Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Iranu, Esmaeil Baghaei ocenił, że żaden z punktów memorandum rozejmowego podpisanego z USA.
Baghaei oświadczył, że Stany Zjednoczone „oszukały” Iran po podpisaniu czerwcowego memorandum rozejmowego. „To, co zrobili Amerykanie, stanowiło naruszenie ich zobowiązań. Zmusili statki do korzystania z alternatywnej trasy, skutecznie omijając szlak uzgodniony z Iranem, który miał zapewniać bezpieczną żeglugę” - powiedział Irańczyk, dodając - „Tymczasem my podjęliśmy wszelkie niezbędne działania, aby zagwarantować bezpieczny tranzyt statków”.
„Nigdy nie byliśmy stroną, która jako pierwsza naruszyła porozumienie” – powiedział, dodając, że to Stany Zjednoczone złamały swoje zobowiązania wynikające z memorandum z Islamabadu.
W pierwszym etapie obecnej eskalacji wojny między USA a Iranem, Amerykanie uderzali w jednostki wojskowe, radary, łodzie patrolowe Irańczyków. Obecnie niszczą infrastrukturę transportową zaatakowanego państwa.
Irańska agencja Fars donosi o licznych uderzeniach amerykańskich na tę infrastrukturę ilustrując to fotografiami miejsc uderzeń pocisków USA. Siły Zbrojne wzięły sobie na cel mosty, drogi i tunele w prowincji Hormozgan. Jednym z nich jest autostradowy most na rzecz Szur, który łączy główny port regionu - Bandar-e Abbas z Sirdżanem, stolicą sąsiedniej prowincji Kerman.
W piątek biuro gubernatora Hormozganu poinformowało, że w samym okręgu Chami uszkodzonych zostało sześć mostów, co odcięło drogę z Bandar-e Abbas do Laru w sąsiednim regionie Fars.
Kościół katolicki 19 lipca wspomina błogosławionych Achillesa Puchałę i Hermana Stępnia – polskich franciszkanów konwentualnych posługujących w parafii Pierszaje na Nowogródczyźnie.
W 1943 roku nie opuścili zagrożonych parafian i ponieśli męczeńską śmierć z rąk niemieckich okupantów w pobliskiej Borowikowszczyźnie.
Józef Puchała, późniejszy o. Achilles, urodził się 18 marca 1911 roku w Kosinie koło Łańcuta. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie Franciszka i Zofii z Olbrychtów. Po ukończeniu piątej klasy szkoły powszechnej wyjechał do Lwowa, gdzie kontynuował naukę w prowadzonym przez franciszkanów Małym Seminarium Misyjnym.
Rosyjski oddział „BARS-Sarmat” miał rozpocząć użycie nowych przeciwlotniczych dronów FPV montowanych na samolotach Jak-52 i An-2. Konstrukcje mają służyć do przechwytywania ukraińskich bezzałogowców. (więcej…)
W wieku 67 lat zmarł Siergiej Szołochow, sowiecki i rosyjski dziennikarz oraz prezenter telewizyjny. Informację o jego śmierci przekazał 18 lipca jego pasierb Wsiewołod Moskwin. (więcej…)
Mimo początkowej decyzji rządu Binjamina Netanajhu o uznaniu rzezi Ormian w Imperium Osmańskim za ludobójstwo przełożenie tej decyzji na szczeblu państwowym zostało wstrzymane.
W zeszłym miesiącu rząd Izraela podjąć decyzję o uznaniu zbrodni Turków Osmańskich za kwalifikujących się jako ludobójstwo. Decyzja ta wywołała wówczas mieszane komentarze. Krytycy oskarżali gabinet Netanjahu o instrumentalizowanie historii w czasie, gdy relacje izraelsko-tureckie stają się coraz bardziej napięte, a niektórzy izraelscy politycy prezentują Turcję jako przyszłego wroga, choć minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Saar nazwał decyzję swojego rządu „moralnym obowiązkiem”.
Dalszy los decyzji w sprawie wydarzeń sprzed ponad wieku tylko podsyci te spekulacje. Portal OC Media podaje za dziennikiem "Haaretz", że procedura uznania ludobójstwa Ormian została wstrzymana. Stało się tak pod wpływem Azerbejdżanu. Jego władze miały wyraźnie dać do zrozumienia, że sprzeciwia się tego rodzaju definiowaniu historycznych wydarzeń.
To dylemat, czy Polacy na Wschodzie powinni mieć prawo przyjazdu i osiedlenia się w Polsce? Z jednej strony słusznie autorzy listu zauważają, że wspieramy tak „deportacje” i osłabiamy polskość tych ziem, ale z drugiej Polacy muszą mieć równe prawa i swobodę wyboru, czy chcą mieszkąć w Polsce. Inaczej byliby obywatelami drugiej kategorii. Slusznie natomiast postuluje się przyznanie biernego prawa wyborczego.
Polacy z Kresow sa takimi samymi Polakami jak inni obywatele Polski i powinny im przyslugiwac dokladnie takie same prawa i obowiazki, ktore przysluguja kazdemu Polakowi. Zakaz powrotu do ojczyzny bylby ostatnim nonsensem.
Ja to rozumiem tak, że autorzy listu nie chcą zakazu powrotu Polaków, ale postulują ułatwienie przyznawania Polskiego obywatelstwa, zamiast „karty polaka” i korzyści finansowych. Ja widzę w tym głeboki sens. Chociaż listu źródłowego nie czytałem, a powyższa notka może nie byc kompletna. Jeszcze jedna sprawa – to jest problem, który prawdopodobnie nie ma doskonałego rozwiązania.
„Ja to rozumiem tak, że autorzy listu nie chcą zakazu powrotu Polaków, ale postulują ułatwienie przyznawania Polskiego obywatelstwa, zamiast „karty polaka” i korzyści finansowych. Ja widzę w tym głeboki sens.”
To byłoby fatalne rozwiązanie. Mając obywatelstwo po prostu pojechaliby do Londynu. Polacy z Litwy wracają do Polski? Nie! jadą do Anglii.
Trzeba stopniować przywileje aby osiedlili się w Polsce.
Jaki to Polak co nie zna słowa po polsku ? To już nie jest Polak. Później przyjeżdżają banderowcy i za polskie pieniądze dostają wszystko i jeszcze plują banderyzmem Polakom w twarz. Za takie rzeczy karty Polaka powinny być natychmiast odbierane i dożywotni zakaz wjazdu do Polski !!!
obawiam się, że z szacowanej na 15 mln. polskiej diaspory, nieliczny odsetek biegle posługuje się j.polskim. Po wyjeździe znajomość ojczystego języka w 3 pokoleniu jest już niestety rzadkością … smutne to – bo nie potrafimy jako nacja zachowywać wspólnoty przez wieki ( wystarczy spojrzeć na Greków, Włochów czy Irlandczyków w USA, nie mówiąc już o cyganach, czy jewrejcach ) – niestety, ta nasza cecha powoduje, że jesteśmy idealnym materiałem na emigrantów ( b.szybko się asymilujemy ). Co do Polaków z kresów – język tu wiele nie da – ukraińcy czy litwini często znają polski, Polacy mieszkający dalej na wschód – już nie. Nie ma idealnych kryteriów, nie ma idealnych rozwiązań – jednak, przy tak znacznej depopulacji naszego kraju, chyba warto jednak nakłaniać jak największa liczbę Polaków do przyjazdu tutaj, niż przegrać demograficznie na dwóch frontach.
Niestety ale ci banderowcy w większości język polski jako tako znają a z kolei autentyczni potomkowie naszych rodaków już nie! Z autopsji wiem że mnóstwo osób z polskim pochodzeniem odpadło na „kastingach” u byłych i obecnych konsulów.
Ciężka sprawa, choć wszystko wynika z powodu złych warunków do zachowania polskiej tożsamości na kresach, tyle tych zagrożeń, że nawet karta Polaka zaczyna zagrażać.
Dobrze państwu z KOKu wymądrzać się, siedząc na ciepłych posadkach w cywilizowanym kraju. Spróbowali by oni pomieszkać w jakiejś dziurze na Podolu przynajmniej przez pół roku, to może by nas tu zrozumieli. Ustawa jest „do luftu”, bo otwiera drogę Ukraińcom do KP. A ich jest tam większość i z tego korzystają przenosząc się masowo do Polski. A my siedzimy tu i „pilnujemy grobów”. KOKu zróbcie coś, żeby młodzież nie wyjeżdżała, ale nie trzeba nam szkoleń, a konkretnej pomocy w postaci zatrudnienia w polskich firmach. Zobaczymy, co wtedy zaśpiewacie.
Masz rację Kolego, jak do tej pory na głupocie z polityczną poprawnością wobec przyznawania Karty Polaka skorzystał banderowski motłoch. Jak sam widziisz, sprawa nie jest prosta i powinna być gruntownie przemyślana przed wprowadzeniem w życie. Moim zdaniem weryfikacja potencjalnego kandydata powinna być bardzo ścisła i dokładna. Osoba weryfikująca powinna oprzeć się także na opinii o kandydacie u wiarygodnych przedstawicieli środowisk polonijnych (mieszkają tam długo i wiedzą kto jest Polakiem, a kto banderowcem). W przeciwnym wypadku ci pseudo-Polacy tuż po szybkim otrzymaniu KP, potem obywatelstwa naszego kraju, a przede wszystkim profitów z tego płynących, dołaczą do związku upaińców i wspomogą pomiota tymę i jego banderowców w osłabianiu Rzeczpospolitej.
Na początek kwestia formalna – bierne prawo wyborcze daje jego posiadaczowi możliwość bycia wybieranym, możliwość wybierania to czynne prawo wyborcze.
Ale przede wszystkim – te zmiany doskonale wpisują się w całokształt probanderowskiej polityki osobników będących w Polsce u władzy, którzy robią wszystko, żeby wyludnić polskie ziemie z Polaków i w ten sposób ostatecznie spowodować, że Rzeczpospolita nigdy nie odzyska ziem, z których została bezprawnie obrabowana ku zadowoleniu swoich ideologicznych, banderowskich pobratymców a kto wie, czy nie chlebodawców. Prawdziwie polski rząd robiłby wszystko, żeby wzmocnić Polaków na Wschodzie politycznie, ekonomicznie i kulturowo a nie nakłaniać ich do opuszczenia ojczystych ziem! Co do kryteriów przyznawania KP, to głównym powinna być oczywiście udokumentowana polska narodowość, zaś w przypadku wątpliwości udokumentowana propolska przeszłość osoby zainteresowanej a zwłaszcza jej działalność na rzecz polskich organizacji na terenie zamieszkania!
Sąsiedzi z naszych dawnych ruskich województw tak doskonale już opanowali przygotowania swoich rodaków do „kartingów” na KP, że nasi rodacy kilkukrotnie częściej są ze łzami w oczach upokarzani przez konsulów RP odmowami. Dalszy komentarz jest zbyteczny…
Wynarodowieni to jesteśmy od samego początku. Przebywając na własnej ziemi masz małe prawo do niej. Bez twojej zgody twoja ziemia może stać się obszarem kół łowieckich (będą chodzić i strzelać do dzików), energetyka stawia słup i ci za to nawet nie zapłaci, jak posadzisz drzewo to za kilka lat, gdy urośnie i będziesz chciał nim napalić w kominku, bądź zrobić z niego ławkę, musisz pisać o zgodę na wycięcie własnego drzewa i jeszcze za nie zapłacić (choć sam je sadziłeś i kupiłeś). Jak znajdziesz cokolwiek wartościowego musisz to oddać Państwu, jak wytryśnie ropa to też należy do Państwa. I o jakim wynarodowieniu ty piszesz, skoro nie mamy nawet prawa na własnej ziemi. Dlatego mierzi mnie ten KOD, co niby walczy o ten trybunał, który po 9 latach „pracy” może przejść już na emeryturę. Gdzie jakakolwiek równość wobec prawa ? Polski nie ma „Państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje” – to są słowa niestety prawdy. Zanim nie zmienimy konstytucji, pogonimy te trybunały, zabierzemy przywileje grupom darmozjadów. A tego bez rewolty, raczej nie da się zrobić, bo świnki z pełnego koryta ciężko się przegania.
1. Moim zdaniem Kartę Polaka powinno się rozdawać bardzo masowo. Powinno się maksymalnie uprościć i ułatwić możliwość jej zdobycia, tak by liczba wydanych szła w wiele setek tysięcy, ba nawet w miliony.
2. Powinniśmy wydawać obywatelstwo Polskie Polakom mieszkającym na wschodzie bez wymogu że rok czy trzy trzeba mieszkać w Polsce.
3. Polacy mieszkający na byłych terenach I RP powinni mieć wolny wybór czy do kraju czy zostają.
4. Polacy na wschód od granic I RP, jak Syberia, Azja Centralna czy Mariupol – Donbas, wszystkich ściągać z rodzinami bezwzględnie, a jeżeli ktoś nie chce to indywidualnie proponować takiemu (jeszcze zależy jakiemu) w tajemnicy nawet dwu-trzy krotnie większe świadczenia finansowe niż innym.
A ty za te bezpłatne studia, akademiki, 50% zniżki na kolei i w komunikacji autobusowej itd. dla tych milionów Polaków i podszytych pod nich nie-Polaków mędrku zapłacisz, OK?
Z tymi świadczeniami finansowymi nie przesadzaj bo jak do tej pory to jedynie na litwie, kazachstanie, rosji i w dużej części na białorusi o Kartę Polaka aplikują autentyczni Polacy. Natomiast niestety na ukrainie większość nie ma nic z polską tożsamością narodową nic wspólnego, ba część nawet reprezentuje wrogą ideologię co najmniej historyczną. Jeśli uszczelnilibyśmy i zaczęli filtrować aplikantów oraz tych którzy już kartę otrzymali to nie widzę powodu by wstrzymywać się z nadawaniem drugiego obywatelstwa naszym rodakom na kresach ale nie „farbowanym (ekonomicznym) lisom”.
Polska ,organizacje pozarządowe ,i my wszyscy powinniśmy robić wszystko aby nasi rodacy zostawali w swoich rodzinnych stronach. Kresy potrzebują polskości
KazimierzS. Przykro to pisać, ale pie.dolisz gościu jakbyś się urwał z chinki. Od razu widać, żę nie masz zielonego pojęcia o realich. Oto zbliżona do realiów wykładnia.
„Karta Polaka – jak sama nazwa wskazuje – dla autentycznych, etnicznych Polaków, pozostawionych lub mieszkających poza obecnymi granicami kraju (szczególnie tych marginalizowanych na Wschodzie), którzy mogą należycie udokumentować swoją polskość i deklarowali ją zawsze, szczególnie w czasach Związku Sowieckiego, gdy za to groziły sankcje. Na pewno nie dla (lepiej lub gorzej) mówiących po polsku, podszywających się ze względów ekonomicznych pod Polaków aby zyskać w RP benefity oraz obywatelstwo UE, ale w rzeczywistośći wrogich Polsce tzw. „bandersynów” i im podobnych. Tacy na „study tour’y” do Polski tylko z wizami”.
„KazimierzS” to Ukrainiec mocno podszyty genami Chazarów (może Chazar z pochodzeniem ukraińskim). Dość wyraźna jest u niego ta chęć przebiegłości oszustwa, by wkręcić Polaków w manipulację dość wyraźnie już wdrażaną poprzez ideologie masonów chazarskich i podległą masonom ideologię banderowską. Na forum lewicowym furrory by nie zrobił, bo byłby podobny do wszystkich politycznie poprawnych plotących za Środą o wymogu przyjmowania multi-kulti wynikającym z ich „aksjologii”. Toteż „KazimierzS” próbuje na forum kresy.pl robić furrorę podpowiadania oszustwa i typowego rżnięcia głupa, gdyby ktoś mu wskazał na marnej jakości manipulację.
Nie ma co sięgać aż tak daleko pamięcią, teraźniejsi przemalowańcy tzw. „demokraci”, przez 30 lat od Solidarności po byłych komuchów, skutecznie zwalczali Polskość na kresach. Były tylko pojedyncze akty pomocowe, w mikroskali potrzebujących wsparcia ze strony Polskich rządów. Pokazuje się grupę harcerzy darowujących jakieś paczki na święta w celach propagandowych. Przez ostatnie 30 lat zostało na Ukrainie zniszczonych najwięcej dowodów ukraińskiego ludobójstwa na Polakach, tak Polski rząd dba o Polskość, zachowanie tradycji, pamięć. Przy czym, nie ma znaczenia jaką opcję rząd Polski reprezentował. Wiadomo kwach pił, wałęsa historii nie znał i nie rozumiał (obecnie też), rządy PO to nawarstwienie polityki gejów, gender, lewaków i kolaborantów. Żeby przez 30 lat nie móc wykształcić w narodzie patriotyzmu, w tym poszanowania własnej historii ? Kresowian już prawie nie ma, zostali potomkowie, których z Polską nic nie łączy, bo Polska nigdy nie zabiegała o łączność z nimi. Lepiej zajmijcie się w końcu Polakami, a nie sciąganiem kolejnych imigrantów, którym na siłę przypisuje się korzenie Polskie, daje kartę Polaka.
Masz CAŁKOWITÁ rację… Od 1989 roku nie zostało zrobione nic, by Polaków na Kresach realnie wspomagać, ogień miłości do ojczyzny podsycać, patriotyzm w kraju pielęgnować, pamięć o pomordowanych z najwyższą czcią zachować, ich szczątki godnie pochować, morderców przykładnie i z całą bezwzględnością ukarać. To czego doświadczamy od dziesięcioleci to HAŃBA NARODOWA, którą my zmyjemy. Nie może obwieszony medalami, butny, zwyrodniały rezun upaiński pluć na szczątki swoich bestialsko pomordowanych ofiar !!!
@do moich krytyków: nie macie Waście pojęcia o polityce.