Przestaną zwracać ziemię?

Spowodowane kryzysem gospodarczym na Litwie ograniczenie środków na administrację wstrzyma w Wilnie i jego najbliższej okolicy proces zwrotu ziemi, o którą ubiegają się mieszkańcy tych terenów.

Władze powiatowe nie otrzymały dofinansowania z Ministerstwa Finansów. Jak powiedziała „Naszemu Dziennikowi” mer rejonu wileńskiego Maria Rekść, wszyscy pracownicy starostw i urzędów gmin zajmujący się sprawą zwrotu ziemi zostali zwolnieni.

Problemy reformy rolnej to efekt przyjętej przez litewskie władze ustawy, której skutkiem jest likwidacja powiatów. Władze powiatowe przekonują jednak, że niezależnie od kłopotów reforma rolna będzie kontynuowana.

Brak pieniędzy nie tylko na pensje dla urzędników, ale i na zapłatę dla firm geodezyjnych, które zajmowały się wytyczaniem działek przekazywanych nowym właścicielom. „Bez pieniędzy na pomiary i związane z tym prace firmy te po prostu niczego nie będą robić – wyjaśnia Tadeusz Andrzejewski, doradca byłego premiera Gedyminasa Kirkilasa ds. mniejszości narodowych.

Wstrzymanie procesu zwrotu ziemi związane jest z kryzysem gospodarczym, który Litwa poważnie odczuła. PKB Litwy spadł o 22,4 proc. w II kwartale w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. To najgorszy wynik w całej UE.

Nasz Dziennik/Kresy.pl

forma płatności