Już w przyszłym miesiącu ruszyć mają negocjacje w sprawie rozwiązania konfliktu syryjskiego i właśnie w tej sprawie sekretarz stanu USA John Kerry wybierze się jutro do Moskwy.

Oba państwa są silnie zaangażowane w konflikt syryjski. Waszyngton najprawdopodobniej od jego zarania wspierał ugrupowania zbrojne, które wystapiły przeciw władzom Syrii, które są z kolei wspierane przez Moskwę. Amerykanie i Rosjanie chcą więc omówić drogi jego rozwiązania jeszcze przez wielostronnymi rozmowami mocarstw w Nowym Jorku, do jakich dojdzie 18 grudnia. Jutrzejsze spotkanie uzgodniono dziś w czasie rozmowy telefonicznej. Kerry spotka się ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem, następnie obaj udadzą się do Władimira Putina wobec którego podsumują swoje rozmowy.

Tymczasem w stolicy Arabii Saudyjskiej Rijadzie doszło dziś do powstania “komitetu opozycji” gromdzącego przeciwników syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada. Znalazło się w nim 34 polityków i 11 “wojskowych” czyli reprezentantów zbrojnych ugrupowań walczących z władzami Syrii. Są wśród nich także przedstawiciele ugruppowań islamistycznych-salafickich, takich jak Ahrar asz-Szam, powiązana zresztą z saudyjskimi władzami. Jako zdradę i dywersję nowy komitet określił natomiast lider syryjskiego skrzydła Al-Kaidy – organizacji Dżabhat an-Nusra. Konferencja nowego komitetu ma odbyć się w Rijadzie 17-18 grudnia.

reuters.com/ria.ru/syrianobserver.com/kresy.pl

forma płatności