Analitycy z Rand Corporation podkreślają w raporcie, że pomimo wysiłków NATO mających na celu wzmocnienie wschodniej flanki, przewaga Rosji jest wciąż bardzo duża.

Według raportu przygotowanego przez amerykańskich ekspertów z ośrodka Rand Corporation, że w przypadku niespodziewanego ataku Rosji, NATO zmobilizowałoby w pierwszych tygodniach niecałe 32 tys. żołnierzy, a Rosja mogłaby wysłać 78 tys. żołnierzy. Informację o istnieniu raportu podał w czwartek niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4649.49 PLN    (21.13%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Dużo większa dysproporcja dotyczy naziemnych systemów broni. NATO mogłoby wysłać na swoją wschodnią flankę 129 czołgów, a Rosja dysponuje 757 tego typu pojazdami. Jeszcze gorzej wygląda sprawa w przypadku transporterów opancerzonych: 280 do 1276. Rosjanie dysponują także 11 razy większą liczbą działek samobieżnych.

ZOBACZ TAKŻE: „FT”: ogromne problemy ze wzmocnieniem wschodniej flanki NATO

Zdaniem ekspertów z Rand Corporation wynika to z dotychczasowej polityki NATO, nastawionej na misje stabilizacyjne na Bliskim Wschodzie, w Afganistanie i Afryce. Państwa NATO inwestowały głównie w szybkie i lekkie pojazdy oraz w piechotę, a Rosja po wojnie w Gruzji w 2008 roku, rozpoczęła modernizację ciężkiego sprzętu.

Rand Corporation zauważa, że jedyną silną kartą NATO jest lotnictwo. Państwa Sojuszu dysponują 5357 samolotami bojowymi, a Rosja jedynie 1251 maszynami. Autorzy raportu podkreślają jednak, że przewaga w powietrzu NATO może nie wystarczyć do odparcia potencjalnego ataku z uwagi na silną rosyjską obronę przeciwlotniczą.

Raport Rand Corporation wskazuje na paradoks – pomimo strategicznej przewagi spowodowanej większymi wydatkami wojskowymi, liczbą żołnierzy systemów broni NATO nie może zmienić na swoją korzyść układu sił na wschodniej flance. W głównej kwaterze NATO pojawiają się obawy, że wyrównanie potencjałów wojskowych pod rosyjską granicą mogłoby zostać uznane przez Moskwę za akt agresji, czego nikt nie chce tego.

Raport Rand Corporation, oraz sytuacja na wschodniej flance NATO będzie tematem dyskusji w trakcie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa MSC, jaka odbędzie się w przyszłym tygodniu w Monachium.

Kresy.pl / interia.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz