Amerykańska dyplomacja zabrała głos w sprawie przeprowadzonych przez rząd PiS reform polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Departament Stanu USA odpowiedział w sobotę na pytanie dotyczące jego stosunku do działań polskiego obozu rządzącego odnośnie wymiaru sprawiedliwości. Pytanie miało związek ze środowym podpisaniem przez prezydenta Andrzeja Dudę ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Ruchowi prezydenta towarzyszył ostry krok Unii Europejskiej. Komisja Europejska zadecydowała o uruchomieniu wobec naszego państwa procedury wynikającej z art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej, która formalnie może doprowadzić do zawieszenia Polski w prawach członka UE.

Reakcja USA jest bardziej stonowana i dwuznaczna. Z jednej strony w komunikacie Departamentu Stanu znalazło się sformułowanie, że USA szanują „decyzje demokratycznie wybranego rządu”.  Jednocześnie amerykańska dyplomacja przekazała, że „Stany Zjednoczone zwracają uwagę na to, że reformy wymiaru sprawiedliwości powinny być przeprowadzone zgodnie z polską konstytucją i z poszanowaniem niezależności sądownictwa i rozdziału władz”.

Departament stanu podkreślał, że Polska ogrywa rolę bliskiego „sojusznika” USA, z drugiej strony wyraził nadzieję, że reformy przeprowadzone w Polsce przez obóz PiS „utrzymają silne instytucje demokratyczne i gospodarcze, a także możliwości obronne”, jak cytuje telewizja TVN24.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

13 grudnia Departament Stanu zabrał głos właśnie w sprawie tej działającej w Polsce, ale należącej do amerykańskiego koncernu telewizji. Decyzję Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o nałożeniu na TVN kary w wysokości niemal 1,5 mln zł nazwano „podważaniem wolności mediów w Polsce”.

tvn24.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz