Bojówkarze zaatakowali wioskę na wschodzie Burkina Faso. Ich atak okazał się najbardziej krwawym od 2015 r.

Do ataku doszło w nocy z piątku na sobotę. Bojówkarze, prawdopodobnie islamiści przypuścili atak na wieś Solhan we wschodniej, graniczącej z Mali i Nigrem prowincji Yagha. Według najnowszych danych podanych przez AFP zginęło co najmniej 138 osób. Wśród ofiar jest siedmioro dzieci. Około 40 osób zostało rannych.

Według telewizji Aljazeera atakowi towarzyszyło palenie domów oraz miejscowego targowiska. Wieś była obsadzona przez milicję Ochotnicy na rzecz Obrony Ojczyzny (VDP) zwalczającą dżihadystów. VDP powstała w 2019 r. jako wsparcie dla burkinabijskich sił bezpieczeństwa. Po przełamaniu obrony milicji dżihadyści rozpoczęli atakowanie wszystkich mieszkańców, przeprowadzając masowe egzekucje, twierdzi AFP.

„Musimy pozostać zjednoczeni i zwarci” – powiedział prezydent Burkina Faso Roch Marc Christian Kabore, który potępił atak jako „barbarzyński” i „podły”. Rząd ogłosił trzydniową żałobę narodową.

Jak twierdzi telewizja France24 był to najbardziej krwawy atak od 2015 r. w państwie zmagającym się z islamistycznymi organizacjami zbrojnymi takimi jak „Państwo Islamskie w Wielkiej Saharze” oraz „Grupa Wsparcia Islamu i Muzułmanów”. To właśnie w 2015 r. dzihadyści rozwinęli guerillę w biednym i zdezorganizowanym państwie, przenikając z sąsiedniego, zdestabilizowanego Mali.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Działania dżihadystów, walki i pogromy zmusiły już do opuszczenia domów 1,2 mln mieszkańców Burkina Faso.

Czytaj także: Prezydent Burkina Faso pozostanie u władzy na kolejną kadencję

france24.pl/aljazeera.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz