Petro Poroszenko nie wyklucza, że może dojść do rosyjskiej inwazji na Ukrainę i konfliktu na pełną skalę. Zapewnia jednocześnie, że jego kraj jest gotowy do „przyzwoitej odpowiedzi”.

Podczas wizyty roboczej w obwodzie charkowskim, ukraiński prezydent podkreślił, że wszyscy muszą zrozumieć, że Ukraina znajduje się w stanie wojny:

– Podkreślam, że trwa wojna, a obrona naszego kraju to nie tylko sprawa sił zbrojnych, ale i całego ukraińskiego narodu, całego społeczeństwa i władz. Musimy robić co w naszej mocy, by obronić naszą wolność, demokrację, integralność terytorialną i suwerenność.

– W razie pełnoskalowej rosyjskiej inwazji, możliwości, której niestety nie można wykluczyć, jesteśmy gotowi dać przyzwoitą odpowiedź– zaznaczył Poroszenko.

Przeczytaj: Czołowy ukraiński dziennik: Poroszenko jest bardziej niebezpieczny niż Janukowycz

Prezydent Ukrainy podkreślił, że w takiej sytuacji armia musi być w stanie ciągłej gotowości i odpowiedniego przeszkolenia. – Musicie polepszać swoją wiedzę i wykonywać zadania bojowe bez wahania w razie eskalacji– powiedział zwracając się do żołnierzy.

Przeczytaj również: Prezydent Ukrainy uczcił Ukraińską Powstańczą Armię

Unian.info / Kresy.pl

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • tutejszym
      tutejszym :

      Pierwszy wariant jest ze strony FR wykluczony. Rosji nie stać na wprowadzenie sił porządkowych na Ukrainę w stosunku 11 do jednego potencjonalnego przeciwnika. Rosji. Pozostaje wykrwawianie Ukrainy na Donbasie i przejmowanie po kawałku odzyskanych partii Ukrainy. Zostanie tylko ZapUkr, gówno warte dla reszty świata. Nam zostanie blokada granic i lanie w dupę oczadziałych banderowców. Blokada na pokolenia.