15 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. jan_de
    jan_de :

    I bezstronne i uczciwe i logiczne… Wszystkiego – co tu wymieniłem – brakuje naszym politykom… Mają za to “poglądy”, które nie pozwalają dostrzec tej prawdy, więc głos Pana Profesora, pozostanie głosem wołającego na puszczy…

  2. jan_de
    jan_de :

    I bezstronne, i uczciwe, i logiczne… Ale ponieważ tych wszystkich cech brakuje naszym politykom i publicystom, do nich ta prawda nie dotrze… A nawet jeśli, to mają jeszcze w rezerwie “poglądy”, które nie pozwolą im jej dostrzec…

  3. tagore
    tagore :

    Cóż za rozumny profesor jak za danych czasów mądrze wytłumaczył ,że Rosja nie ma interesów
    sprzecznych z istnieniem suwerennej Polski. Nie należy wzmacniać armii bo nie ma ku temu powodów w przyjaznym otoczeniu ,zwłaszcza rosyjskim. Powinniśmy się wstydzić za obelżywe
    odtrącanie przyjaznych gestów Rosji ,w sferze gospodarczej i politycznej.
    Tekst idealnie w stylu Dmowskiego ,tylko Car nie ten.

    tagore

  4. gegroza
    gegroza :

    początek calkeim calkiem, ale dalej to juz brednie i głupoty. Rosjanie łagodzili nasze stosunki a Polacy ich atakowali? pewnie wprowadziliśmy na nich embargo i otoczylismy ich gazociągami. Do tego wycelowaliśmy w nich nasze rakiety zabroniliśmy pływać przez cieśniny. Podrzucilismy im zarazone dizki a przez ostatnie 70 lat wywozliśmy ruskich na polską Syberię…
    Jak tacy ludzie zdobywają tytuły nie mając pojecia o świecie, w ktorym zyją.

    • jan_de
      jan_de :

      A Pan jest pewien, że wie o czym pisze, czy tylko się Panu wydaje, że wie…? Jeśli to pierwsze, to może zechce Pan to udowodnić… Zacznijmy od tego embarga i gazociągów którymi nas “otoczyli…” A te podrzucone i zarażone “dizki”, zostawmy sobie na deser…

        • jan_de
          jan_de :

          Pan jest z pewnością lepiej poinformowany ode mnie… Ja, jeszcze o embargu na gaz nie słyszałem… Skąd ta wiadomość, że Rosjanie sami strzelają sobie w stopę? Nie ma Pan gazu w kuchence – i stąd wyciągnął Pan taki wniosek? Jeśli tak, to proszę zgłosić problem gazowni – na pewno pomogą. Natomiast informacja, że Rosjanie „otaczają nas gazociągami”, jest ze wszech miar prawdziwa. Ale pisze Pan o niej, jakby np. taki Nord Stream był naszą porażką… Podobnie musi myśleć Radek Sikorski, który swego czasu nazwał go nawet paktem Ribbentrop – Mołotow. A to nie do końca prawda. Nasza polityka wobec Rosji nie ma bowiem nic wspólnego z rachunkiem ekonomicznym, a w każdym razie nie naszym… Trzeba bowiem wiedzieć, że w dużej mierze to od nas zależało jaką drogą, przez Polskę, czy przez Bałtyk będzie przebiegała rura. Zmusiliśmy Rosjan (a przy okazji i Niemców) do „utopienia” miliardów Euro na dnie Bałtyku (lądowy gazociąg byłby znacznie tańszy). Już w październiku 2000 roku minister gospodarki, Janusz Steinhoff wydając rozporządzenie dotyczące minimalnego poziomu dywersyfikacji gazu z zagranicy, zdecydowanie odrzucił możliwość budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego. Kilka lat później, Premier Jarosław Kaczyński stwierdził, że „Jamał II (przebiegający przez Białoruś i Polskę) nie jest żadną alternatywą dla obecnych źródeł zaopatrzenia Polski, to jedynie kolejny projekt, którym płynąć będzie rosyjski gaz”. Dwa lata później, już za rządu Donalda Tuska, zaproponowaliśmy przebieg gazociągu przez Ukrainę, gdzie rządził nasz przyjaciel Wiktor Juszczenko. Rosja powiedziała twarde „niet”, upierając się przy Białorusi. Kiedy Juszczenko odszedł w niesławie, a zastąpił go prorosyjski Janukowycz (też Wiktor), zaproponowaliśmy Łotwę i Litwę, ale i na to Rosja nie chciała się zgodzić… Wiedzieliśmy rzecz jasna, że dla Rosji Białoruś jest dużo bardziej wiarygodnym partnerem niż kraje bałtyckie… Chodziło jedynie o to, by uderzyć ruskich po kieszeni, bo przecież ich gazu i tak nie chcieliśmy (nie był „żadną alternatywą…”).
          No i niech ktoś powie, że się nie udało… Co prawda, straciliśmy miliony rocznie na opłatach tranzytowych, ale stracił je także Łukaszenko… No, a Rosjanie utopili w Bałtyku miliardy… Czyż nie warto było? na złość Rosji…? Lepiej już pozbawić Polskę gazu niż wziąć go z Rosji. A JESZCZE GORZEJ ZAROBIĆ NA TYM. Ale cóż… Bogata jest Polska. w efekcie czego mamy: niemiecko – rosyjski Nord Stream – gospodarczy pomnik polskich antyrosyjskich fobii i nazwijmy rzecz po imieniu: polskiej głupoty.
          A co do embarga… Rozumiem Pańskie oburzenie… Jak oni śmieli… I dlaczego? Bo jeździliśmy po europejskich salonach, bez ogródków namawiając gospodarzy do sankcji przeciw Rosji? Co to w końcu jest? Polityka, to przecież nie fizyka, a każde dziecko wie, że zasada dynamiki Newtona tej drugiej dziedziny dotyczy… Skąd więc ta „reakcja” na „akcję…”

          • gegroza
            gegroza :

            Rosja wprowadziła embargo na import polskiego mięsa w październiku 2005 roku. Bezpośrednim powodem było przechwycenie na terytorium Federacji kilku transportów mięsa ze sfałszowanymi dokumentami przewozowymi. Wyniki dochodzenia tarnowskiej prokuratury, która w Polsce badała tą sprawę, wykazały, że feralne transporty nawet nie przejeżdżały przez polskie terytorium, a 24 świadectwa weterynaryjne, co do których wątpliwości mieli Rosjanie, zostały prawdopodobnie podrobione poza terytorium Polski przez osoby posługujące się na co dzień językiem rosyjskim. Kreml nie skomentował ustaleń polskiej prokuratury.

            Po fiasku polsko-rosyjskich negocjacji na szczeblu ministerialnym, w które włączyła się również unijny komisarz ds. zdrowia Markos Kyprianu, Polska w listopadzie 2006 roku zablokowała rozpoczęcie negocjacji między Unią Europejską a Rosją w sprawie nowej umowy o partnerstwie i współpracy. W konsekwencji prowadzenie rozmów z Moskwą w sprawie zniesienia rosyjskiego embarga wzięła na siebie Komisja Europejska.

            Unijne i rosyjskie władze sanitarne przeprowadziły wiele kontroli w polskich zakładach mięsnych. Fachowcy nie stwierdzili żadnych uchybień w jakości po stronie producentów. Z zastrzeżeniami Rosjan odnośnie obrotu Polacy uporali się zaraz po kontroli. Rosja nie zdecydowała się jednak na zniesienie embarga. Według nieoficjalnych doniesień, polskie mięso i tak trafiało na rosyjski rynek, chociażby przez terytorium innych państw, uzyskując tamtejsze świadectwa weterynaryjne
            i dalej
            O przygotowaniach do wprowadzenia embarga od 7 kwietnia tego roku na produkty wieprzowe z Polski i Litwy poinformował szef rosyjskiej Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) Siergiej Dankwert.

            Według agencji ITAR-TASS, Moskwa przygotowuje się do wprowadzenia zakazu importu wszystkich rodzajów gotowych produktów mięsnych.

            Będzie też embargo na produkty drobiowe i wołowe?

            Ponadto na czarną listę mogą trafić również produkty z mięsa drobiowego i wołowiny.

            Jak jednak powiedział Polskiemu Radiu rzecznik rosyjskich służb weterynaryjnych Aleksiej Aleksiejenko, rozporządzenie nie jest jeszcze podpisane, trwa ustalanie szczegółów i na obecną chwilę nie można powiedzieć konkretnie, jakiego rodzaju mięs będzie dotyczył zakaz, jeśli zostanie wprowadzony.

            Informator rosyjskiej agencji twierdzi, że restrykcyjne podejście Rossielhoznadzoru spowodowane jest brakiem konstruktywnych rozmów z partnerami, z Polski i Litwy na temat bezpieczeństwa produkcji mięsnej.

            ITAR – TASS przypomina, że zakaz importu wieprzowiny ze wszystkich krajów Unii Europejskiej obowiązuje już od 30 stycznia 2014 r. Został on wprowadzony w związku z wykryciem ognisk afrykańskiego pomoru świń, między innymi w Polsce i na Litwie.

            Dankwert zwrócił uwagę, że wcześniej embargo takie wprowadził już inny kraj Unii Celnej (UC) – Białoruś. Oprócz Rosji i Białorusi w skład UC wchodzi też Kazachstan.

            Polski minister rolnictwa: embargo na wieprzowinę do Rosji to nic nowego

            – Bez paniki, rosyjskie embargo to nic nowego – tak minister rolnictwa Marek Sawicki skomentował informację o tym, że Rosja nałożyła zakaz importu produktów wieprzowych z Polski i Litwy.
            Marek Sawicki podkreślił, że takie embargo obowiązuje już od dawna. – Nie jest to żaden nowy element. Od 18 lutego obowiązuje embargo na import wieprzowiny i przetworów wieprzowych na rynek rosyjski i na rynek strefy celnej Rosja-Kazachstan-Białoruś – powiedział minister rolnictwa.
            Kto zaczął wprowadzac embargo na kogo ? prosze o odpowiedź – a co do gazu to ja tez nie słyszałem o takim embargu . Dlatego właśnie nie wiem skąd ruskie działania….