W ostatnich dniach funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddział Straży Granicznej ujawnili kolejne przypadki wyłudzenia wiz pracowniczych, które dla cudzoziemców były przepustką do krajów Unii Europejskiej

Funkcjonariusze z Zespołu ds. Cudzoziemców Placówki Straży Granicznej w Hermanowicach podczas przeprowadzonej kontroli legalności pobytu cudzoziemców zatrzymali 22 – letniego obywatela Ukrainy. Zgodnie z posiadanymi dokumentami mężczyzna miał podjąć pracę w Grodzisku Mazowieckim. 22 – latek nie miał jednak zamiaru zgłosić się do swojego pracodawcy w Polsce. Funkcjonariuszom SG przyznał się, że wprowadził w błąd konsula RP we Lwowie po to aby dostać polską wizę i na jej podstawie wjechać na terytorium państw UE.



Podobne zdarzenie ujawnili w poniedziałek, 13 lutego strażnicy graniczni z Placówki SG w Sanoku. W wyniku kontroli autobusu wracającego z Włoch na Ukrainę zatrzymali 46 – letnią obywatelkę Ukrainy. Kobieta posiadała wizę pracownicza oraz dokumenty, zgodnie z którymi powinna była podjąć pracę na terenie województwa małopolskiego. Strażnicy graniczni z Sanoka ustalili, że 46 – latka nigdy nie zgłosiła się do swojego pracodawcy w Polsce. Kobieta w rzeczywistości wracała z Włoch, gdzie pracowała na czarno.

Cudzoziemcy otrzymali decyzje zobowiązujące ich do opuszczenia terytorium Polski z jednoczesnym zakazem wjazdu na teren naszego kraju przez okres 6 miesięcy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ukraińcy przyjeżdżają do pracy, ale legalnie nie pracują

Natomiast 37 – letni Ukrainiec zatrzymany wczoraj na przejściu granicznym w Medyce, aby dostać się na teren państw Unii Europejskiej podrobił oświadczenie o zamiarze powierzenia pracy. Na jego podstawie uzyskał tzw. wizę pracowniczą. Mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa fałszowania dokumentów, za co został skazany na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres 2 lat, dodatkowo otrzymał decyzję o odmowie wjazdu na teren Polski.

Czytaj również: Uproszczona procedura zatrudniania cudzoziemców w Polsce

kresy.pl/ bieszczadzki.strazgraniczna.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz