Premier Słowacji wystąpił publicznie pierwszy raz od momentu majowego zamachu. Polityk poprał wyjazd Viktora Orbána do Rosji i oświadczył, że gdyby mógł pojechałby z nim do Putina.
Premier Słowacji Robert Fico w piątek wystąpił po raz pierwszy publicznie od czasu nieudanego zamachu na jego życie. Polityk wystąpił z okazji obchodów Dnia Świętych Apostołów Cyryla i Metodego na zamku Devín w Bratysławie.
Fico podczas wystąpienia potępił liberalną ideologię. Poprał przyjazd Viktora Orbána do Moskwy i z uznaniem wyraził się o działaniach podejmowanych na rzecz pokoju na Ukrainie. Dodał, że gdyby zdrowie mu zdrowie na to pozwalało udałby się z premierem Węgier, aby rozmawiać z Putinem. Premier Słowacji dodał, że gdy toczy się wojna, nigdy dość podejmowanych inicjatyw pokojowych.
Wątek zakończenia wojny na Ukrainie Robert Fico rozwinął w sobotę za pośrednictwem portalu Facebook. Polityk napisał, że opowiada się za natychmiastowym zawieszeniem broni i rozpoczęciem negocjacji pokojowych z udziałem Ukrainy, Rosji, USA, Chin i UE. Dodał, że jeśli nastąpi dalsza eskalacja napięcia to nie zdziwi się jak dojdzie do “znacznie straszniejszej jakości konfliktu wojennego”.
“Pokoju nie można osiągnąć za pomocą ultimatum ani narzucając nierealistycznych warunków. Negocjacje pokojowe będą niezwykle trudne, ale najlepiej będzie dla całego świata, jeśli kolejne miesiące, a może lata wzajemnego zabijania się, zastąpią miesiące trudnych negocjacji prowadzących do sprawiedliwego pokoju. Zdynamizowałoby to znacznie negocjacje w sprawie przystąpienia Ukrainy do UE, które Republika Słowacka w pełni popiera” – fragment wpisu premiera Słowacji Roberta Fico.
Czytaj: Orbán i Putin o możliwościach zakończenia wojny na Ukrainie
wiadomosci.dziennik.pl/Kresy.pl





























