5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. grysiak
    grysiak :

    PiS i Gliński to nie moja bajka, ale on ma tym razem rację. PKW to instytucja poza wszelką kontrolą. Kupili system do liczenia głosów za ciężkie pieniądze, ale bez prawa do kodów źródłowych i do praw autorskich. Kiedy właściciel praw zaczął żądać wysokich opłat, postanowili, że system opracują ich informatycy, ale nie stać ich na programistów tej klasy, jacy są potrzebni do napisania takiego systemu. W efekcie uzupełniające wybory do Senatu były liczone ręcznie, co było ostrzeżeniem, że nowy system jest do niczego. Poprawki niewiele dały, bo nie można było ściągnąc na komputery komisji obwodowych plików instalacyjnych i z danymi dla danego obwodu. Gdy to już się udało, to nie można było zalogować się na serwery PKW, ani drukować wyniki w obwodzie. Podobne problemy mają komisje miejskie i okręgowe. Gliński ma rację, że to co publikuje PKW nie powinno być publikowana, bo te szczątki nie są żadną informacją.