Wicepremier Rosji Igor Szuwałow przestrzegł, że wszelkie próby zakłócenia spokoju społecznego będą miały negatywny wpływ na sytuacją ekonomiczną kraju. „Rosja jest skomplikowanym krajem, w którym każda próba destabilizacji sytuacji społecznej stanowi zagrożenie dla utrzymania stabilnej sytuacji gospodarczej oraz uniemożliwia przeprowadzenie prawdziwych zmian gospodarczych” – oświadczył Szuwałow podczas forum inwestycyjnego zorganizowanego przez bank „Trojka Dialog”.
„Jest to niezmiernie ważny aspekt, który odróżnia Rosję od innych państw” – dodał wicepremier, który odpowiedzialny jest za poprawę klimatu inwestycyjnego w Rosji.
Kreml nie toleruje protestów społecznych, zwłaszcza odkąd zaczął się kryzys gospodarczy. Liczni obrońcy praw człowieka zwracają uwagę, że demonstranci są brutalnie rozpędzani.
Pod koniec 2008 roku we Władywostoku na dalekim wschodzie moskiewska policja ostro stłumiła antyrządową manifestację przeciw podwyższeniu ceł na importowane używane samochody.
Około 10 tys. osób demonstrowało w sobotę 30 stycznia w Kaliningradzie, domagając się dymisji premiera Rosji Władimira Putina i kaliningradzkiego gubernatora Gieorgija Boosa. Była to największa akcja protestacyjna opozycji od czasu kryzysu gospodarczego.
„Rządy innych państw mogą do pewnego stopnia ignorować przejawy niezadowolenia społecznego. Jednak w Rosji – jak pokazała sytuacja na początku lat 90. – takie zachowania są bardzo niebezpieczne” – oznajmił Szuwałow nawiązując do chaosu, jaki ogarnął Rosję po upadku Związku Radzieckiego.
Joanna Korol/www.russie.net/Kresy.pl




























