą na rozpoczęcie trwających kilka miesięcy negocjacji i spodziewają się, że zgodzi się on na kwotę bliższą 3 proc.
Podczas ubiegłorocznej kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi w USA Trump zaproponował cel na poziomie 3 proc., dodając, że oznaczałoby to wzrost budżetu obronnego o około 30 proc. dla większości krajów NATO.
Kresy.pl/reuters.com































