Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Mężczyzna podejrzewany o przeprowadzenie zamachu podczas berlińskiego wydarzenia LGBT został zastrzelony podczas operacji policyjnej w dzielnicy Spandau. Według „Bilda” 21-letni Abdul Ballout zaatakował funkcjonariuszy, którzy odpowiedzieli ogniem.
Podejrzany o dokonanie sobotniego zamachu w berlińskim parku Tiergarten został w niedzielę, 26 lipca, zastrzelony podczas operacji policyjnej na terenie ogródków działkowych w dzielnicy Spandau – podał regionalny nadawca rbb24.
Berlińska administracja spraw wewnętrznych potwierdziła śmierć poszukiwanego mężczyzny. Bezpośrednio po zakończeniu akcji służby zastrzegały jednak, że muszą jeszcze formalnie potwierdzić jego tożsamość.
Muzułmańskie Stowarzyszenie Kształtowania Kulturalnego, powiązane z Ligą Muzułmańską, rozbudowuje obiekt przy ul. 1 Maja 130 w Katowicach o salę modlitw i spotkań. Urząd miasta wydał pozwolenie na inwestycję w styczniu. Mieszkańcy nie zostali wcześniej poinformowani ani objęci konsultacjami.
W Katowicach przy ul. 1 Maja 130 trwają prace przy rozbudowie istniejącego budynku o salę modlitw i spotkań. Urząd Miasta potwierdził, że 12 stycznia 2026 roku wydał ostateczne pozwolenie na budowę.
Inwestorem jest Muzułmańskie Stowarzyszenie Kształtowania Kulturalnego z siedzibą w Lublinie. Organizacja jest powiązana z Centrum Kultury Islamu i Ligą Muzułmańską.
27-letni obywatel Ukrainy, poszukiwany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez niemieckie organy ścigania, został zatrzymany przez dzielnicowych z Komisariatu Policji Warszawa Ursynów. O zatrzymaniu poinformowała w piątek stołeczna policja.
Jak przekazała policja w piątkowym komunikacie, funkcjonariusze ustalili miejsce pobytu 27-letniego Ukraińca podczas wykonywania obowiązków służbowych na terenie Ursynowa. Po dotarciu pod wskazany adres potwierdzili jego tożsamość i zweryfikowali dane w policyjnych systemach.
Sprawdzenie wykazało, że wobec obywatela Ukrainy obowiązuje Europejski Nakaz Aresztowania wydany przez niemieckie organy ścigania w celu jego zatrzymania i przekazania do dalszego postępowania.
Odsetek osób bez niemieckiego obywatelstwa w zakładach karnych w Niemczech zbliżył się do 45 proc. Przedstawiciele służby więziennej wskazują na trudności związane z komunikacją, resocjalizacją oraz zapewnieniem bezpieczeństwa w jednostkach penitencjarnych.
Liczba cudzoziemców przebywających w niemieckich więzieniach ponownie wzrosła. Jak informuje „Neue Osnabrücker Zeitung”, powołując się na dane ministerstw sprawiedliwości wszystkich 16 krajów związkowych, w 2026 roku w zakładach karnych przebywało ponad 27 tys. osób nieposiadających niemieckiego obywatelstwa.
Według opublikowanych danych w marcu 2026 roku w niemieckich więzieniach oraz aresztach śledczych znajdowało się łącznie 60 408 osadzonych. Oznacza to, że cudzoziemcy stanowią obecnie blisko 45 proc. wszystkich więźniów. Do tej grupy nie zalicza się osób posiadających podwójne obywatelstwo, w tym niemieckie – w statystykach są one ujmowane jako obywatele Niemiec.
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku do Polski sprowadzono z Niemiec nawozy warte ponad 600 mln zł. Związkowcy z Grupy Azoty twierdzą, że przedstawiciele rządu byli zaskoczeni tymi danymi, i sugerują, że część importu może mieć pośredni związek z rosyjskimi surowcami.
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku do Polski sprowadzono z Niemiec 381,6 tys. ton nawozów o wartości 151,9 mln euro, czyli ponad 600 mln zł – przekazała w piątek NSZZ „Solidarność” Grupy Azoty Puławy. Było to pod względem wartości ponad dwa razy więcej niż import z Rosji. Związkowcy twierdzą, że przedstawiciele rządu byli zaskoczeni przedstawionymi danymi i nie potrafili wyjaśnić przewagi niemieckich producentów.
Dane dotyczące importu nawozów zostały przedstawione 23 lipca podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Branży Chemicznej w Centrum Dialogu. Jednym z głównych tematów spotkania była propozycja powołania osobnego zespołu roboczego, określanego przez związkowców jako „podstolik”, poświęconego sytuacji Grupy Azoty.
65-letnia obywatelka Polski zginęła w zamachu przeprowadzonym w sobotę wieczorem w Berlinie podczas wydarzenia LGBT. Wśród 29 osób rannych w ataku znalazła się córka zabitej kobiety.
Informację o śmierci Polki ustalił korespondent Polsat News Tomasz Lejman. Następnie potwierdził ją rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. „Wstrząśnięci i z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację, że ofiarą tragicznego ataku w Berlinie była obywatelka Polski” – napisał Wewiór na platformie X.
Rzecznik przekazał również, że polski konsul w Berlinie pozostaje w kontakcie z niemieckimi władzami i zapewni rodzinie ofiary niezbędną pomoc.
Oj Władymir,oddaj im ten wrak,po h.j on tiebja.Postroją z niego pamiatniki,pomieszają,poskowyczą i eto wsio.Wołodia miej serce,pomóż zlikwidować tą mgłę umysłówi wszelkiej niegodziwości pomysłów.
Putin nie może oddać tej blachy, bo by sie okazało coś czego mikrocefale nie potrafią sobie wyobrazić. Nie wspominając już o kremlowskich prowokatorach i forumowych głupkach… Nie zależnie od tego jak się odbyło technicznie zniknięcie samolotu. No… ewentualnie rozbicie, to sprawa z pewnością nie jest wyłącznie dziełem Rosjan, o ile w ogóle ich jedynym działaniem było użyczenie miejsca na festiwal.
„jak się odbyło technicznie zniknięcie samolotu”-faktycznie,taka brednia może być tylko dziełem mikromóżdżku mikrocwela Kojoty.A przestrzegano Kojota,nie dymaj tego Jonny’ego,bo ci na móżdżek padnie.
Mikrocefale czasem nawet wiedzą kiedy o nich mowa, należy sądzić, że jakieś resztki po mózgach im zostały. Ale to co by sie okazało gdyby jakimś trafem te blachy z lotniska „Siewiernyj” wysłano do Polski, mikrocefale nie potrafią sobie jednak wyobrazić. Nikt tego zresztą od nich nie wymaga.
W tej tragicznej sprawie jest to zasadnicza decyzja. Złom już po przekroczeniu granicy byłby nieustannym celem ” podrzutów dowodów” i badania ich i tworzenia nowych fantastycznych teorii opartych na wybuchach parówek i puszek coca coli i tym podobnych. Natomiast dla wyznawców religii smoleńskiej każda jego cząstka sprzedawana byłaby przez agendy ojca dyrektora jako relikwie, tak, że po kilku latach waga artefaktów religijnych przekraczałaby wielokrotnie wagę tego złomu :-((