„Jeśli ktoś chce zacząć rewidować wyniki II wojny światowej, spróbujmy podyskutować na ten temat. Ale wtedy trzeba zacząć dyskutować nie na temat Kaliningradu, a ogółem – wschodnich ziem Niemiec, Lwowa, który był częścią Polski, itd.”:

W wywiadzie dla agencji Bloomberg prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegł przed rewidowaniem wyników II wojny światowej. Zapytany – jak zaznaczył dziennikarz, żartobliwe -, czy Rosja byłaby gotowa oddać Kaliningrad, odpowiedział:

„Ja odpowiem bez żadnych żartów – jeśli ktoś chce zacząć rewidować wyniki drugiej wojny światowej, spróbujmy podyskutować na ten temat. Ale wtedy trzeba zacząć dyskutować nie na temat Kaliningradu, a ogółem – wschodnich ziem Niemiec, Lwowa, który był częścią Polski, itd., itd.”.

W tym kontekście wspomniał także o Węgrach i Rumunach.

„Jeśli ktoś chce otworzyć tę puszkę Pandory i zacząć działać z nią – proszę bardzo, bierzcie flagę w ręce i zaczynajcie”– powiedział.

Wywiad dla Bloomberga przeprowadzono w związku z rozpoczynającym się we Władywostoku II Wschodnim Forum Ekonomicznym. Rozmowa dotyczyła m.in. na pytania dot. Wysp Kurylskich, będących przedmiotem sporu Rosji z Japonią. Wcześniej Tokio zasugerowało, że pozwoliłoby Rosjanom pozostać na spornych wyspach, jeśli Kreml oddałby je Japończykom. „Nie handlujemy terytoriami”– podkreślił Putin.

Rmf24.pl / Kresy.pl

15 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. algirdaitis
    algirdaitis :

    Jesli mozna wybierac, to ja wybralbym moze czasy Kazimierza Jagiellonczyka. Wtedy Wielkie Ksiestwo Litewskie znow byloby w unii z Korona Polska i Minsk, Kijow, Smolensk wrociliby do Litwy a Lwow i Kamieniec Podolski do Korony a to wszystko byloby znow w Rzeczpospolitej Obojga Narodow a granica bylaby bardzo blisko miasta Moskwy. Mozna by bylo znow szybkie wypady na Moskwe robic. Fajnie pomarzyc.

    • polski_pan
      polski_pan :

      Granica bardzo blisko „miasta Moskwy” nie jest bynajmniej wysoko na liście polskich marzeń. Powiedziałbym że aktualnie zadajemy sobie sporo trudu wspierając nawet banderowców aby rosyjska granica nie przysunęła się jeszcze bardziej do naszej.
      Ogólnie to w naszym dobrze pojętym interesie jest pokój i nienaruszalność granic. Nie dziwi mnie wcale że to anglosaski dziennikarz wyskoczył z tym Kaliningradem. Nasza nowa Rzeczpospolita/Unia ze stolicą w Brukseli ma swoje wady ale też sporą zaletę : to unia bogatych. Unia którą rysujesz to unia z biednymi .
      Wiem że na portalu 'kresy” nie może się spodobać to co napiszę ale nasze aktualne granice mają sporo zalet. Utraciliśmy co prawda Lwów, Wilno i Grodno ale zyskaliśmy Gdańsk, który przed wojną był ponoć w 80% niemiecki a największą partią była tam NSDAP. Do tego Wrocław i Szczecin, bardziej zwarte terytorium ze swobodnym dostępem do morza i prawie bez Niemców i Ukraińców. Powierzchnia może i mniejsza ale po uwzględnieniu Błot Poleskich nie wychodzi to aż tak bardzo źle.

      • algirdaitis
        algirdaitis :

        Dlatego napisalem na koniec: fajnie pomarzyc. Jestem podobnego zdania co Ty.

        Ale tez zapominasz, ze za czasow Kaziemierza Jagiellonczyka to my bylismy bardziej bogaci i bardziej postepowi na zachod. Naszej tolerancji narodowosciowej, religijnej i naszego tolerancyjnego na tamte czasy postepowego prawa caly Zachod nam zazdroscil. U nas nie bylo przesladowan religijnych, masowych stosow czarownic. Nas podziwianio. Zazdroszczono nam. Rzeczpospolita za litewskich Jagiellonow stanowila przyklad udanej unii wielu narodow i religii, o czym nie sposob mowic o obecnej unii.

        Ale kontrreformacja skutecznie zryla umysly, co widac i dzis i jestesmy, gdzie jestesmy i czym jestesmy. Czesto niestety posmiewiskiem.

      • krok
        krok :

        A dlaczego piszesz o niepopularności swojej wypowiedzi na portalu Kresy ? Tu większość ma rozumy, a przytoczone przez Ciebie argumenty są całkiem racjonalne, dodam, że mamy zwarte granice i jak wspomniałeś bez dużych skupisk mniejszości narodowych, co jest zaletą z uwagi na różnice kulturowe i konflikty z tego powodu. Niemniej lepiej mieć więcej, niż się ma, nie było, by źle. Zwłaszcza, że Polacy czują się związani z terenami, które utracili.

  2. baciar
    baciar :

    PUSZKE PANDORY to niedługo otworza sami upadlińcy usmani pozwalaja im na wiele ale jak skończą swoja durną wojenke z Donbasem bo tam nic nie wskórają oprócz tego że tracą coraz wiecej wojska zaczna głosno domagać sie terenów Polski i wtedy usmani sami otworza oczy jakich to sojuszników wspierali a tym bardziej że nasze elity sa probanderowskie tylko nie zdaja sobie sprawe jak durni i do czego zdolni sa upadlincy jak zwykle obudza sie z reka w nocniku

  3. mordechaj_po_prostu
    mordechaj_po_prostu :

    Na kresach.pl był artykuł o wyjściu z sposobu myślenia „jak mówimy o powrocie Lwowa, Wilna, Grodna, to pożegnajmy się z Wrocławiem, Szczecinem i Olsztynem”, ale do „Kresów zachodnich jako rekompensaty za zbrodnie Niemców na Polakach”, w sumie wg moich obliczeń Polska miałaby 487679 km kw. i wściekłe mniejszości na biednych, przyłączonych terenach (Białorusini zyskaliby impuls narodowotwórczy jak dzisiaj Ukraina, teraz są skazani na wymarcie w wojnie informacyjnej, języka białoruskiego używa coraz mniej z nich). Stawiałbym na wojnę informacyjną, tylko trzeba nie mieć de..ili w rządzie, którzy liczą tylko na politykę prowadzenia Banderkrainy do UE, a tak z nią jak z jajkiem…

  4. mix
    mix :

    W sumie to trudno się z tym nie zgodzić, a otwarcie procesu rewizji granic w Europie przy naszej obecnej słabości to zagrożenie dla Polski praktycznie śmiertelne. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na pojawiające się w Polsce próby podrzucania kwestii Kaliningradu w różnych środowiskach tzw. patriotycznych. Warto byłoby zbadać jakie konkretnie indywidua, z imienia i nazwiska, usiłują ten temat podgrzewać i jakie są ich powiązania np. z Berlinem – gdyby Polska była zdrowym państwem byłoby to zadanie dla odpowiednich służb.